Do końca marca organizatorzy aukcji koni ,,Pride of Poland" powinni dostać listę koni, reprezentujących państwowe stadniny między innymi z Janowa Podlaskiego i Michałowa. Opóźnienie może spowodować mniejszą liczbę zainteresowanych kupnem koni, gdyż zabraknie czasu na dotarcie z ofertą do wszystkich potencjalnych kupców.
Agencja Nieruchomości Rolnych zapewnia, że lista będzie gotowa jutro. Barbara Mazur, właściciel firmy Polturf, zajmującej się organizacją aukcji koni pochodzących głównie z państwowych stadnin, powiedziała Radiu Podlasie, że nie rozumie podejścia urzędników do sprawy. Dodał, że sytuacja w stadninach koni i wokół nich zaburza proces przygotowań do aukcji ,,Pride of Poland".
- Jeżeli konie nie są zgłoszone na aukcję, to nie wiem, czy stadniny nie mają zamiaru ich sprzedawać, czy jest jakiś inny pomysł - powiedziała Barbara Mazur.
Państwowe stadniny przekazały już listy koni do Agencji Nieruchomości Rolnych. Wojciech Adamczyk z biura prasowego agencji powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej, że jutro lista na aukcję zostanie oficjalnie zatwierdzona i przekazana organizatorowi licytacji.
Firma Polturf pojawia się w tle odwołania poprzednich prezesów stadnin w Janowie Podlaskim i Michałowie. Centralne Biuro Antykorupcyjne, a za nim resort rolnictwa, zwracały uwagę na nieprawidłowości w organizacji przez Polturf aukcji ,,Pride of Poland". Chodzi między innymi o zawyżone prowizje od każdego sprzedanego konia, monopol przy organizacji sprzedaży, czy też gwarancję minimalnego zysku przy jednoczesnych stratach, notowanych przez stadniny. Umowa na organizację aukcji przez Polturf nadal obowiązuje.
IAR/Andrzej Ilczuk Radio Podlasie /Siekaj / gaj




























































