Wtorkowy poranek przyniósł dalsze osłabienie dolara w relacji do euro, co na polskim rynku skutkowało najniższymi od września notowaniami amerykańskiej waluty. W tym tygodniu czekają nas posiedzenia kluczowych banków centralnych świata.


We wtorek o 9:47 za dolara płacono 3,8140 zł, a więc o grosz mniej niż dzień wcześniej. Są to najniższe notowania amerykańskiej waluty od września 2024 roku. Przez poprzednie dwa miesiące kurs USD/PLN spadł z blisko 4,20 zł do prawie 3,80 zł, co oznacza zniżkę o blisko 40 groszy.
W znacznej mierze było to pochodną dynamicznego umocnienia euro w stosunku do dolara. Kurs EUR/USD, który od początku marca wzrósł z niespełna 1,04 do 1,09530 we wtorek rano. Są to najwyższe notowania pary euro-dolar od września ubiegłego roku. Przy względnie stabilnym kursie euro do złotego taki ruch na „eurodolarze” przekłada się na przecenę „zielonego” w relacji do złotego.
Bez większych zmian pozostał za to kurs euro do złotego. O poranku wspólnotowa waluta była wyceniana na 4,1815 zł. Od początku marca złoty już się nie umacnia względem euro po tym, jak pod koniec lutego kurs EUR/PLN wyrównał najniższe poziomy od stycznia 2018 roku. Od tego czasu kurs euro porusza się w przedziale 4,1400-4,2050 zł.
W tym tygodniu karty na rynkach walutowych będą rozdawali najważniejsi bankierzy centralni. W środę nad ranem poznamy decyzję Banku Japonii, a wieczorem amerykańskiej Rezerwy Federalnej. W obu przypadkach zmiana stóp procentowych nie jest spodziewana. W czwartek o polityce monetarnej decydować będą władze Szwajcarskiego Banku Narodowego, Banku Anglii oraz szwedzkiego Riksbanku. Obniżka stóp oczekiwana jest jedynie w Szwajcarii.
W kwestii tej ostatniej warto odnotować, że od początku marca frank szwajcarski osłabia się w relacji do euro po tym, jak helwecka waluta osiągnęła rekordowo mocne poziomy w grudniu 2024 roku. We wtorek o poranku frank wyceniany był na 4,3398 zł. W piątek kurs CHF/PLN znalazł się najniżej od maja i sięgnął ok. 4,31 zł.
KK


























































