Nie tylko inwestorzy z GPW mają prawo narzekać, że na kończącym sesję fixingu od czasu do czasu dzieją się dziwne rzeczy. W czwartek takie cuda przytrafiły się także na rynku srebra, którego notowania zaliczyły niewielki „flash crash” (ang. nagły krach).


28 stycznia 2015 roku londyński fixing na rynku srebra był bardzo niecodzienny. London Bullion Market Association (LBMA) ustaliła cenę uncji srebra na 13,58 USD, podczas gdy na rynku terminowym (zarówno nowojorskim Comeksie jak i w Londynie) cena wynosiła 14,42 USD. Oznacza to, że londyński fixing był aż o 5,8% niższy od cen rynkowych.
Fixingi LBMA mają duże znaczenie dla fizycznego obrotu metalami szlachetnymi. Na ich podstawie rozliczeń transakcji dokonują duzi producenci i odbiorcy złota, srebra oraz platyny i palladu. Dlatego sensacyjny czwartkowy fixing zachwiał notowaniami kontraktów terminowych, które momentalnie spadły z ok. 14,40 USD do 14,04 USD, by kilka minut później powrócić do punktu wyjścia. Jeśli ktoś miałby informację o fixingu choćby sekundę wcześniej, mógł zbić fortunę.
„Niestety, to nie jest błąd. To może być koniec tego fixingu. Trwało to aż 14 minut, zanim ustalono cenę i to cenę bardzo odległą od rynku” – komentował na gorąco Ole Hansen, główny strateg rynków surowcowych Saxo Banku.
Nowy londyński „benchmark” w sierpniu 2014 roku zastąpił sędziwy, 117-letni „fixing”, który umarł śmiercią naturalną. Teraz dzienną cenę złota i srebra ustala się w drodze elektronicznej aukcji przy wsparciu firmy Thomson Reuters oraz amerykańskiego operatora giełdowego CME. Codzienny „benchmark” ustalany jest przez sześć banków: HSBC, JPMorgan Chase Bank, Mitsui & Co Precious Metals, The Bank of Nova Scotia, Toronto Dominion Bank i UBS.
Londyński fixing jest ustalany przez algorytm poszukujący ceny równowagi pomiędzy zleceniami kupna i sprzedaży. „Zważywszy na zlecenia złożone w dzisiejszej aukcji przez pięciu uczestników, zlecenia kupna i sprzedaży zostały zrównoważone po 29 rundach” – tłumaczył zaistniałą sytuację rzecznik CME cytowany na łamach portalu bulliondesk.com.
Interesujące jest, że dwie godziny po „cudofixingu” notowania kontraktów na srebro ponownie dostały zawału, spadając z ok. 14,40 USD w okolice 14,20 USD/oz. Z tą różnicą, że na tym poziomie już pozostały przez następne 24 godziny.



























































