Co oznacza obniżenie wieku emerytalnego

Decyzja o powrocie do wieku emerytalnego na poziomie 65 lat dla mężczyzn i 60 lat dla kobiet wydaje się dobrą wiadomością - w końcu będziemy mogli krócej pracować. Wypacza ona jednak całą ideę systemu emerytalnego. Doprowadzi go bowiem do sytuacji, która jest niemożliwa do utrzymania w dłuższym terminie, gdzie 70 proc. obywateli dostaje coś na kształt emerytury obywatelskiej.

Co oznacza obniżenie wieku emerytalnego
Co oznacza obniżenie wieku emerytalnego (fot. Dawid Lasocinski / FORUM)

Podstawowym założeniem reformy emerytalnej z 1999 roku było wprowadzenie tzw. systemu zdefiniowanych składek. Oznacza on, że wysokość państwowego świadczenia emerytalnego jest obliczana jako suma wpłaconych składek powiększona o waloryzację i podzielona przez liczbę miesięcy, które statystycznie zostały do przeżycia emerytowi. Im dłużej pracujemy, tym więcej składek wprowadzimy do systemu, i tym więcej z tego systemu później wyciągniemy. Teoretycznie ma to zachęcać do tego, by przechodzić na emeryturę później niż wcześniej, ale przy niskich zarobkach Polaków i dodatkowym obniżeniu wieku emerytalnego ten system wcale nie działa tak prosto.

Kluczowe w tej sprawie są emerytury minimalne. Z założenia mają je otrzymywać najubożsi - najmniej zarabiający, których suma odłożonych składek jest zbyt niska, by późniejsze świadczenie emerytalne mogło im zapewnić przeżycie. W 2017 r. jej wysokość zostanie podniesiona do 1000 zł, więc nie są to szczególnie duże pieniądze. Jednak przy wieku emerytalnym wynoszącym 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn tacy najubożsi to 70 proc. społeczeństwa - według badań Grape UW. Gdyby wiek emerytalny został podniesiony do poziomu 67 lat dla kobiet i mężczyzn, z osób urodzonych po 1990 roku jedynie 30 proc otrzymywałoby emeryturę minimalną. Co to oznacza? Dla dużej części społeczeństwa, w szczególności dla kobiet, przy obniżonym wieku emerytalnym, nie będzie miało znaczenia, w jakim wieku zakończą aktywność zawodową. I tak ostatecznie otrzymają takie samo świadczenie.

(GRAPE UW)

Zatem dla 30 proc. o najniższych dochodach obniżka wieku emerytalnego to doskonała wiadomość. Według badań GRAPE UW nie będą mieć niższej emerytury, bo już teraz są uprawnieni jedynie do świadczenia minimalnego, które i tak nie może być niższe. Kolejne 40 proc. będzie miało ograniczoną motywację, by pracować dłużej po osiągnięciu wieku 60/65 lat. Dopiero wydłużenie okresu aktywności zawodowej o okres o długości nawet 7 lat pozwoli im na wybicie się poza pułap emerytury minimalnej. Może to być niewystarczająca motywacja.

Jedynie najlepiej zarabiające 30 proc. społeczeństwa rzeczywiście będzie miało bodziec, by przechodzić na emeryturę później, bo będzie się to wiązało z podniesieniem ich świadczenia emerytalnego. W momencie, kiedy 70 proc. urodzonych po 1990 roku osób nie odłoży nawet tylu składek, by wystarczyło im na emeryturę minimalną, którą otrzymają, brakującą kwotę będzie musiał dołożyć budżet, czyli podatnik. Według szacunków ZUS, przy niezmienionej relacji wysokości emerytury minimalnej do średniego wynagrodzenia, w 2060 roku dopłacać do systemu będziemy 25 mld zł rocznie i to według cen z 2015 roku, czyli nieuwzględniających inflacji.

(GRAPE UW)

Dla sporej większości społeczeństwa, przy obniżonym wieku emerytalnym, praktycznie zniesiona zostanie zależność pomiędzy wysokością odłożonych składek a wysokością świadczenia emerytalnego. Oznacza to praktycznie wprowadzenie emerytur obywatelskich dla przeszło dwóch trzecich obywateli urodzonych po 1990 roku. Doprowadza to do absurdu obecny polski system emerytalny i sprawia, że w dłuższym terminie jego utrzymanie jest nierealne.

Jest to dobry moment, by przemyśleć całkowitą przebudowę państwowego filara systemu emerytalnego, biorąc pod uwagę różne kształty przyszłego systemu, rozważając ich wady i zalety. W pierwszej kolejności najpewniej należy rozważyć zachowanie systemu zdefiniowanej składki i powrót do podniesionego wieku emerytalnego 67 lat dla obu płci i w perspektywie dalsze jego podnoszenie.

(GRAPE UW)

Inną opcją jest utrzymanie obniżonego wieku emerytalnego, ale likwidacja emerytur minimalnych, aby przywrócić zależność wysokości emerytury od przepracowanego okresu i motywować ludzi do dłuższego okresu aktywności zawodowej. Przy takim układzie możliwa jest nawet całkowita likwidacja wieku emerytalnego.

Kolejną możliwością jest podążanie dalej w kierunku równej dla wszystkich i niezależnej od wpłaconych do ZUS składek emerytury obywatelskiej. Pytanie tylko, jaki wiek musielibyśmy osiągnąć by uzyskać do niej uprawnienia, żeby nie zrujnować przyszłego budżetu państwa.

Na jakiekolwiek rozwiązanie byśmy się nie zdecydowali, przy starzejącym się społeczeństwie nie powinniśmy liczyć ani na wczesną, ani na wysoką emeryturę państwową. Już teraz każdy powinien zastanowić się nad samodzielnym oszczędzaniem.

Robert Szklarz

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
6 6 ~25lat

dziękujemy wam starzy wyborcy PIS, którzy skorzystacie na tej ustawie w najbliższych latach!!! Dzieki Wam, my młodzi nie dostaniemy już zadnej emerytury, bo ZUS nie przetrwa najbliższych 25 lat.

! Odpowiedz
1 4 ~f8

I tak byłbyś biedny, więc o co chodzi

! Odpowiedz
2 1 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
4 6 ~Bardzo_dociekliwy

Starcy nie powinni zajmować miejsc pracy. Młodzi niech pracują. A jak chcecie aby każdy dłużej pozostawał na rynku pracy to mówcie o potrzebie skrócenia edukacji. Proponuję 5 lat podstawówki, potem 2 lata zawodówki i w wieku 14 lat do pracy. Amazon przyjmie każdego bez względu na ukończone szkoły. Każdy i tak sprawdzi się w okresie próbnym. Tego co wymagają pracodawcy nie uczy się dzieci. Młodzierz nauczyć czytać (wystarczy po angielsku) oraz liczyć i do pracy. A starcy niech odpoczywają, albo jak zdrowie pozwoli niech sobie dorabiają za 1000 zł miesięcznie bo młody za taką pensje nie utrzyma rodziny no chyba że bedzie miła 6 dzieci.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 ~66latek

brawo

! Odpowiedz
1 7 ~dociekliwy

Przejście na emeryturę, to nie kwestia wieku, ale stanu posiadania. Ciekawe, kiedy dotrze to do obywateli UE i kiedy odrzucą te brednie polityków o jakimś „wieku emerytalnym”.
Wiek emerytalny, to uśredniona liczba lat, po której możemy sobie pozwolić na niepracowanie zarobkowe. UŚREDNIONA, czyli że w jej skład wchodzą te osoby, które mogą sobie pozwolić na niezarabianie już po 10 latach pracy i te, które musiałyby pracować do końca życia. Przecież płace i stany majątkowe społeczeństw są tak zróżnicowane, że nie ma sensu tego uśredniać i tworzyć z tej średniej stałą, wykorzystywaną do wypłaty świadczeń. Jeśli zagłębimy się w sposób wyliczania wieku emerytalnego, to od razu zauważymy, że system wypłaty świadczeń jest zwyczajnie niesprawiedliwy, złodziejski, czyli socjalistyczny i w dodatku przymusowy.
„Oznacza to praktycznie wprowadzenie emerytur obywatelskich dla przeszło dwóch trzecich obywateli urodzonych po 1990 roku.” – bardzo dobrze, bo właśnie to pokolenie jest najbardziej świadome tego, że rządowa emerytura to mit i starają się sami odkładać.
„Doprowadza to do absurdu obecny polski system emerytalny i sprawia, że w dłuższym terminie jego utrzymanie jest nierealne.” – utrzymanie tego systemu już od dawna jest nierealne. On żyje tylko dzięki temu, że ze składek ZUS nie można zrezygnować. Zmusza się obywateli do płacenia za działanie respiratora podtrzymującego życie ZUS. Gdyby ZUS został rzucony na rynek i miał działać jak typowa ubezpieczalnia, to upadłby w ciągu miesiąca (z obecną wysokością składek i wysokością „świadczeń”). Dowodem są chociażby te wyliczenia Pana Roberta Szklarza. W tym systemie po prostu nie ma już pieniędzy i - jak każda piramida finansowa - zaczyna się w końcu rozwalać.
1. ZUS powinien być wygaszany.
2. Powinno się powiedzieć nowemu pokoleniu, że nie będą wypłacane dla nich świadczenia i że
3. Przez kolejne 30-40-50 lat będzie pobierany podatek na wypłatę świadczeń emerytalno-rentowych, które były obiecane poprzednim rocznikom.
4. Dla obywateli to kara za dopuszczenie socjalistów do władzy – ktoś musi pospłacać ich długi.
5. Oczywiście, równolegle trzeba pociągnąć do odpowiedzialności ludzi, którzy byli pomysłodawcami takiego systemu i którzy go reformowali, bo oni działali i działają na szkodę obywateli – wrzucają ich pieniądze do piramidy finansowej. Amber Gold to przy tym pikuś.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 1 ~11111

No tak rzeczywiście kluczowa jest zasada proporcjonalności w wypłacaniu emerytur
ale co na tak naprawdę oznacza:
punktem odniesienia jest to że to wstępni a ne zstępni są filarem gospodarki
a żyjemy dłużej a dzieci rodziło się mało
i czy tak na dobrą sprawę możemy zastosować tę zasadę teraz?
no nie bo przez 20 cia lat mówiło się o wcześniejszych emeryturach, emeryturach, pomostowych i świadczeniach przed emerytalnych i nikt do dofinansowywał młodych dopiero teraz wydłużone urlopy macierzyńskie i te 500 + dadzą efekt żeby zastosować zasadę proporcjonalności to trzeba stworzyć warunki żeby ona zaistniała a na razie takich warunków nie ma więc trzeba przyjąć za pewnik to że młodym trzeba pomóc żeby w przyszłości mogli pracować na dłużej żyjących zstępnych

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 2 ~dociekliwy

Przepis na zagwarantowanie pracy sobie, swoim dzieciom i wnukom:

1. Rozłóż nad obywatelami parasol (przejmij od nich odpowiedzialność za oszczędzanie).
2. Doprowadź przejęte od nich finanse do ruiny.
3. Ogłoś, że parasol ma spore dziury i że potrzeba dodatkowych pieniędzy na ich łatanie.
4. Udowadniaj wszystkim, że nie ma lepszego systemu, bo w każdym innym cierpią Ci najbiedniejsi. Pod żadnym pozorem nie wchodź w dyskusje dotyczące wymiany, albo zlikwidowania obecnego parasola.
5. Generalnie, w retoryce "dbaj o najbiedniejszych".
6. Powtarzaj schemat co dekadę.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~Klamka667 odpowiada ~dociekliwy

DOKŁADNIE!!! Taki schemat jest realizowany w Polsce CO 4 lata!!!!!!

! Odpowiedz
2 12 ~k-7

W stawianych nam za wzór Niemczech wiek emerytalny wynosi 63 lata, a prawo do częściowej emerytury nabywa się już po ukończeniu 60 lat.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,5% X 2019
PKB rdr 4,4% II kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% VIII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 084,56 zł IX 2019
Produkcja przemysłowa rdr 3,5% X 2019

Znajdź profil