Prezydent USA Donald Trump poinformował w środę, że zawarł porozumienie handlowe z Pakistanem, zapowiadając przy tym, że USA wezmą udział w eksploatacji złóż ropy naftowej w tym kraju. Zapowiedział też rozmowy handlowe z Koreą Płd.


„Właśnie zawarliśmy umowę z Pakistanem, na mocy której Pakistan i Stany Zjednoczone będą współpracować nad rozwojem swoich ogromnych rezerw ropy naftowej. Jesteśmy w trakcie wyboru firmy naftowej, która będzie przewodzić temu partnerstwu. Kto wie, może kiedyś będą sprzedawać ropę Indiom!” – napisał Trump na swoim portalu społecznościowym Truth Social. Prezydent USA nie podał dodatkowych szczegółów porozumienia ani stawki ceł, którymi objęte zostaną towary z Pakistanu. Wedle pierwotnych zapowiedzi Trumpa, gdyby nie doszło do porozumienia, import dóbr z tego kraju miał zostać obłożony 29 proc. podatkiem.
W swoim wpisie Trump zaznaczył również, że prowadzi rozmowy z wieloma innymi przywódcami, „z których wszyscy chcą sprawić Stanom Zjednoczonym niezwykle dużo radości”. W tym gronie ma być Korea Płd., która ma w środę przedstawić nową ofertę układu, by uniknąć 25 proc. ceł.
Celna ruletka USA. W co gra Donald Trump?
Od blisko 200 dni Donald Trump czyni Stany Zjednoczone wielkimi, głównie wywołując to mniejsze, to większe wojny i wojenki handlowe, i to nawet z najbliższymi sojusznikami. 1 sierpnia mija kolejny wyznaczony przez prezydenta USA “deadline”, kiedy amerykańskie cła mają wejść w życie. W Gospodarczym Punkcie Widzenia postanowiliśmy więc sprawdzić, jak wygląda stany gry, czy pokerzysta w Białym Domu ma mocne karty, a przede wszystkim kto w tej grze jest na plusie, a kto na minusie - nie tylko ekonomicznym.
Jeszcze we wtorek Trump mówił, że nie zawrze umowy z Seulem w środę. Termin na zawarcie umowy mija w piątek, kiedy w życie mają wejść wyższe cła dla ok. 20 państw, którym Trump wysłał listy informujące je o nowej stawce.
Do ogłoszenia w sprawie handlu z Pakistanem dochodzi tego samego dnia, w którym Trump zapowiedział nałożenie 25 proc. ceł na produkty z największego rywala Pakistanu, Indii, zapowiadając również karę dla tego kraju za kupowanie rosyjskiej ropy naftowej i broni. Nie określił jednak, jaka będzie to kara. Dopytywany o to w środę stwierdził, że wciąż prowadzi negocjacje z indyjskimi władzami i dodał, że chodzi nie tylko o sprowadzanie rosyjskich surowców, lecz także o działalność Indii w ramach grupy państw BRICS.
W lipcu Trump zapowiadał, że zwiększy cła o 10 proc. na import z krajów popierających „antyamerykańską politykę” BRICS.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/wr/

























































