"To na razie postępowanie wyjaśniające. Jeszcze nie wiadomo, czy doszło do naruszenia prawa - powiedział Konrad Gruner z biura prasowego UOKiK. Chcemy sprawdzić, na jakich zasadach Cyfrowy Polsat sprzedawał prawa do publicznego odtwarzania rozgrywek i sprzęt konieczny do nadawania programów: czy nie uzależniano sprzedaży jednego produktu od zakupu innego. " - czytamy w "Parkiecie"
"Katarzyna Wyszomirska rzecznik Polsatu, pytana, czy uzależniono sprzedaż praw od zakupu dekodera platformy odesłała nas do Cyfrowego Polsatu. Ta ostatnia firma twierdzi, że wszystkie jej oferty są zgodne z prawem. Z rozmów, które przeprowadziliśmy, wynika, że ograniczenia, jakie napotkać mogą przedsiębiorcy, to raczej efekt konstrukcji oferty sprzedaży praw do publicznego odtwarzania meczów." - kontynuuje "Parkiet"
Jeśli urzędnicy z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów stwierdzą, że któraś z firm naruszyła prawo, to wtedy grozi je kara w maksymalnej wysokości do 10 proc. przychodów. W przypadku Cyfrowego Polsatu byłaby to kwota około 80 mln zł.
R.S.
Więcej można przeczytać w dzisiejszym wydaniu "Parkietu" w artykule Urszuli Zielińskiej, pt. "UOKiK bada ofertę Cyfrowego Polsatu".

























































