REKLAMA

Dodatkowe składki do ZUS mogą odebrać im pracę

Łukasz Piechowiak2014-05-12 16:05główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2014-05-12 16:05

Rząd zamierza obciążyć składkami do ZUS część umów-zleceń. W teorii ma to przynieść ok. 400 mln zł dodatkowego dochodu do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Zmianie ulegnie tzw. zbieg tytułów do ubezpieczenia. Składki zapłacą też członkowie rad nadzorczych. Koniec składkowego eldorado prawie na pewno oznacza wzrost bezrobocia.

Nowelizacja ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych zakłada, że osoby posiadające kilka umów-zleceń nie będą mogły korzystać z tzw. zbiegu tytułów do ubezpieczenia. Obecnie jest tak, że jeśli ktoś wykonuje zlecenia na podstawie kilku umów, to zwykle płaci składki do ZUS od umowy opiewającej na najniższą kwotę.

Od pozostałych pobiera się wtedy tylko podatek. Dochodziło do takich paradoksów, że dana osoba posiadająca dwie umowy – jedną na 500 zł, a drugą na 5 tys. zł – składki do ZUS odprowadzała tylko od tej pierwszej. Teraz ma się to zmienić. Umowy będą sumowane, a podstawą wymiaru składek ma być wartość minimalnego wynagrodzenia, czyli 1680 zł brutto.

Druga rewolucja to obciążenie składkami do ZUS osób, które otrzymują wynagrodzenie z tytułu zasiadania w radach nadzorczych. Rząd szacuje, że mamy w Polsce 60 tys. takich osób, które nierzadko mają wysokie dochody, ale nie odprowadzają od nich składek na ubezpieczenia społeczne.

Reklama

W sumie zmiany te mają przynieść ok. 400 mln zł dodatkowego dochodu do ZUS, a także zabezpieczyć przyszłość emerytalną osób, które będą tymi składkami obciążone. Skutki jednak mogą być odwrotne do zamierzonych.

Prędzej zatrudni na czarno, niż zapłaci składki

Z badań przeprowadzonych na zlecenie ZPP wynika, że 30% przedsiębiorców po wprowadzeniu tych zmian zmniejszy wynagrodzenie lub zatrudnienie w swoich firmach. Blisko 13% zaoferuje swoim pracownikom pracę na czarno, a ponad 21% zamierza zoptymalizować podatkowo pracowników poprzez zatrudnianie tylko tych, którzy zdecydują się na otwarcie własnej działalności gospodarczej. Mniej niż 3% deklaruje zmianę ich umów na umowy o pracę.

Na podstawie umów cywilno-prawnych pracuje w Polsce ponad 800 tys. osób. Zwykle wybierają oni tę formę zatrudnienia (lub wybierana jest ona za nich) ze względu na duże koszty związane z obciążeniami odprowadzanymi do ZUS. Umowy cywilno-prawne są po prostu tańsze od umów o pracę. Ponadto są bardziej elastyczne.

Można odnieść wrażenie, że rząd nie dostrzega tej prostej zależności – ludzie uciekają od umów o pracę, bo ta na wstępie obciążona jest podatkami wynoszącymi ok. 41% kwoty, którą pracodawca musi przeznaczyć na jednego pracownika. Problem popularności umów cywilno-prawnych by nie istniał, gdyby zmniejszono te obciążenia do rozsądnej wysokości.

60 tys. osób może stracić pracę

Ze składkami do ZUS od umów cywilno-prawnych związany jest także inny kłopot, na który uwagę zwraca PKPP Lewiatan. Zbyt krótkie vacatio legis, które w tym wypadku ma wynosić tylko 3 miesiące, może doprowadzić do paraliżu wielu przedsiębiorstw, które nie będą wstanie tak szybko przygotować się do zmian zwiększających koszty ich działalności. Długoterminowe kontrakty np. na ochronę lub sprzątanie zostaną rozwiązane z dnia na dzień, bo ich dalsze wykonywanie stanie się nieopłacalne. Taką możliwość dają przepisy Kodeksu cywilnego.

Tysiące ludzi straci pracę – z szacunków PKPP Lewiatan może to być nawet 60 tysięcy osób, a to oznacza wzrost bezrobocia rejestrowego o ok. 0,4 pp. Stąd apel nie tyle o wstrzymanie się od obciążenia składkami tych umów, ale wydłużenia vacatio legis do minimum roku.

Walka z umowami śmieciowymi to walka z wiatrakami. Nie da się całkowicie wyeliminować ich z życia gospodarczego, bo w wielu przypadkach są one korzystne dla pracowników i pracodawców. Rząd niezwykle dużą wagę przywiązuje do zabezpieczenia dochodów wielu ludzi na starość, ale prawie całkowicie bagatelizuje ich obecną sytuację finansową. Tylko poważna reforma Kodeksu pracy, cięcie wydatków budżetowych oraz zmniejszenie składek na ubezpieczenia społeczne może doprowadzić do radykalnego obniżenia stopy bezrobocia, a tym samym – wzrostu dochodów większości społeczeństwa. Wbrew pozorom budżetowi państwa też wyszłoby to na dobre.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe i wysoki procent na lokacie
Tanie konto firmowe i wysoki procent na lokacie

Komentarze (7)

dodaj komentarz
~CostCare
Temat mniejszych składek ZUS będzie ciągle powracał, póki koszty prowadzenia działalności w Polsce będą tak wysokie. Obecnie promujemy informację o moźliwych metodach redukcji składek na ubezpieczenie społeczne. Optymalizacja kosztów ZUS wcale nie musi oznaczać przenoszenia firmy za granicę. Uruchomiliśmy stronę http://costcare.pl/optymalizacja-Temat mniejszych składek ZUS będzie ciągle powracał, póki koszty prowadzenia działalności w Polsce będą tak wysokie. Obecnie promujemy informację o moźliwych metodach redukcji składek na ubezpieczenie społeczne. Optymalizacja kosztów ZUS wcale nie musi oznaczać przenoszenia firmy za granicę. Uruchomiliśmy stronę http://costcare.pl/optymalizacja-zus gdzie można znaleść dodatkowe informacje o sposobach optymalizacji składki wypadkowej. Warto skorzystać ze wszystkich legalnych metod obniżenia kosztów i poprawy rentowności. Jesteśmy po stronie przedsiębiorców.
~romek
Mysle ze da sie walczyc z zatrudnianiem na czarno i umowami smieciowymi ,prcodawce przylapanego na takim procederze nalerzy przdewszystkim nalozyc taka kare pieniezna zeby mu sie odechcialo zatrudniania na czarno ,tak radza sobie na zachodzie
~Tomasz
aby dzisiejsi, uprzywilejowani emeryci mogli sobie beztrosko pożyć. Nie dość, że dzisiejsi emeryci przeżerają wszystkie składki młodym to jeszcze młodzi nic nie robią żeby odsunąć od władzy nieudolnych partaczy i dać zreformować system emerytalny ludziom od Korwina. Uproszczenie systemu pozwoli zmniejszyć zatrudnienie w administracji,aby dzisiejsi, uprzywilejowani emeryci mogli sobie beztrosko pożyć. Nie dość, że dzisiejsi emeryci przeżerają wszystkie składki młodym to jeszcze młodzi nic nie robią żeby odsunąć od władzy nieudolnych partaczy i dać zreformować system emerytalny ludziom od Korwina. Uproszczenie systemu pozwoli zmniejszyć zatrudnienie w administracji, a ludziom daszansę na pracę przy wytwarzaniu jakichkolwiek dóbr bądź świadczenia użytecznych usług zamiast przewalania ton papieru w celu naliczenia kilku zł waloryzacji każdemu z osobna. Bierność młodych jest porażająca! Jako 40-latek nie widzę szans na to by w Polsce dorobić się czegokolwiek zarabiając w okolicach średniej krajowej na etacie. Zakładanie działalności w Polsce to hazard, bo urzędasów nie obchodzi to czy masz dochód czy nie, haraczmusisz zapłacić, bo inaczej ruszy cała urzędnicza machina by Cię zniszczyć i puścić z torbami. Dotyczy to małych przedsiębiorców jak i większych firm - urzędnicze kontrole ciągnące się miesiącami - zupełnie jak kleszcze sączące życiodaje siły ze słabnącego żywiciela. Nie widzę tu przyszłości, moja rodzina wyemigrowała 10 lat temu i nie mazamiaru wracać, ja chciałem być patriotą, miałem nadzieję, że w dobie swobodnego dostępu do informacji Polacy zrozumieją, że robiązsiebie niewolników oddając władzę czerwonym.
~marjan
niech rzad zacznie wspierac unie we wprowadzaniu podatku od obrotu kapitalowego!! wtedy pojawia sie pieniadze z fotrun ktore ciagle rosna bez konca a zwykli ludzie zyja w biedzie
~Albert
Taaa, 60tys moze stracic prace..... Tak z ciekawosci pytam - kto ja wykona? Panowie prezesi? Rotfl
~bookbis
Niestety prawdą jest jak pisze autor, że rzad bagatelizuje obecna sytuacje pracownikow, by dożyc do emerytury trzeba jeść przy tak duzych obciazeniach z każdej strony czesc ucieka z tego kraju a czesc jest zmuszona do działań nieformalnych.Mimo to jednak rzadzący na siłe próbuja wmówic innym ,że tylko wysokie opodatkowanie pracy Niestety prawdą jest jak pisze autor, że rzad bagatelizuje obecna sytuacje pracownikow, by dożyc do emerytury trzeba jeść przy tak duzych obciazeniach z każdej strony czesc ucieka z tego kraju a czesc jest zmuszona do działań nieformalnych.Mimo to jednak rzadzący na siłe próbuja wmówic innym ,że tylko wysokie opodatkowanie pracy jest OK.
Juz martwimy sie ,że za dwadzieścia lat nie będzie komu pracowac lecz to nie zmienia ich pola widzenia. Wszelki działania podejmowane sa na krótkim dystansie aby efekty były tu i teraz ,Po nas to choćby potop
dlaczego tak wiele osób nie chce zakładać własnych firm, dlaczego tak wielesplajtowało, dlaczego tak wiele osob uciekło z tego kraju? to są pytania zasadnicze
Uczmy sie na historii a nie na teraźniejszości: amerykańskie fortuny nie tworzono w ciągu pietnastu lat lecz przez dwa trzy pokolenia, była to żmudna, czasami trudna praca lecz napewno konsekwencja działan przyniosła efekty, poniewaz kazdemu z nich cos oprocz kwoty na marne wyzywienie cos jeszcze zostawało w kieszeni i to mogło byc zainwestowane.
U nas niestety system doprowadza do tego ,że nie tylko nie może ci nic ponad to zostać lecz jeszcze dobijają cie dodatkowymi kosztami
Moj matemetyk mówił matematyka jest prosta dwa do dwóch to cztery nie inaczej, niech wiec ktos z nich policzy czy tyle a tyle bezrobotnych , szaropracujacych, podsstolnych itd gdyby płaciło tylko 10% od przychodów to kiedy państwo wyszło by na zero????????
~Cost Care
Obecnie z jednej strony jest sztywna i oskładkowana umowa o pracę, a z drugiej umowa "śmieciowa". Nic dziwnego, że pracownicy chcą tą pierwszą, a pracodawcy wolą drugą. Oskładkowanie powinno być uzależnione od elastyczności, tak aby obie formy miały pewne zalety w zależności od potrzeby. A ja polecam przedsiębiorstwom mniejsze Obecnie z jednej strony jest sztywna i oskładkowana umowa o pracę, a z drugiej umowa "śmieciowa". Nic dziwnego, że pracownicy chcą tą pierwszą, a pracodawcy wolą drugą. Oskładkowanie powinno być uzależnione od elastyczności, tak aby obie formy miały pewne zalety w zależności od potrzeby. A ja polecam przedsiębiorstwom mniejsze składki ZUS dzięki Cost Care.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki