CBA zatrzymało członków zarządu SM KOŁO w Warszawie

[Aktualizacja - godz. 14:55] Zatrzymanym w poniedziałek przez CBA członkom zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej Koło w Warszawie mają zostać postawione prokuratorskie zarzuty - dowiedziała się PAP w warszawskiej prokuraturze regionalnej. Zatrzymania dotyczą śledztwa w sprawie SK Banku.

CBA zatrzymało członków zarządu SM KOŁO w Warszawie
CBA zatrzymało członków zarządu SM KOŁO w Warszawie (fot. Dominik Pisarek / FORUM)

Jak nieoficjalnie dowiedziała się PAP ze źródeł zbliżonych do sprawy, Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało w poniedziałek przed południem prezesa i wiceprezes Spółdzielni Mieszkaniowej Koło w Warszawie. Są zamieszani w sprawę kredytów udzielanych przez upadły SK Bank.

Informacje o zatrzymaniu potwierdził PAP Piotr Kaczorek z Wydziału Komunikacji Społecznej CBA. "Potwierdzam, że zatrzymaliśmy w sprawie związanej z SK Bankiem prezesa zarządu SM Koło Janusza Sz. i wiceprezes zarządu spółdzielni Marię Ch. Zatrzymano ich w miejscu pracy. Trwają czynności z nimi, przeszukania. To wszystko, co mogę powiedzieć w tej sprawie" - poinformował.

Również rzeczniczka prasowa warszawskiej Prokuratury Regionalnej Agnieszka Zabłocka-Konopka powiedziała PAP, że zatrzymania tych dwu osób związane są z prowadzonym śledztwem, dotyczącym wątków SK Banku i Banku Spółdzielczego w Nadarzynie. O ewentualnym postawieniu zarzutów będzie można informować po zakończeniu czynności, prawdopodobnie we wtorek po południu - wyjaśniła.

"Potwierdzamy, że zatrzymanie dotyczy sprawy SK Bank i BS Nadarzyn. Nie są to osoby najważniejsze w tych sprawach, ich rola nie jest wielka, ale o szczegółach prowadzący sprawę prokuratorzy będą mogli mówić we wtorek w drugiej połowie dnia" - zaznaczyła rzeczniczka.

W sekretariacie spółdzielni w południe nie potwierdzono, że prowadzone są czynności CBA, jednak ani z prezesem, ani z wiceprezes sekretariat nie chciał połączyć rozmowy. "Z panem prezesem - proszę o telefon za kilka godzin, a u pani wiceprezes trwa spotkanie" - poinformowano PAP.

W połowie maja CBA prowadziło działania w siedzibie upadłego SK Banku w Wołominie (Spółdzielczego Banku Rzemiosła i Rolnictwa w Wołominie), mieszkaniach jego kierownictwa oraz kilkudziesięciu firmach z branży deweloperskiej. Czynności były związane ze śledztwem dotyczącym działalności banku - ponad 100 kredytów udzielonych przez SK Bank, które zostały uznane za stracone - straty wynoszą ok. 1,6 mld zł.

Wtedy działania dotyczyły siedmiu osób sprawujących funkcje kierownicze w banku w czasie objętym śledztwem, w tym prezesa i członków zarządu. Agenci zabezpieczyli też dokumentację kredytów w 49 firmach z Mazowsza i Wielkopolski, wchodzących w skład struktury grupy kapitałowej z branży deweloperskiej.

Śledztwo jest prowadzone m.in. w związku z podejrzeniem niegospodarności wielkich rozmiarów zarządu SK Banku, nieprawidłowego prowadzenia ksiąg rachunkowych - podawania w nich nierzetelnych danych oraz przekazania nieprawdziwych informacji Narodowemu Bankowi Polskiemu.

Prokuratura Regionalna w Warszawie powierzyła w całości śledztwo do prowadzenia katowickiej delegaturze CBA pod koniec kwietnia 2016 roku. Sąd ogłosił upadłość SK Banku 30 grudnia 2015 r.

Pod koniec września CBA zatrzymało 13 osób, m.in. b. prezesa i b. wiceprezes Banku Spółdzielczego w Nadarzynie w śledztwie dotyczącym niegospodarności, oszustw i wyłudzenia kredytów z tego banku. Siedem z nich sąd aresztował. W oświadczeniu obecny zarząd Banku Spółdzielczego w Nadarzynie zapewnił, że zatrzymania, które dotyczą m.in. byłych członków zarządu nie mają wpływu na obecną sytuację klientów. Jednak - w wyniku wycofania pieniędzy przez część klientów - 21 października Komisja Nadzoru Finansowego zawiesiła działalność BS w Nadarzynie.

Sprawa została zainicjowana zawiadomieniem skierowanym do prokuratury przez przewodniczącego KNF w marcu 2015 r. po kontroli dotyczącej SK Banku w Wołominie. W tamtej sprawie straty oceniane były na 2,6 mln zł. Do tego postępowania dołączono również zawiadomienie dotyczące nadużycia zaufania i działania na szkodę Banku Spółdzielczego w Nadarzynie. Oprócz byłych członków zarządu BS w Nadarzynie wśród zatrzymanych są rzeczoznawcy majątkowi, którzy wyceniali nieruchomości, które były zabezpieczeniem udzielanych kredytów oraz sami beneficjenci tych kredytów.

Aleksander Główczewski (PAP)

ago/ karo/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~Uczciwy

Grubymi nićmi szyte. Kilka tygodni temu Prezes postawił się Ratuszowi w sprawie budowy metra. Nie chciał się zgodzić na start budowy bo prawie 100 mieszkańców nie miałoby dostępu do drogi wyjazdowej. Widziałem wywiad w tv. Pokazowe zastraszenie?

! Odpowiedz
0 5 ~nic_w_przyrodzie

Podobno idą już po kolesi z Inventum TFI

! Odpowiedz
0 3 ~dokoncaWierny

Miały być nowe trawniki i płotki ... i co my teraz zrobimy s-smaki kołowiaki ??? No co????

! Odpowiedz
0 6 ~abc

ciekawe kiedy wsadzą posłów którzy mieli 8 lat miliony na ekspertów i nadzwyczajną komisję, która miała ucywilizować prawo spółdzielcze zwłaszcza "kontrole" prezesów przez prezesów

! Odpowiedz
0 4 ~abc

od prawie 30 lat mamy w Polsce sytuację, gdy budzety remontowe spółdzielni - czesto wielkości budzetu średnich miast powiatowych - SĄ POZBAWIONE JAKIEJKOLWIEK KONTROLI, poza kontrolą kolesi przez kolesi

kolejne sejmy RP i rzady dopuszczały taką sytuację

dlaczego do dziś nie powstała mapa pokazująca przekrety w skali ogólnopolskiej?!?!

notoryczna jest narracja pokazującą kolejne przykłady tej plagi JAKO ODOSOBNIONE PRZYPADKI

oto przykład:

Koniec śledztwa w sprawie Wielkopolanki
Prokuratura Rejonowa Poznań-Stare Miasto zakończyła śledztwo w sprawie działań na szkodę spółdzielni mieszkaniowej Wielkopolanka i skierowała do Sądu Rejonowego w Poznaniu akt oskarżenia przeciwko wiceprezesowi spółdzielni Bolesławowi R.
W pierwszych dniach listopada 2006 roku Prokuratura Rejonowa Poznań-Stare Miasto zakończyła śledztwo w sprawie działań na szkodę spółdzielni mieszkaniowej Wielkopolanka. Do Sądu Rejonowego w Poznaniu został skierowany akt oskarżenia przeciwko wiceprezesowi spółdzielni Bolesławowi R.
Bolesław R. odpowiada za podpisanie wyjątkowo niekorzystnego dla spółdzielni aneksu do umowy z właścicielami sieci sklepów Piotr i Paweł.
Według ustaleń prokuratury w styczniu 2001 roku prezes spółdzielni, prywatnie ojciec właścicieli sieci sklepów Piotr i Paweł, podpisał z synami umowę dotyczącą budowy marketu na osiedlu przy ul. Wojskowej w Poznaniu. Właściciele sklepów mieli za jego budowę płacić spółdzielni w ratach. Kiedy 70 procent inwestycji było już gotowe, na koncie spółdzielni nie było ani złotówki, choć zgodnie z umową właściciele sieci sklepów powinni na nie przelać już prawie 5.000.000,00 złotych.
Jak okazało się podczas śledztwa w marcu 2002 roku spółka Piotr i Paweł podpisała ze spółdzielnią aneks do umowy i na jego mocy zapłaciła Wielkopolance 400.000,00 złotych w miejsce przewidzianych umową 5 milionów. Dwa tygodnie później właściciele marketu odstąpili od umowy i zażądali zwrotu wpłaconych pieniędzy w formie trzech mieszkań. Aneks ten podpisał również Bolesław R. Doprowadziło to do załamania się inwestycji przy ul. Wojskowej, a spółdzielnia straciła na interesie z siecią Piotr i Paweł około 8.500.000,00 złotych. Osiedle do dnia dzisiejszego nie jest wykończone.
Prokuratura oskarżyła ponadto Bolesława R. o działanie na szkodę spółki Locum, której był prezesem. W wyniku działań Bolesława R. spółka Locum miała stracić w sumie ponad 8.000.000,00 złotych.
Spółdzielnia ma dziś ponad 35.000.000,00 złotych długów, nie licząc przynajmniej kilkumilionowych zobowiązań wobec członków. Spółdzielcy zdecydowali, że Wielkopolanka jest niewypłacalna i powinna ogłosić upadłość. Wniosek o ogłoszenie upadłości Poznańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Wielkopolanka trafił już do Sądu.
Natomiast Bolesławowi R. w prowadzonej sprawie karnej grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

Rzecznik Prasowy

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 0 ~as odpowiada ~abc

Bo ręka rękę myje.

! Odpowiedz
2 6 ~zydozerca

szkoda,że nie czepiają się przekrętów na szkodę mieszkańców osiedla - wciskania nowych bloków na chama i lokali użytkowych w nowym pawilonie przy ul. Ciołka bez widoku na zasiedlenie.
Na zebraniach członków SM prym wodzi klaka, poziom pracowników widoczny na przykładzie masakry zieleni.Stary dziad J.Sz.od dawna powinien gnić na emeryturze w zakładzie zamkniętym.
Proszę,proszę-jak PiSowska mafia dba o swoje interesy !

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 3,4% XII 2019
PKB rdr 3,9% III kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% XII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 213,27 zł X 2019
Produkcja przemysłowa rdr 3,8% XII 2019

Znajdź profil