Jedna z czołowych firm zajmujących się wypożyczaniem aut wycofuje się z rynków Europy Zachodniej. Kilka miesięcy po ogłoszeniu bankructwa podjęto decyzję o definitywnym zakończeniu funkcjonowania przedsiębiorstwa oraz powiązanych z nim spółek. Co dalej z posiadanymi samochodami?


Starcar, przedsiębiorstwo mające swoją siedzibę w Hamburg, zainicjowało postępowanie upadłościowe w październiku ubiegłego roku. Jak poinformował syndyk, nie pojawiło się rzeczywiste zainteresowanie ze strony rynku kontynuowaniem operacji spółki. W konsekwencji, zamiast sprzedaży biznesu lub jego restrukturyzacji, zdecydowano o całkowitym zakończeniu działalności i likwidacji - czytamy w dlahandlu.pl
Z lidera do 170 pracowników...
Jeszcze przed pogorszeniem sytuacji finansowej Starcar uchodził za jednego z istotnych uczestników niemieckiego rynku wypożyczalni aut, rywalizując z takimi firmami jak SIXT, Enterprise oraz Hertz. W okresie największej aktywności zatrudniał ponad sześćset osób, natomiast obecnie liczba pracowników spadła do około 170. Ich rola ogranicza się już nie do rozwoju działalności, lecz do jej uporządkowanego wygaszania.
Kluczowym elementem tego procesu jest zagospodarowanie floty przekraczającej 10 tysięcy pojazdów. Auta są sukcesywnie przekazywane firmom leasingowym i partnerom albo trafiają na rynek wtórny poprzez wyspecjalizowane kanały sprzedaży. Nadal funkcjonują także 23 punkty, gdzie przyjmowane są oddawane samochody.
Niemiecki sektor pod rosnącą presją
Zdaniem syndyka trudności, z którymi mierzył się Starcar, odzwierciedlają szersze problemy branży. Niemiecki sektor wynajmu pojazdów znajduje się pod rosnącą presją - jest bardzo konkurencyjny, wymaga dużych nakładów kapitałowych i silnie reaguje na zmiany kosztów finansowania, utrzymania floty oraz wahań popytu.
W takich realiach nawet duże podmioty mają trudności z utrzymaniem rentowności, a inwestorzy podchodzą do tego segmentu coraz ostrożniej, co dodatkowo komplikuje próby ratowania firm w kryzysie.
W związku z likwidacją spółki syndyk wystosował również ostrzeżenie dla klientów i partnerów Starcar. Wykryto bowiem próby oszustw powiązanych z jej upadłością - nieznane podmioty rozsyłają fałszywe wiadomości e-mail, próbując wyłudzić pieniądze lub dane. Z tego względu wszelkie kontakty dotyczące rozliczeń powinny być szczegółowo weryfikowane, zwłaszcza że proces zamykania działalności i rozliczania majątku nadal trwa - czytamy dalej w dlahandlu.pl
oprac. WM






















































