Kursy Pekao i Millennium zniżkują po niemal 4 proc., a Erste i PKO BP tracą po ok. 3 proc. W dół idą pozostałe duże banki giełdowe. Zdaniem analityków, jest to efekt ruchów kapitału zagranicznego.


Wśród banków notowanych w WIG20 lub mWIG40 najmocniej zniżkują Millennium i Pekao, a najlepiej radzą sobie Alior i mBank, które tracą po ok. 1 proc.
"Banki tracą dwutorowo. Jeden temat to piątkowa inflacja, która była niższa, co powoduje, że jest mniejsza presja na podwyżki stóp proc., a banki lepiej sobie radzą w środowisku wyższych stóp proc." - powiedział PAP Biznes Konrad Ryczko, analityk i makler DM BOŚ.
"Ważniejsza jest jednak kwestia, że banki są podstawową platformą ekspozycji na kapitał zagraniczny. Jeśli wykonuje on ruchy na krajowym rynku, to prawie zawsze jest to robione przez banki" - dodał.
Jego zdaniem, notowaniom nie sprzyja napięcie polityczne w Polsce, jednak wkrótce warszawska giełda powinna wrócić do korelacji z rynkami bazowymi.
"Wydarzenia tego weekendu prawdopodobnie przypomniały inwestorom zagranicznym o ryzyku politycznym w Polsce, przed wyborami 2027 roku" - powiedział Ryczko.

"Wydaje mi się, że niedługo powinniśmy wrócić do korelacji z rynkami bazowymi. Ryzyko polityczne istnieje praktycznie w większości krajów w Europie, czy to rozwiniętych, czy jeszcze rozwijających się" - dodał. (PAP Biznes)
pam/ asa/
































































