REKLAMA

Brudziński: W PiS nie ma "świętych krów"

2019-08-08 21:24
publikacja
2019-08-08 21:24

W PiS nie ma "świętych krów" - zapewnił w czwartek wieczorem w TVP szef sztabu wyborczego PiS, europoseł Joachim Brudziński, komentując decyzję marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego o rezygnacji ze stanowiska.

fot. Adam Chełstowski / / FORUM

Podczas czwartkowej konferencji prasowej w siedzibie PiS Kuchciński poinformował, że złoży w piątek rezygnację z pełnionej funkcji. Kuchciński w wyborach 13 października ma być "jedynką" na listach PiS w Krośnie. Zdanie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego start w wyborach i poddanie się weryfikacji wyborców to będzie najbardziej demokratyczna metoda oceny marszałka.

W ocenie europosła PiS Joachima Brudzińskiego Kuchciński zrezygnował, bo politycy rządzącej PiS musza od siebie wymagać więcej. Przypomniał, że szef PiS mówi o tym od wygranych wyborów.

Powiedział, że nie ma pretensji do dziennikarzy, którzy tę sytuację lotów marszałka opisali. Może mieć pretensje do opozycji - jak mówił "do tych faryzeuszy, którzy poprzebierali się w ornat i ogonem na mszę dzwonią", zapominając, jak to za ich czasów bywało. "Żadne słowo przepraszam z ich ust wtedy nie padało" - mówił.

"My mamy taką umiejętność. Ja takie słowo przepraszam do tych wszystkich z państwa, którzy tą sytuacją byli zbulwersowani kieruję" - powiedział europoseł. "Ale chcę bardzo wyraźnie powiedzieć, że marszałek Kuchciński zachował się honorowo, prawa ani obyczaju nie złamał" - zaznaczył Brudziński.

"Natomiast reakcja społeczna na to, że te loty na trasie do miejsca jego zamieszkania miały miejsce, że pojawiały się również w ramach towarzyszących mu osób członkowie jego rodziny skutkuje tym, że marszałek Kuchciński za obecność tych osób na pokładzie samolotu zapłacił i przeprosił, co jest niezwykle ważne" - ocenił polityk PiS. "Słuchać Polaków, służyć Polsce i wymagać od siebie więcej, niż robili to nasi poprzednicy" - podsumował.

Powiedział, że jeżeli jakaś linia została przekroczona, "to wtedy Jarosław Kaczyński mówi krótko - przeproś, czasami - podaj się do dymisji, czasami - zrezygnuj, czasami - podaj się do dymisji". "W PiS nie ma świętych krów" - zapewnił - tłumacząc zasady obowiązujące w partii.

Zapewnił, że zgodnie ze słowami szefa partii w najbliższym czasie zostaną przygotowane nowe zasady lotów najważniejszych osób w państwie. "Będzie w końcu jasno określone i opisane w instrukcji, tak aby również służby odpowiadające za bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie - Wojsko Polskie, Służba Ochrony Państwa, Straż Graniczna, inne służby, miały jasno powiedziane, że żaden polityk - nawet najważniejszy - nie może traktować instrukcji, przepisów związanych z bezpieczeństwem wybiórczo, że tutaj należy być precyzyjnym" - powiedział Brudziński.

"I nawet szeregowy, nawet chorąży, podoficer, ma prawo powiedzieć politykowi - marszałkowi, premierowi, a nawet prezydentowi: Nie panie prezydencie, nie panie marszałku, nie panie ministrze, tego zrobić nie mogę, bo jest to wbrew obowiązującej ustawie, rozporządzeniu, przepisom - może to stanowić zagrożenie" - tłumaczył Brudziński w TVP. "Takie przepisy wprowadzimy i będziemy oczekiwać, że zawsze na pierwszym miejscu będzie bezpieczeństwo i obowiązujące przepisy - zapewniał. "Nigdy nie może być tak, żeby polityk wymuszał na funkcjonariuszach jakiejś zachowanie. Uporządkujemy to" - stwierdził. "W tej chwili w kancelarii premiera trwają pracę nad projektem takiej ustawy" - dodał.

"Cztery kancelarie - kancelaria prezydenta, marszałka sejmu, marszałka senatu, premiera jakby rządziły się w tej sprawie swoimi prawami. Wprowadzało to czasami zamieszanie, chaos, również dezintegrację służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo" - ocenił polityk PiS.

"Należy to uporządkować, Jarosław Kaczyński zapowiedział to i będzie to wprowadzone. Możecie państwo być pewni" - zaznaczył szef sztabu wyborczego partii.

autor: Aleksander Główczewski

Źródło:PAP
Tematy
Szukasz kelnerki? Kup ogłoszenie za 59,32 zł!

Szukasz kelnerki? Kup ogłoszenie za 59,32 zł!

Advertisement

Komentarze (13)

dodaj komentarz
drabio
To ciekawe. Nie ma krów ale są pazerni ludzie, którzy doją państwo czyli nas pracujących Polaków: Premie, nagrody, odprawy, poselskie i senatorskie emerytury, i inne apanaże... Dobra zmiana nie lepsza od poprzedniej... Reszcie ludzi każą dzieci robić za 500+ aby było komu robić na bandę darmozjadów w przyszlosci. To To ciekawe. Nie ma krów ale są pazerni ludzie, którzy doją państwo czyli nas pracujących Polaków: Premie, nagrody, odprawy, poselskie i senatorskie emerytury, i inne apanaże... Dobra zmiana nie lepsza od poprzedniej... Reszcie ludzi każą dzieci robić za 500+ aby było komu robić na bandę darmozjadów w przyszlosci. To jest etyka rządzących... Mizeria. Proponuje aby darmozjady w sejmie, rządzie i spółkach skarbu państwa zaczęli pracować dla Polski wówczas dzieci będą chciały się rodzić uczyć pracować i zakładać rodziny bez pieniężnej zachęty kosztem innych pracujących ludzi...

Przestańcie nas doić...
ares-
Piosenka z dedykacją dla polityków PiS LADY PAANK - MNIEJ NIŻ ZERO - to za to że oszukali ludzi i dalej kłamią .
jes
I dlatego Nieinternowany do dzisiaj nie był nawet przesłuchany w sprawie Srebrnej?
kyd
Dobra zmiana pokazuje, że składa się z świętych krów. Coraz częściej słychać, że "to im się należy" i że "korzystają tak jak PO". :-)
Wygłodniała nadal ta dobra zmiana, jakby wczoraj zaczęli. Najbardziej bawi mnie tłumaczenie, że powinni robić numery ale tak żeby "nie denerwować
Dobra zmiana pokazuje, że składa się z świętych krów. Coraz częściej słychać, że "to im się należy" i że "korzystają tak jak PO". :-)
Wygłodniała nadal ta dobra zmiana, jakby wczoraj zaczęli. Najbardziej bawi mnie tłumaczenie, że powinni robić numery ale tak żeby "nie denerwować społeczeństwa".
Czyli powinniśmy zajumać, byle nikt nie zauważył. Czyli uwaga będzie skupiona na zacieraniu śladów.

Jedynym sposobem na to jest pełna jawność procesów.
psokal
Owszem, w PiSie jest minimum jedna święta krowa. Taka która może bez żadnego trybu wejść na mównicę i wprost oskarżać politycznych rywali o morderstwa. To były najhaniebniejsze słowa w historii polskiego Sejmu. Jaką karę poniósł sprawca? Czy ktokolwiek w PiS ma w ogóle uwagę zwrócić temu człowiekowi uwagę? Owszem, w PiSie jest minimum jedna święta krowa. Taka która może bez żadnego trybu wejść na mównicę i wprost oskarżać politycznych rywali o morderstwa. To były najhaniebniejsze słowa w historii polskiego Sejmu. Jaką karę poniósł sprawca? Czy ktokolwiek w PiS ma w ogóle uwagę zwrócić temu człowiekowi uwagę? O rozwalanie sądownictwa, wykręcanie bezpieczników demokracji, powrót gospodarki do socjalizmu (co wkrótce poskutkuje recesją)? Bo jeśli nie - to jest to święta krowa.
histeryk
Do „pisowskiego ludu” był skierowany argument Kaczyńskiego, właściwie insynuacja, że niepisowscy dziennikarze nie zajmowali się lotami Tuska, bo on nie był z PiS-u („mam nadzieję, że się Państwo zainteresują”, cyt. za Jarosław Kaczyński i Radosław Fogiel, który rzucił na podłogę wykaz lotów Tuska, żeby Do „pisowskiego ludu” był skierowany argument Kaczyńskiego, właściwie insynuacja, że niepisowscy dziennikarze nie zajmowali się lotami Tuska, bo on nie był z PiS-u („mam nadzieję, że się Państwo zainteresują”, cyt. za Jarosław Kaczyński i Radosław Fogiel, który rzucił na podłogę wykaz lotów Tuska, żeby dziennikarze wrogich mediów mogli wreszcie wykonać swoją pracę).
Ta insynuacja Kaczyńskiego jest kłamstwem i to stuprocentowym, bez żadnych „symetrystycznych” ściem. Pierwszy materiał o lotach Donalda Tuska z Warszawy do Gdańska ukazał się w listopadzie 2012 roku, kiedy Tusk był premierem RP. Ten materiał nie ukazał się jednak pod piórem braci Karnowskich, nie napisał go Krzysztof Skowroński, Paweł Lisicki, Piotr Zaremba, ani Joanna Lichocka. Nie opublikował go żaden organ „prawicowej prasy tożsamościowej”.
Precyzyjny i dobrze udokumentowany tekst zatytułowany „Jak premier Tusk embraerem latał. Za pieniądze podatników” ukazał się 24 listopada 2012 roku w „Newsweeku”. Jego autorem był Michał Krzymowski, któremu po roku 2015, kiedy podobne materiały publikował na temat polityków PiS, ci wytaczali procesy, opłacając swoich kumpli, prawicowych adwokatów, oczywiście także z publicznych pieniędzy. Dziś już nikt na poważnie nie przypuszcza, że o „Air Kuchciński”, czy o dowolnych innych przekrętach PiS-owskiej władzy, mogliby napisać bracia Karnowscy, Samuel Pereira czy Dawid Wildstein, bo nikt nie uważa ich za dziennikarzy.
karbinadel
Świętych może i nie ma, ale jest jedna przenajświętsza
jerloz210935
Kierownictwo PIS winno zająć sie sprawa piotrowicza ,Szpital przekazał mu 500 ampułek leku /wg.mnie to kłamstwo/ ,teraz rozumiem dlaczego w Polsce brakuje lekow.
antek10
Kłamczuszki. Zapominają że ich żony latały za darmo. Za takie coś mogą dostać ZONKa od wyborców tak jak za ośmiorniczki. Moze wtedy nauczą sie szanowac wyborców.

Powiązane: Polityka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki