

Rolnicy statystycznie nie mają źle, ale to wcale nie oznacza, że mają bardzo dobrze. Z danych GUS wynika, że ich sytuacja materialna w ostatnich latach uległa znacznej poprawie. Dochody i jakość życia tej grupy społecznej wzrosły wyraźnie. Ale czy rzeczywiście są aż tak bogaci?
Ostatnio media obiegła wiadomość, że rolnicy to jedna z najbogatszych grup społecznych w Polsce, a przez ostatnie 10 lat w UE – ich sytuacja materialna uległa znacznej poprawie. Takie stwierdzenie buduje obraz rolników jako grupy jednolitej, której dochody są bardzo wysokie w porównaniu do innych. Nie da się ukryć, że polska wieś dzięki dopłatom i inwestycjom UE zmieniła się raczej na lepsze. Niemniej, wcale nie jest tak różowo jak się wydaje i w pewnym sensie – rolnicy sami są sobie winni.
Ile mają rolnicy?
Z danych GUS-u wynika, że dochód rozporządzalny rolników na jedną osobę w gospodarstwie domowym w 2013 roku wyniósł 1156,13 zł. Na pięć wyszczególnionych przez GUS grup społecznych – jest to drugi wynik od końca. Najniższym dochodem rozporządzalnym (1006 zł) dysponują renciści. Z kolei najwyższym – gospodarstwa pracujące na własny rachunek (1581 zł). Równocześnie rolnicy w teorii wydają najmniej w przeliczeniu na 1 osobę w gospodarstwie domowym, bo tylko 784 zł. Kwota ta stanowi 67,9% ich dochodów. Przeciętna stanowi 81,7%.
Dochód rozporządzalny ogółem na jedno gospodarstwo domowe w grupie rolników wynosi aż 5044 zł. Kłopot w tym, że przeciętnym gospodarstwie domowym liczba osób wynosi 2,82, a w przeciętnym gospodarstwie domowym rolników – 4,08. Słowem, rolnicy w teorii mają więcej osób do wyżywienia. To obniża im dochód rozporządzalny, ale także wpływa na zmniejszenie wydatków w przeliczeniu na 1 osobę (w większym gospodarstwie domowym wydatki w przeliczeniu na 1 osobę maleją. Wpływ na to mają zwyczaje zakupowe, styl życia, rozkład wydatków na nośniki energii, itp.)
Jednak to, że ogółem dochody są wysokie wcale nie uprawnia do stwierdzenia, że rolnicy należą do najbogatszych grup społecznych. Wbrew pozorom rolnicy są bardzo mocno zróżnicowaną grupą pod względem rozkładu dochodów. Obrazujący ten rozkład współczynnik Giniego dla całego kraju wynosi ok. 30%.W Niemczech wynosi on ok. 24%. Oznacza to, że w Polsce mamy w teorii dużo większy odsetek biednych niż w innych krajach UE. Niemniej dla grupy rolników współczynnik ten przyjmuje wartość powyżej 55%.
Rozwarstwienie dochodów rolników jest podobne do tego jakie panuje w oligarchicznej Rosji
Wpływ na to ma pewnego rodzaju niekonsekwencja statystyczna w ocenie tej grupy społecznej. Jeśli przyjrzymy się gospodarstwom wielkopowierzchniowym, które z tytułu samych dopłat unijnych dostają kilkaset tysięcy złotych rocznie, to rysuje nam się obraz bogatej wsi. Jednak średnia wielkość gospodarstwa rolnego wynosi ok. 10 ha – średnio na jedno 100 ha może przypadać tysiąc o powierzchni 1 ha. Tyle z zabawy statystyką.
Rolnikom przeciętnie dochody wzrosły o 154% w ciągu 10 lat. Mimo tego średnie zarobki na wsi kształtują się na poziomie 80% średniej krajowej – rocznie daje to ok. 20 tys. zł brutto na głowę. W miastach powyżej 500 tys. mieszkańców jest to 140% średniej, a roczny dochód wynosi ok. 35 tys. brutto na głowę. Te dwie skrajne wartości nawet, gdy przedstawia się na zasadzie kontrastu – wciąż są nikczemnie niskie. Innymi słowy – nieprawdą jest, że polska wieś ocieka bogactwem, a rolnicy to najbogatsza grupa społeczna.
Prawdziwym będzie stwierdzenie, że w grupie rolników znajdziemy spory odsetek gospodarczy osiągających dochody znacznie większe od pozostałych. Naturalnie w większości przypadków dzieje się tak dzięki ich zaradności, przedsiębiorczości i pracowitości. Nie zapominajmy przy tym o specyfice rolnictwa, które jest mocno kapitałochłonne i bez odpowiedniego zaplecza, efektu skali oraz technologii jest bardzo ryzykowne. Skończony jest również zasób ziemi, która także różni się jakościowo. Zatem statystycznie średnio wszystkim jest dobrze, ale większości dalej jest bardzo ciężko. Kłamstwem też będzie stwierdzenie, że jest to jednolita i solidarna grupa – myli się ten, kto sądzi, że na tym rynku nie ma wielkiej konkurencji.
Dużo w tym winy samych rolników
Od lat paląca kwestią skutecznie dzielącą społeczeństwo jest KRUS. Do jego utrzymania dokładamy 15 mld zł rocznie. To co prawda trzykrotnie mniej niż musimy dopłacać do ZUS-u, ale patrząc na procentowy udział dotacji z budżetu państwa do wielkości budżetów FUS i KRUS – to dla ZUS-u wynosi ona 20%, a dla KRUS-u ok. 85%. Upraszczając – emerytury z ZUS-u finansowane są (nie licząc składek) w 20% z podatków, a rolników (również nie licząc składek) – w 85%.
Naturalnie świadczenia z KRUS-u są prawie dwukrotnie niższe od tych wypłacanych z ZUS-u, ale paradoks stanowi wielkość składki, która w żaden sposób nie pokrywa się z wielkością nawet tych niskich świadczeń. Dodatkowym absurdem jest fakt, że rolnik posiadający 100 ha ziemi, który z tytułu samych dopłat UE otrzymuje kilkaset tysięcy złotych rocznie – wpłaca do KRUS-u mniej niż przeciętny ekspedient z supermarketu. Z drugiej strony mamy skrajnie biedne gospodarstwa, które mają problem nawet z opłacaniem KRUS-u. W tym wypadku niesprawiedliwość „społeczna” wręcz kuje w oczy.
Polscy rolnicy wykonali duże postępy w rozwoju materialnym i nie będzie kłamstwem, że sporo udało się osiągnąć dzięki UE. Sporej części gospodarstw rolniczych żyje się już bardzo dobrze. Niemniej twierdzenie, że są prawie najbogatszą grupą to więcej niż uproszczenie – i chociaż zasadne są reformy w prawie dotyczącym tego sektora gospodarki, to mimo wszystko muszą one mieć charakter progresywny.
Włączenie części rolników do ZUS-u jest nie tyle co pożądane, ale wręcz konieczne. Nie może to jednak odbyć się na zasadzie całkowitej likwidacji pewnego rodzaju przywilejów całej grupy społecznej, które w dużym stopniu wynikają z ich trudnej sytuacji materialnej i specyfiki pracy np. braku ciągłości dochodów, częstego braku alternatywy na rynku pracy, itp. Prosta ocena niejednorodnej grupy społecznej tylko przez pryzmat otrzymywanych dotacji i przywilejów jest bardzo pociągająca. Niestety bardzo często prowadzi do nieprawidłowych wniosków.
























































