Po pierwsze martwe przepisy niekoniecznie „umarły ze starości” tylko zostały celowo zakopane przez polityków i kulejący przed nimi wymiar sprawiedliwości. Konkretnie chodziło o niekaranie urzędników za składanie fałszywych oświadczeń majątkowych.
Ministerstwo Sprawiedliwości odpiera ataki
Ministerstwo broni się, twierdząc, że nawet po usunięciu ust. 1 i 2 z art. 14 z ustawy o ograniczeniu działalności gospodarczej wciąż będzie obowiązywać urzędników art. 271§ 1 Kodeksu karnego o poświadczeniu nieprawdy.
Kolejne punkty projektu dotyczyły depenalizacji ujawnienia tajemnicy bankowej, a konkretnie artykułu 171 ust. 5, który brzmi:
Kto, będąc obowiązany do zachowania tajemnicy bankowej, ujawnia lub wykorzystuje informacje stanowiące tajemnicę bankową, niezgodnie z upoważnieniem określonym w ustawie, podlega grzywnie do 1.000.000 złotych i karze pozbawienia wolności do lat 3.
W tym wypadku również Ministerstwo Sprawiedliwości stwierdziło, że przepisy Kodeksu karnego będą wystarczające. Ja jednak, nie będąc prawnikiem z wykształcenia, wyraźnie widzę różnicę między art. 266 k.k a art. 171 ust. 5.
art. 266
§ 1. Kto, wbrew przepisom ustawy lub przyjętemu na siebie zobowiązaniu, ujawnia lub wykorzystuje informację, z którą zapoznał się w związku z pełnioną funkcją, wykonywaną pracą, działalnością publiczną, społeczną, gospodarczą lub naukową, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2. Funkcjonariusz publiczny, który ujawnia osobie nieuprawnionej informację stanowiącą tajemnicę służbową lub informację, którą uzyskał w związku z wykonywaniem czynności służbowych, a której ujawnienie może narazić na szkodę prawnie chroniony interes, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
Zobacz też: Gowin wycofuje się z kontrowersyjnego pomysłu
§ 3. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 następuje na wniosek pokrzywdzonego.
W k.k nie ma ani słowa o grzywnie, a to w zasadzie jest jedyna kara, która może zmusić bankowców do przestrzegania tego prawa. W końcu nie tylko w Polsce, ale w całym „cywilizowanym świecie” sądy bardzo rzadko skazuje przestępców w „białych kołnierzykach” na karę więzienia.
Rzeczpospolita korporacyjna
Takich smaczków jest wiele. Przykładowo zniesienie odpowiedzialności karnej za ujawnienie tajemnicy skarbowej dotyczyło m.in. usunięcia przepisu, który depenalizował karę za ujawnienie informacji przekazywanych przez instytucje finansowe urzędnikom skarbowym. Karą za to mogło być nawet 6 lat pozbawienia wolności. Tutaj też zdaniem autorów projektu wystarczą przepisy Kodeksu karnego.
Oświadczenie MS jest jasne – projekt zmienią, ale z niego nie zrezygnują. Zdaniem organizacji biznesowych należy zmniejszyć liczbę przepisów karnych dotyczących przestępstw gospodarczych. Z kolei „zwykli obywatele” opowiadają się za szczególnym piętnowaniem bandytów w „białych kołnierzykach”. Być może wyjątkowo większość ma rację.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl
























































