REKLAMA
WAŻNE

O TYM MÓWI WALL STREETDługa wojna, droga ropa, słaby wzrost i rosnące stopy. Gdzie uciekać z kapitałem?

2026-03-21 06:00
publikacja
2026-03-21 06:00

Od rynkowych ekspertów płynie coraz więcej ostrzeżeń, że wojna na Bliskim Wschodzie może się przeciągnąć. To wydłuży okres wysokich cen ropy naftowej, prowokując podwyżki stóp procentowych i spadki na rynkach finansowych. Niewiele segmentów rynku oferuje dziś bezpieczne schronienie.

Długa wojna, droga ropa, słaby wzrost i rosnące stopy. Gdzie uciekać z kapitałem?
Długa wojna, droga ropa, słaby wzrost i rosnące stopy. Gdzie uciekać z kapitałem?
/ Shutterstock

JPMorgan: Na rynkach wciąż widać beztroskę

Inwestorzy, którzy zakładają, że wojna w Iranie zostanie szybko zakończona, podejmują ogromne ryzyko – ostrzegają stratedzy banku JPMorgan, przypominając historyczne przykłady wpływu rosnących cen ropy na rynek akcji.

Stratedzy największego amerykańskiego banku zauważają, że inwestorzy wciąż są zbyt spokojni i zdają się nie dostrzegać szkód gospodarczych, jakie może wywołać skok cen energii. Eksperci przypominają, że od lat 70. ubiegłego wieku miało miejsce pięć szoków naftowych, z których cztery doprowadziły do recesji.

– Choć z najbardziej spekulacyjnych i ryzykownych obszarów rynku wyparowała część entuzjazmu, na rynkach wciąż widzimy beztroskę – piszą stratedzy JPMorgan w raporcie dla klientów, cytowanym przez agencję Bloomberg.

Opierając się na historii rynków, zauważają oni, że gdy notowania surowca rosły o 30 proc., korelacja między indeksem S&P 500 a cenami ropy stawała się wyjątkowo ujemna, a kierunki cen akcji i ropy coraz bardziej się rozchodziły.

Od początku wojny w Iranie inwestorzy giełdowi najbardziej obawiają się, że szok naftowy wywoła inflację. Jednak największym zagrożeniem wynikającym z przedłużającej się blokady Cieśniny Ormuz są napięcia gospodarcze, a w szczególności uderzenie w popyt spowodowane rosnącymi cenami ropy – twierdzą stratedzy.

Z ich szacunków wynika, że długotrwały wzrost cen ropy o 10 dolarów obniża wzrost PKB o 0,15–0,2 punktu procentowego. Jeśli ceny „czarnego złota” utrzymają się na poziomie 110 dolarów do końca roku, może to obniżyć wzrost zysków spółek z indeksu S&P 500 o 2–5 punktów procentowych.

W obliczu tych wydarzeń JPMorgan obniżył w tym tygodniu swoją prognozę dla indeksu S&P 500 na koniec roku z 7500 do 7200 punktów. Nadal oznacza to jednak około 9 proc. wzrostu w stosunku do obecnych poziomów.

Vincent Mortier z Amundi: Wojna może potrwać miesiące

Na światowych rynkach szybko szerzy się pesymizm co do perspektyw rozwiązania konfliktu w Iranie – ocenia Vincent Mortier, dyrektor ds. inwestycji w Amundi.

Jak zauważa przedstawiciel największej w Europie grupy zarządzającej aktywami, zaledwie ze środy na czwartek rynkowe podejście zmieniło się z przekonania, że wojna skończy się w ciągu tygodni, na oczekiwanie, iż potrwa ona miesiące.

– W obecnej sytuacji inwestowanie wcale nie jest łatwe – przyznaje Mortier.

BIS: Konsekwencje finansowe mogą spotęgować skutki gospodarcze

Przedłużająca się wojna na Bliskim Wschodzie grozi wzrostem stóp procentowych i wyprzedażą na rynkach finansowych, co tylko pogłębiłoby szkody dla globalnej gospodarki – ostrzega Bank Rozrachunków Międzynarodowych (BIS).

– Jeśli konflikt się przeciągnie, konsekwencje finansowe mogą spotęgować skutki gospodarcze – stwierdził w tym tygodniu Hyun Song Shin, szef departamentu badań ekonomicznych i polityki pieniężnej w BIS. – Skokowy wzrost stóp procentowych mógłby wywrzeć presję na wysokie wyceny aktywów. Rosnące koszty finansowania rządu i potrzeba zaciągania kolejnych pożyczek mogą zaszkodzić stabilności finansów publicznych, biorąc pod uwagę, że w wielu krajach są one już mocno napięte.

Z kolei wyższe koszty pożyczek i spowolnienie światowej gospodarki mogłyby dodatkowo zwiększyć napięcia na rynku długu prywatnego, z którego inwestorzy w ostatnim czasie starają się wycofać miliardy dolarów od największych podmiotów zarządzających aktywami.

Jeff Gundlach: Rosnące rentowności zwiastują podwyżkę stóp

Zmiany rentowności na rynku amerykańskich obligacji skarbowych sygnalizują, że Fed może podnieść stopy procentowe – ostrzega Jeffrey Gundlach, szef DoubleLine Capital i uznany na Wall Street inwestor na rynku obligacji.

Zwraca on uwagę na skokowy wzrost rentowności 2-letnich amerykańskich obligacji skarbowych, która sięgnęła poziomu 3,875 proc.

– Rentowność 2-letnich obligacji skarbowych USA wzrosła o 50 punktów bazowych w niecałe trzy tygodnie. Obecnie sygnalizuje to, że potencjalnie zbliża się podwyżka stóp przez Fed – napisał Gundlach w serwisie X.

W tym tygodniu Fed zgodnie z oczekiwaniami pozostawił stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Poglądy weterana rynku obligacji kontrastują ze zaktualizowanymi prognozami samych członków Rezerwy Federalnej, którzy w tym roku wciąż przewidują jedną obniżkę stóp, a kolejną w przyszłym roku.

W prognozy te nieszczególnie wierzą również inwestorzy. Jak pokazują dane CME Group, rynki wyceniają prawdopodobieństwo obniżki stóp przez Fed w tym roku na mniej niż 10 proc. Z kolei szanse na to, że bank centralny podniesie stopy przynajmniej raz w tym roku, zbliżają się do 20 proc.

Morgan Stanley: Należy sprzedawać azjatyckie akcje

Stratedzy z banku Morgan Stanley zalecają inwestorom wykorzystanie odbicia z początku ubiegłego tygodnia do sprzedaży azjatyckich akcji, ostrzegając przed potencjalnie większymi spadkami na rynku z powodu skoku cen energii.

Kraje azjatyckie, które mają duży udział w funduszach rynków wschodzących, są niezwykle narażone na zakłócenia w dostawach katarskiego skroplonego gazu ziemnego (LNG) i ropy naftowej przez Cieśninę Ormuz.

Inwestujesz na rynkach zagranicznych? Odbierz 250 EUR na prowizje!

Jeśli szukasz geograficznej dywersyfikacji i bezpośredniego dostępu do światowych giełd, sprawdź ofertę Saxo Banku. To stabilny duński bank inwestycyjny oferujący dostęp do ponad 70 tysięcy instrumentów. Dlaczego warto rozważyć tu rachunek?

Bonus na start: Zakładając konto z linku na Bankier.pl, otrzymujesz 250 EUR do wykorzystania na prowizje transakcyjne przez pierwsze 90 dni.

Maksymalne bezpieczeństwo: Twoje środki chroni duńska jurysdykcja. Bank posiada państwowy status SIFI (instytucja ważna systemowo) i gwarancję depozytów do 100 tys. EUR.

Niskie koszty: Handel na giełdach w USA to prowizja zaledwie 0,08% (min. 1 USD). Broker nie pobiera opłat za przechowywanie aktywów ani za brak aktywności.

Wygodne podatki: Otrzymasz gotowy raport do łatwego rozliczenia z polskim fiskusem oraz formularz W8-DEN (niższy podatek od amerykańskich dywidend).

Rachunek w Saxo Banku w promocji założysz na tej stronie »

Informacja: Publikacja ma charakter afiliacyjny. Jeśli skorzystasz z oferty Saxo Banku, możemy otrzymać wynagrodzenie.

– Azja jest bardziej niż inne regiony narażona na przedłużające się zakłócenia w dostawach ropy i skroplonego gazu ziemnego. W pesymistycznym scenariuszu przewidujemy spadek rynków azjatyckich do naszych poziomów wyznaczonych dla rynku niedźwiedzia, czyli o 15–20 proc. poniżej obecnych wycen – twierdzą stratedzy Morgan Stanley w raporcie dla klientów.

Jak podkreśla bank, niebezpieczeństwo dla krajów regionu stanowią również zakłócenia w dostawach innych ważnych produktów rolnych i przemysłowych, takich jak amoniak, mocznik, hel i siarka. Dodatkową presję na azjatyckie akcje może wywierać powstrzymywanie się Fedu przed cięciami stóp procentowych.

Bank of America: Sektor dóbr konsumpcyjnych oferuje najlepszą okazję

W obecnym otoczeniu to akcje z sektora konsumpcyjnego oferują najlepszą okazję do zakupów – oceniają stratedzy z Bank of America. Ich zdaniem walory te nie boją się nawet groźby wyższej inflacji czy spowolnienia gospodarczego.

– Akcje spółek konsumpcyjnych to te, w przypadku których scenariusz stagflacji jest już w pełni uwzględniony w cenach. Konsument o niższych dochodach to coś, czego obecnie nikt nie lubi, ale z taktycznego punktu widzenia sektor ten prawdopodobnie oferuje najlepszą okazję do zakupów – powiedział w wywiadzie dla telewizji Bloomberg Michael Hartnett, główny strateg Bank of America.

Jednocześnie w perspektywie długoterminowej strateg zaleca obecnie wybieranie międzynarodowych akcji spoza USA oraz inwestowanie w surowce, które przeżywają długoterminową hossę w tej inflacyjnej dekadzie.

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło: Verslo žinios
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii

Komentarze (16)

dodaj komentarz
lampeduza
Świat konsumuje 100 ml baryłek dziennie. Ormuz blokuje obecnie 10 ml baryłek, czyli 10%. Deficyt 10% generuje taki dizaster? jakaś manipulacja, panika, ściema.
samsza
Złoto poniżej 4600, nasi naganiacze na złoto nie kupują.
bha
A przecież chyba miała być ta Wojna szybka Punktowa Celna z Bezapelacyjną Przygniatającą Wspaniałą Wygraną i to na Niby całej linii ???. I Cóż się stało???.....
mesten
Wzięli przykład z rosji i będą walczyć przez 5 lat.
yaro800
Radzę spojrzeć na dzisiejszą hurtową cenę diesla jak Orlen podniósł. I jechać na stację zanim detal się zorientuje. Najwyraźniej monopolista dobije mniejsze stacje. A wtedy hulaj dusza piekła nie ma.
itso_general
czym wyższą ceną ?
itso_general
czym wyższą ceną ? kosz [bla bla bla bo cenzura nie przepuszcza]
pawellstolarczyk
No tak, nastąpił jednorazowy wzrost o ok. 50 groszy na litrze. To jest wzrost po prostu niebywały. Musiało to chyba być jakoś uzgodnione z rządem - Orlen w życiu by się nie odważył na taką podwyżkę ceny bez jakiegoś uzgodnienia. Może jutro premier ogłosi obniżkę VATu? Gdyby taka podwyżka ceny hurtowej weszła bez jakiejś osłony, stacje No tak, nastąpił jednorazowy wzrost o ok. 50 groszy na litrze. To jest wzrost po prostu niebywały. Musiało to chyba być jakoś uzgodnione z rządem - Orlen w życiu by się nie odważył na taką podwyżkę ceny bez jakiegoś uzgodnienia. Może jutro premier ogłosi obniżkę VATu? Gdyby taka podwyżka ceny hurtowej weszła bez jakiejś osłony, stacje benzynowe musiałyby podnieść cenę detaliczną do 8.91, gdyby nie ponosiły żadnych innych kosztów (płace pracowników, opłaty za prąd itp). No ale stacje benzynowe ponoszą jeszcze inne koszty, więc pewnie cena detaliczna lekuteńko przekroczyłaby 9.20 PLN za litr. Coś się chyba musi wydarzyć. Dziwi mnie, że to zostało przyjęte z niemal całkowitym milczeniem. Bankier ma specjalistów, ekspertów i innych takich, może mógłby nam wyjaśnić ten bardzo spektakularny ruch. Ja myślę, że Donald Tusk wygłosi jutro orędzie, w którym ogłosi, że jest mężem stanu i że obniża VAT, żeby ratować polską gospodarkę. No, z tym mężem stanu, to może zostawi swoim wiernym sługom.
lampeduza
Ropa- panika? Świat konsumuje 100 ml baryłek /dzień. Obecnie blokada Ormuz oznacza blokadę 10 ml baryłek. Te 10% to taki totalny game changer? Mam wrażenie, że ktoś robi wałek.
Podobnie z cenami na stacjach. Ceny skoczyły praktycznie następnego dnia po wybuchu wojny, a przecież nowa ropa, w nowych cenach płynie z Ormuz do Europy
Ropa- panika? Świat konsumuje 100 ml baryłek /dzień. Obecnie blokada Ormuz oznacza blokadę 10 ml baryłek. Te 10% to taki totalny game changer? Mam wrażenie, że ktoś robi wałek.
Podobnie z cenami na stacjach. Ceny skoczyły praktycznie następnego dnia po wybuchu wojny, a przecież nowa ropa, w nowych cenach płynie z Ormuz do Europy 2 tygodnie. Potem zanim zostanie przerobiona i trafi do stacji benzyn to kolejne 2 tygodnie. Dlaczego od pierwszego dnia płacimy za paliwo + 40% a nie po 30 dniach? Inna sprawa. Ropa była ostatnio na historycznych minimach. Koncerny, rafinerie nie kupiły sobie kontraktów w tych cenach? Dziwne. Ja spokojnie byłem na długich Brent już od wielu miesięcy...
itso_general
do trybunału aha to trybunał dla jelit

Powiązane: O tym mówi Wall Street

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki