REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Cały świat złapał się za kieszenie

2025-02-28 08:18
publikacja
2025-02-28 08:18
Dodaj Bankier.pl w Google

Ostatni rok przyniósł w ujęciu globalnym 7,5-proc. wzrost rynku dóbr konsumenckich, ale to efekt rosnących cen - pisze piątkowa "Rzeczpospolita".

Cały świat złapał się za kieszenie
Cały świat złapał się za kieszenie
fot. Stephen Andrews / / Pexels

W ujęciu rocznym w 2024 r. globalny rynek dóbr konsumpcyjnych rósł o 1,8 pkt proc. wolniej niż w 2023 r. – wynika z raportu przygotowanego przez firmę doradztwa strategicznego Bain & Company, który „Rzeczpospolita” poznała jako pierwsza.

Jak czytamy, analitycy zauważają, że choć inflacja generalnie się uspokoiła, to indeksy zaufania konsumentów utrzymują się na niskim poziomie. "W efekcie choć rynek urósł w ujęciu wartościowym, to ilościowo niemal się nie zmienił. Aż 80 proc. badanych deklaruje, że ogranicza wydatki, co dodatkowo osłabia rynek produktów konsumenckich" - pisze dziennik.

"Ubiegły rok był trudny dla największych firm z branży dóbr konsumenckich" – mówi, cytowany przez "Rz", Patryk Rudnicki, partner zarządzający warszawskim biurem Bain & Company. "Wraz ze spadkiem inflacji mogliśmy zauważyć, że dotychczasowy model wzrostu, oparty na zwiększaniu skali i podnoszeniu cen, przestaje działać. Podnoszenie cen nie gwarantuje długoterminowego wzrostu, co stanowi wyzwanie dla branży. Firmy, które to zrozumieją i odpowiednio dostosują swoje strategie, mogą zdobyć przewagę nad konkurencją" – mówi.

Dziennik zaznacza, że na rozwiniętych rynkach dynamika sprzedaży produktów konsumenckich wyraźnie wyhamowała. "Jeszcze w 2023 r. wzrost kształtował się na poziomie 7,7 proc. rocznie, ale w ubiegłym roku wskaźnik spadł do 4,5 proc." - pisze gazeta.

Wakacje na giełdzie

Jak dodaje, Bain & Company zauważa w raporcie, że konsumenci coraz częściej wybierają lokalne i niszowe marki zamiast produktów masowych. "W efekcie 50 największych na świecie firm z sektora dóbr konsumenckich odnotowało w pierwszej połowie ubiegłego roku wzrost przychodów na poziomie zaledwie 1,2 proc. Tymczasem w samych Stanach niszowe marki odpowiadały za nawet 40-proc. wzrosty rynku produktów konsumenckich, skutecznie odbierając udziały dużym graczom" - pisze. (PAP)

mk/ amac/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Kupuj, trzymaj, sprzedaj. Rekomendacje dla akcji z GPW 33/2026
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (5)

dodaj komentarz
zbiggi
Chetnie zaplace wiecej za prad, ale najpierw trzeba zoptymalizowac koszty zakladow energetycznych, zeby zarzady nie kradly pieniedzy, pozniej wsadzic do wiezienia wszystkich polityków i tych z ze spolek energetycznych ktorzy sa winni zaniedbania infrastruktury energetycznej bo kradli nasze pieniadze. A wtedy ja chetnie zaplace wiecej Chetnie zaplace wiecej za prad, ale najpierw trzeba zoptymalizowac koszty zakladow energetycznych, zeby zarzady nie kradly pieniedzy, pozniej wsadzic do wiezienia wszystkich polityków i tych z ze spolek energetycznych ktorzy sa winni zaniedbania infrastruktury energetycznej bo kradli nasze pieniadze. A wtedy ja chetnie zaplace wiecej za to zeby usprawnic infrastrukture.
lebero654
Kochanieńki To nie tylko zarządy spółek energetycznych. Polityków trzeba by było wziąć za majtki. I to wszystkich opcji od daty ubiegania się o akcesję do UE. Wtedy było już wiadomo, że na "wynglu" daleko nie pojedziemy. I co zrobili nasi władcy. Dokumentnie nic. Żadnej wizji, pisali jakieś programy, których nikt nie realizował.Kochanieńki To nie tylko zarządy spółek energetycznych. Polityków trzeba by było wziąć za majtki. I to wszystkich opcji od daty ubiegania się o akcesję do UE. Wtedy było już wiadomo, że na "wynglu" daleko nie pojedziemy. I co zrobili nasi władcy. Dokumentnie nic. Żadnej wizji, pisali jakieś programy, których nikt nie realizował. A teraz za to wszystko ma zapłacić konsument - podatnik. Zaś pieniądze z ETS1 przeznaczone na rozwój energetyki poszły bokiem i tylko oni wiedzą na co. Teraz też dyskutują ciamciaramcie czy wiatrak ma być 1200, czy 700 czy 500 a może 300 m. A podatnik płaci im pensje , apanaże, utrzymuje ich samochody, budynki pałace ośrodki wypoczynkowe. Przecież w tym kraju jest co najmniej 5 ml. dachów. Na każdym powinna być instalacja PV. Ile jest? Ok. 1 mln. Dlaczego. Bo wprowadzono net billing. Już net metering był kantem bo 20% system energetyczny brał za bezdurno, to dopiero net billing to jest eldorado dla energetyki. I panowie politycy w imieniu narodu na to pozwalają.
samsza
Polacy płacą za mało za prąd. Jeśli OZE w Polsce ma się rozwijać, musimy płacić więcej.

https://www.portalsamorzadowy.pl/gospodarka-komunalna/polacy-placa-za-malo-za-prad-jesli-oze-w-polsce-ma-sie-rozwijac-musimy-placic-wiecej,599661.html

Opublikowano: 27 lutego 2025 - 05:00
tomitomi odpowiada (usunięty)
tak , waleczny naród ! ...my to kochamy ! - dostawać oklep z każdej strony i jeszcze podziękować za to ! martyrologię mamy we krwi !

Powiązane: Zakupy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki