Przywódca Rosji Władimir Putin wie, że sukces w dezinformacji przychodzi mu szybko i jest tańszy niż konwencjonalna wojna - powiedział w środę minister ds. UE Adam Szłapka podczas debaty zorganizowanej przez polską prezydencję.


Czeski europoseł Tomas Zdechovsky uważa, że konta na Facebooku powinny być równie przejrzyste jak w Uberze.
Polski minister w środę w Brukseli wyraził nadzieję, że w przyszłym unijnym budżecie znajdą się konkretne pieniądze na walkę z dezinformacją. Podkreślił, że w tej dziedzinie Unia powinna być zawsze o jeden krok pod względem rozwiązań niż jej wrogowie.
„Kreml chce decydować o przyszłości nas wszystkich za pomocą kampanii dezinformacyjnych. Wpłynął na wyniki wyborów promując kandydatów. Widzieliśmy to w Rumunii i Mołdawii, widzieliśmy też cyberataki podczas różnych kampanii w całej Europie” - powiedział Szłapka.
W ocenie pracującej dla Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych (unijnej dyplomacji) Martyny Bildziukiewicz sztuczna inteligencja będzie w stanie pomóc w walce z dezinformacją. Jak jednak zauważyła, druga strona również korzysta i uczy się jej szybko.
„Rosja zawsze stawiała ilość ponad jakość. Nie chodziło o to, by wszyscy uwierzyli w konkretną narrację, ale o zanieczyszczanie przestrzeni informacyjnej tak wieloma półprawdami, manipulacjami, narracjami dezinformacyjnymi itd. we wszystkich możliwych formach, by nas zmylić i zgubić” - zaznaczyła Bildziukiewicz. Dodała, że AI rozwija się na tyle szybko, że rosyjska dezinformacja nie musi już wybierać między ilością a jakością, może robić jedno i drugie.
„To, co się dzieje, nie jest normalne. Wiele kont finansowanych przez Rosję, które są aktywne teraz w Polsce w związku z kampanią wyborczą, są też aktywne u nas, w Czechach przed wyborami (parlamentarnymi - PAP) jesienią” - powiedział europoseł czeskiej centroprawicy Tomas Zdechovsky, który w Parlamencie Europejskim należy razem z KO i PSL do Europejskiej Partii Ludowej.
„Czy naprawdę myślicie, że nacjonalistyczny prorosyjski kandydat na prezydenta może mieć więcej lajków pod postem niż polski premier? My w Czechach mamy komunistyczną kandydatkę, wspieraną przez rosyjskie farmy trolli. Spójrzcie na nią: w 20 minut 7 tys. lajków” - dowodził.
W ocenie europosła recepta jest stosunkowo prosta - maksymalna przejrzystość w internecie. „Po tych, którzy zarejestrują się swoim dowodem osobistym w Uberze, samochód przyjedzie szybciej, bo tacy użytkownicy są zweryfikowani. Dlaczego tak samo nie jest na Facebooku? Jesteś zweryfikowany, to możesz ze mną jako politykiem dyskutować” - powiedział Zdechovsky.
Dyrektorka generalna ds. sprawiedliwości w Komisji Europejskiej Marie-Helene Boulanger zaznaczyła, że walka z dezinformacją nie ma na celu ograniczania wolności słowa - wręcz przeciwnie, ma ją chronić. Dlatego jednym z rozwiązań powinno być wprowadzenie przejrzystości finansowania czynników, które mają wpływ na kluczowe procesy: wybory, stanowienie prawa i podejmowanie decyzji.
Środową debatę poprowadziła ekspertka i edukatorka z zakresu dezinformacji w ramach organizacji pozarządowej „Lie Detectors” Anna Słojewska. W ramach podsumowania rozmowy zwróciła uwagę, że o ile w swojej pierwszej KE Ursula von der Leyen przekazała zadania związane z walką z dezinformacją dwóm komisarzom - od rynku cyfrowego i praworządności, o tyle w drugiej KE von der Leyen taki obowiązek dostał każdy z 26 komisarzy; natomiast trzech ma w związku z tym obowiązki szczególne, są to komisarze od klimatu, rolnictwa i relacji międzynarodowych.
„To pokazuje, w jakich obszarach KE widzi główne zagrożenia” - podkreśliła Słojewska.
Z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)
mce/ ap/ amac/
























































