REKLAMA

Czy podwyżki stóp procentowych są możliwe?

Ignacy Morawski2020-01-16 09:35założyciel SpotData.pl
publikacja
2020-01-16 09:35
fot. whitelook / Shutterstock

Po wyraźnym wzroście inflacji w grudniu na rynku finansowym wzrosło prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych w Polsce. Choć instrumenty finansowe wciąż nie wyceniają nawet jednej pełnej podwyżki stóp o 0,25 pkt proc., to dzisiejsze spojrzenie na przyszłą politykę NBP różni się od tego z początku roku, kiedy rynek bardziej oczekiwał obniżki niż podwyżki oprocentowania. Ta nieznaczna zmiana jest bardzo ciekawa. Czy podwyżka jest rzeczywiście możliwa? Musiałoby zajść kilka okoliczności.

GUS w ostatecznym odczycie inflacji potwierdził w środę, że tempo wzrostu cen konsumpcyjnych w grudniu wyniosło 3,4 proc. rok do roku. Różne istotne miary wzrostu cen, jak inflacja bazowa (bez żywności i energii) czy inflacja cen usług, znajdują się na wieloletnich maksimach.

Ale żeby stopy procentowe rzeczywiście wzrosły, potrzebne jest spełnienie kilku warunków.

Po pierwsze, wzrost gospodarczy musi być wyższy od oczekiwań. Teraz NBP prognozuje, że gospodarka urośnie w przyszłym roku o ok. 3,5 proc.

Po drugie, inflacja musiałaby utrzymać się na podwyższonym poziomie do wiosny-lata. Większość prognoz pokazuje, że na wiosnę inflacja zacznie się obniżać ze względu na tzw. efekty bazowe (inflacja rosła na wiosnę zeszłego roku) oraz wygaszenie fali podwyżek w usługach. Jeżeli to nie nastąpi, wówczas spojrzenie banku centralnego na stopy procentowe może się zmienić.

Po trzecie, koniunktura na świecie musiałaby się poprawić. Polska jest małą gospodarką otwartą i zagrożenia zewnętrzne są traktowane jako głównie źródło ryzyka.

Po czwarte, kurs złotego nie może się nadmiernie umocnić. Bank centralny traktowałby umocnienie złotego jako głównie niebezpieczeństwo wynikające z potencjalnych podwyżek stóp procentowych – jeżeli złoty będzie się umacniał, to podwyżki będą raczej wykluczone (tym bardziej że aprecjacja szybko ograniczy inflację).

Inflacja uderza po kieszeni. Nieliczni znaleźli receptę na ochronę oszczędności

Inflacja w Polsce jest najwyższa od ponad 7 lat, a oprocentowanie depozytów w bankach zapewne najniższe w historii III RP, więc coraz więcej Polaków szuka bezpiecznej alternatywy na ochronę oszczędności. Dlatego rekordy popularności biją obligacje detaliczne Skarbu Państwa. Jednak oferta wciąż przemawia do stosunkowo nielicznej i zamożnej grupy.

W tym momencie sądzę, że kombinacja wszystkich tych czynników nie wystąpi i stopy procentowe nie wzrosną w tym roku. Ale poczekajmy do wiosny, która zweryfikuje trendy inflacyjne i stan koniunktury.

/ SpotData
Źródło:
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
założyciel SpotData.pl

Ignacy Morawski jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych ekonomistów rynkowych. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty odpowiedzialnego za analizy makroekonomiczne. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach prognostycznych, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez Narodowy Bank Polski i „Rzeczpospolitą”. Był również członkiem zespołu przygotowującego prognozy makroekonomiczne w Polskiej Akademii Nauk, pracował także w think tanku WiseEuropa. Karierę rozpoczynał jako reporter ekonomiczny „Rzeczpospolitej”. Jest absolwentem ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (13)

dodaj komentarz
anna_domagalczyk
"Po czwarte, kurs złotego nie może się nadmiernie umocnić. " Tak, umocnienie PLN to obecnie jest największe zagrożenie dla podwyżki stóp procentowych.
staryznajomy
Chciałbym by jak stopy % pójdą w gore to rzad i banki oddadza mi różnicę ?
Nie wiedziałem ze rata kredytu jest uzależniona od ruchomej wartości jaka jest widzi mi sie rzadu ?
myslcie_samodzielnie
Co zrobić rząd jeśli nie będzie chętnych na polskie obligacje z obecnym oprocentowaniem? A co się stanie jeśli agencje ratingowe obniżą nasz rating (jeśli np. budżet się jednak nie zepnie na zero?) A co jeśli kurs złotego spadnie (polityka itp)?

Banki obecnie podniosły marże na kredytach o stałej stopie (wcześniej
Co zrobić rząd jeśli nie będzie chętnych na polskie obligacje z obecnym oprocentowaniem? A co się stanie jeśli agencje ratingowe obniżą nasz rating (jeśli np. budżet się jednak nie zepnie na zero?) A co jeśli kurs złotego spadnie (polityka itp)?

Banki obecnie podniosły marże na kredytach o stałej stopie (wcześniej były tańsze niż na zmiennej).
jsunday
Stopy zostaną podniesione na początek o 25 pkt, zwłaszcza przy osłabieniu PLN. A potem się zobaczy. Tym bardziej, że dane inflacyjne z początku roku wyskoczą na 4%.

Nie przymusu inwestowania w Polsce.
drdre1111
"sukces" na miare PiSSu - realny wzrost gospodarczy za pissu to
3.5(wzrost) - 3.4(inflacja) = 0.1% W SKALI ROKU. Co za patologia Dziękuję
szeregowy_forumowicz
Kto by pomyślał że inflacja może rosnąć, przecież nie rodzą się dzieci.
andregru
Nie podnoszą oprocentowania bo zbierają środki od społeczeństwa na niski procent . Chore państwo które coraz więcej rozdaje ! - "Dlatego rekordy popularności biją obligacje detaliczne Skarbu Państwa. Jednak oferta wciąż przemawia do stosunkowo nielicznej i zamożnej grupy."
pdox
"Wzrost gospodarczy" 3,5% przy 3,4% inflacji? :D Imponujące...
cyklotron
to pokazuje śmieszne podstawy polskiego dobrobytu.
mała podwyżka stóp zabije wzrost pkb i zniszczy gospodarkę kraju...
gdzie ten cud gospodarczy, o którym pieją tak rządzący ?
wszystko kręci się (uzależnione jest) na wirtualnym pieniądzu....który zniknie tak szybko jak się pojawił
wystarczy podwyżka sp,
to pokazuje śmieszne podstawy polskiego dobrobytu.
mała podwyżka stóp zabije wzrost pkb i zniszczy gospodarkę kraju...
gdzie ten cud gospodarczy, o którym pieją tak rządzący ?
wszystko kręci się (uzależnione jest) na wirtualnym pieniądzu....który zniknie tak szybko jak się pojawił
wystarczy podwyżka sp, wystarczy spowolnienie swiatowe, wystarczy wzrost cen paliw, wystarczy cło na niemieckie samochody, wystarczy obnizka dotacji z ue, wystarczy wzrost inflacji, wystarczy kryzys kredytów chf, susza powódź i gradobicie i inne
I LEZYMY...
gdzie TEN DOBROBYT?

cyklotron
i jeszcze na to nakłada się kłamliwa propaganda i kreatywna księgowość rządu...

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki