Kordon na niższym poziomie Baszty Rybackiej, jednej z najpopularniejszych atrakcji turystycznych Budapesztu, został zdemontowany zaledwie po jednym dniu od nagłośnienia sprawy przez media. Zniesiono także nowe opłaty za możliwość obserwowania panoramy Dunaju.


Burmistrz I dzielnicy Budapesztu Laszlo Boeroecz poinformował w piątek o likwidacji ogrodzenia, które według niego nie spełniło zadania. Początkowo kordon i nowe opłaty miały obowiązywać na okres próbny przez miesiąc.
„Nie potrzeba miesiąca, aby zdać sobie sprawę, że nie jest to właściwe rozwiązanie” – napisał Boeroecz, należący do rządzącego na Węgrzech Fideszu, partii premiera Viktora Orbana. Dodatkowe opłaty miały być przeznaczone na „sprzątanie oraz utrzymanie i poprawę stanu zabytku”.
W czwartek węgierskie media poinformowały, że od nowego roku na niższym poziomie Baszty z widokiem na Dunaj i parlament pojawił się czarny kordon oraz informacja o opłacie 1,5 tys. forintów (ok. 15 zł). Górny taras widokowy już wcześniej był płatny, ale ceny biletów od nowego roku zostały podniesione.
„To absurdalny i niegodny sposób postępowania” – napisał w czwartek na Facebooku burmistrz Budapesztu Gergely Karacsony.
Baszta Rybacka (węg. Halaszbastya), położona na Wzgórzu Zamkowym w zachodniej części miasta (Budzie), to jeden z najpopularniejszych celów turystycznych w stolicy Węgier, przyciągający też wielu podróżnych z Polski. Z jej murów rozciąga się widok na Dunaj i wschodnią część miasta – Peszt. (PAP)
mrf/ zm/
























































