Izraelskie lotnictwo zaatakowało w nocy ze środy na czwartek irański port Bandar-e Anzali nad Morzem Kaspijskim, niszcząc kilka okrętów marynarki wojennej i infrastrukturę portową - poinformował rzecznik izraelskiej armii ppłk Nadaw Szoszani.


W nalocie zniszczono korwetę, cztery kutry rakietowe, kilka jednostek pomocniczych, a także centrum dowodzenia i stocznię. Niektóre okręty zostały zaatakowane w porcie, a inne na wodach Morza Kaspijskiego - podało wojsko w komunikacie.
Podkreślono, że nalot miał uderzyć w irańską armię, chociaż jej okręty na Morzu Kaspijskim nie stanowiły bezpośredniego zagrożenia dla Izraela, ale mogły utrudnić operowanie nad Iranem izraelskiego lotnictwa.
O izraelskim nalocie na irańską flotę na Morzu Kaspijskim w nocy z środy na czwartek informowały już wcześniej media. To pierwszy potwierdzony atak sił izraelskich na irańską marynarkę wojenną na tym akwenie.
Izrael nie planował pierwotnie atakować okrętów na Morzu Kaspijskim, przygotowania do uderzenie rozpoczęto zaledwie kilka dni temu - przekazał portal Times of Israel.
USA i Izrael od 28 lutego prowadzą naloty na Iran, który w odpowiedzi atakuje Izrael i państwa Bliskiego Wschodu.
Armia izraelska poinformowała, że w czwartek po zestrzeleniu jednego z irańskich pocisków przez obronę powietrzną, odłamki spadły na rafinerię w Hajfie na północy kraju. To największy taki zakład w kraju. Minister energii Eli Kohen powiedział, że irański nalot „nie spowodował znacznych strat w infrastrukturze”. (PAP)
adj/ mal/



























































