REKLAMA
PALIWA

Carsharing się nie przyjął. Panek zawiesza swoją usługę

2025-03-17 16:09
publikacja
2025-03-17 16:09

Firma Panek poinformowała o zawieszeniu od 29 marca br. usługi carsharingu (współdzielenia pojazdów) polegającej na wynajmowaniu samochodów na bardzo krótki czas i pobieraniu opłaty wyłącznie za przejechane kilometry. Jako przyczynę zawieszenia operator wskazał wysokie koszty tej działalności.

Carsharing się nie przyjął. Panek zawiesza swoją usługę
Carsharing się nie przyjął. Panek zawiesza swoją usługę
fot. Andrzej Hulimka / / FORUM

Jak podano, zawieszenie usługi carsharingu to kolejny etap restrukturyzacji spółki, której od 2000 roku głównym filarem działalności jest wypożyczanie samochodów na doby, na czym firma ma się koncentrować w Polsce i Europie w najbliższych latach. Jako kluczowe powody odejścia od usługi współdzielenia pojazdów Panek wskazał bardzo wysokie szkody związane z nieprawidłowym użytkowaniem pojazdów przez wynajmujących, brak ulg dla usługodawców oferujących carsharing, a także wysokie koszty ubezpieczeń współdzielonych pojazdów.

"Zarząd Panek S.A. już w zeszłym roku zaczął analizować zawieszenie carsharingu. Jako jeden z głównych powodów firma wskazuje wysoką szkodowość użytkowników tej usługi. Dodatkowe koszty ponoszone przez firmę, związane m.in. z uszkodzeniem pojazdów czy kradzieżami wyposażenia, w przeliczeniu na jeden samochód wynosiły w wybranych miesiącach nawet ok. 3000 złotych - przy flocie 2700 samochodów w szczytowym momencie funkcjonowania Panek CarSharing" - przekazała spółka w komunikacie.

Problemem koszty ubezpieczenia i wypadki 

Firma zaznaczyła, że z jednej strony musiała płacić za samochody współdzielone wyższe składki ubezpieczeniowe od tych, które obowiązują w samochodów przeznaczonych na wynajem w tradycyjnej formie. Wskazała też, że problem stanowi również udowodnienie klientom przyczynienia się do powstałej szkody.

"Istotną rolę w zawieszeniu carsharingu miał również brak ulg w strefach płatnego parkowania dla firm prowadzących tę działalność. Koszty parkowania każdego pojazdu w 100 proc. ponosił operator. Dodatkowym czynnikiem były wysokie ceny paliwa, którego zakupu dokonuje operator usługi oraz wzrost stóp procentowych, zwiększający koszty utrzymania floty" - podała spółka.

Firma przypomniała, że wprowadziła usługę carsharingu w lipcu 2017 roku, początkowo w Warszawie, a potem w 250 innych miastach. Przychody uzyskiwane z tej usługi zaczęły maleć od czasu pandemii COVID-19, co według przedstawicieli Panka dotknęło większość firm oferujących współdzielenie pojazdów w Polsce. Z kilkunastu podmiotów działających przed 2022 rokiem, oprócz Panka, aktywnych pozostało tylko dwóch. Od ponad pięciu lat żaden nowy operator nie zdecydował się też na wprowadzenie w Polsce usługi współdzielenia pojazdów.

"Dla dobra spółki i klientów planujemy więc skupić się na tym obszarze biznesu, w którym rozpoczęliśmy działalność już ponad 25 lat temu, a więc wynajmie samochodów na doby i powiązanych z tą działalnością dodatkowych usługach" – wskazał cytowany w komunikacie prezes firmy Maciej Panek.

Sprzedawali po zaniżonych cenach? 

Firma oferuje obecnie usługi wynajmu dobowego aut w Polsce, Austrii, na Litwie, Łotwie i na Słowacji. Od lutego 2024 roku spółka znajduje się w restrukturyzacji, której celem jest poprawa jej sytuacji finansowej. Przedstawiciele firmy poinformowali, że do problemów finansowych Panka doprowadziła m.in. "sprzedaż przez niektórych byłych menedżerów aut poleasingowych po zaniżonych cenach". Spółka przekazała, że sprawa od ponad roku znajduje się w prokuraturze.

Firma Panek S.A. została założona w 2000 roku w Lubinie na Dolnym Śląsku jako lokalna wypożyczalnia samochodów. W ciągu 25 lat spółka przekształciła się w jednego z ogólnopolskich i środkowo-europejskich operatorów oferujących usługi wynajmu pojazdów na minuty, wynajmu krótkoterminowego oraz długoterminowego. Obecnie Panek koncentruje się na wynajmie dobowym pojazdów, m.in. na lotniskach, we współpracy z sieciami dealerskimi czy w branży HoReCa. Spółka prowadzi swoją działalność także na rynkach międzynarodowych, m.in. w Austrii, na Litwie, Łotwie, w Niemczech i na Słowacji. (PAP)

gkc/ malk/

Źródło:PAP
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (9)

dodaj komentarz
incitatus
Wifesharing za to notuje dwucyfrowe wzrosty rok do roku.
marian_p
Oprócz tego, co zostało już napisane, Panek zrobił (moim zdaniem) dwa duże błędy. Bardzo rozbudowana flota i drogie samochody to pierwszy błąd, a drugi przeszacowanie skali - był czas, że usługa była dostępna niemal w całej Polsce. Z jednej strony Panek „za grosze” dawał się przejechać Mercedesem GLA, a nawet Mercedesem klasy E, Oprócz tego, co zostało już napisane, Panek zrobił (moim zdaniem) dwa duże błędy. Bardzo rozbudowana flota i drogie samochody to pierwszy błąd, a drugi przeszacowanie skali - był czas, że usługa była dostępna niemal w całej Polsce. Z jednej strony Panek „za grosze” dawał się przejechać Mercedesem GLA, a nawet Mercedesem klasy E, z drugiej były sytuacje, gdzie w Gdańsku czy Krakowie było kilka aut na całe miasto, a przy okazji były dwa auta w Lubinie, trzy w Elblągu, dwa w Pile. Kończyło się tym, że Panek był od przejechania się „fajną furą”, wiec zaprzeczona została główna idea carsharingu. Po drugie - często było też tak, że na ulicach widoczny był głównie Traficar, a Panek sporadycznie. Ja Panka, mimo wszystko, wspominam miło - jak działał jeszcze w szerszej skali to często korzystałem, choć z czasem jakość usług mocno spadła. Ostatecznie jednak okazało się, że model działalności Traficara okazał się lepszy i Traficar trzyma się ciągle na powierzchni - oby jak najdłużej, bo to ostatnia z firm, która została na rynku, mimo, iż próbowało wielu - tak lokalnie, jak i ogólnopolsko. Traficar jednak postawił na proste Renault Clio, nie tworzył rozbudowanej i skomplikowanej floty. Może to był klucz do przetrwania.
diewelt
Ja mam miłe wspomnienia. Szkoda. Świetna usługa. Kupowałem auto z salonu w innym mieście, a to był najwygodniejszy sposób, aby po nie pojechać. Jeszcze raz szkoda
pilsener
Upadł bo zabrakło dopłat z jednej strony a naiwnych klientów z drugiej. Wystarczy poczytać opinie klientów by wiedzieć na czym ten model biznesowy miał się opierać.
HardMetal
Co za bzdury. Biznes się poskładał przez przekręty przy sprzedaży aut których Panek się pozbywał. Nawet prezes w wywiadach mówił, że wykryto duże nieprawidłowości.
pilsener
A zajmowanie ludziom ogólnodostępnych parkingów? Zdesperowani mieszkańcy wynajęli Saszkę - szeroko opisywane w mediach.
_xyz
A jeszcze niedawno tak wielu się spuszczało nad biznesem pana Macieja.
A teraz ponoć za każdą ryskę auta z ich klasycznej wypożyczalni życzą sobie nawet po kilka tysi.
farfalla
Innymi słowy w krajach cwaniaków i kanciarzy takich jak Polska czy Ukraina, takie usługi nie mają prawa funkcjonować.
tomkooo
hmm mi od poczatku bylo "za tanio", przeciez hulajnogi sa niewiele tansze, a ich koszt zakupu itp. jest znacznie mniejszy niz samochodu

Powiązane: Motoryzacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki