REKLAMA

Bańka mieszkaniowa wkrótce pęknie? "Spadki cen dopiero jesienią"

Marcin Kaźmierczak2019-05-07 05:13redaktor Bankier.pl
publikacja
2019-05-07 05:13

Co najmniej do jesieni, zdaniem ekspertów, trzeba poczekać na spadki cen na rynku nieruchomości. Po sezonowych obniżkach cen transakcyjnych w styczniu, marzec okazał się kolejnym miesiącem z podwyżkami. Podrożały zarówno mieszkania, jak i grunty pod zabudowę.

Indeks cen nieruchomości urban.one przygotowywany dla Bankier.pl i „Pulsu Biznesu” za marzec 2019 r. dla całej Polski wyniósł 101,5 pkt. i wzrósł o 0,23 pkt. w porównaniu z lutym i o 4,32 pkt. w stosunku do marca zeszłego roku.

Ceny i podaż ciągle w górę

– Najnowsze dane GUS-u wskazują, że nadal rośnie liczba rozpoczynanych budów. W ostatnich 12 miesiącach deweloperzy rozpoczęli budowę 140,3 tys. mieszkań. Porównując do analogicznego okresu rok wcześniej, to wzrost o 24,2 proc. Wygląda więc na to, że mimo spadków sprzedaży w 2018 r., deweloperzy wierzą, że chętnych na zakup kolejnych inwestycji nie zabraknie – komentuje Marcin Krasoń, ekspert obido.pl.

Wyższy niż bazowy (styczeń 2010 r.) poziom indeksu dotknął także mieszkań na rynku w Warszawie i w grupie dużych miast. Indeks dla stolicy wyniósł w marcu 102,36 pkt., a dla dużych miast jeszcze więcej – 102,83 pkt. W obu przypadkach to o blisko 6 pkt. więcej niż w marcu ubiegłego roku, choć wzrosty w Warszawie wydają się nieco hamować. Specjaliści twierdzą, że kolejne miesiące upłyną pod znakiem stabilnego rynku. W najnowszej ankiecie Cenatorium takie zdanie wyraziło 58% ekspertów, liczba pesymistów skurczyła się do 37%.

Z jeszcze większym wzrostem indeksu urban.one mieliśmy do czynienia w marcu w przypadku gruntów pod zabudowę. Indeks wzrósł o 2,47 pkt. i wyniósł 132,47 pkt. To największy wzrost w skali miesięcznej od ponad dwóch lat. Eksperci, w przypadku prognozowanych zmian na rynku gruntów pod zabudowę, są podzieleni. Odsetek specjalistów twierdzących, że ten segment rynku nie zmieni się w kolejnym półroczu jest równy tym, którzy wieszczą poprawę warunków dla inwestorów (po 37 proc. ankietowanych). Grupa pesymistów ma jednak również swoją niemałą reprezentację - 26 proc. ekspertów uważa, że sytuacja na rynku działek ulegnie pogorszeniu.

Bańka pęknie jesienią?

Rynek nieruchomości w Polsce dojrzewa i coraz mocniej segmentuje się. Zdaniem ekspertów, popyt na mieszkania napędzają zwłaszcza inwestujący w nieruchomości. Szczególnie duży ruch obserwujemy ostatnio w segmencie apartamentów inwestycyjnych, czyli lokali, które nie mogą być wykorzystane jako mieszkalne.

– W środowisku niskich stóp procentowych mają one skusić inwestorów szansą na atrakcyjne zyski. Ich popularność po stronie podaży jest związana m.in. z coraz mniejszą dostępnością gruntów, na których można budować mieszkaniówkę. Tam gdzie nie jest to możliwe, deweloperzy budują aparthotele lub apartamenty na wynajem – zauważa Marcin Krasoń. Jak dodaje, z powodu wysokich cen, część inwestorów, wstrzymuje się jednak z decyzją o zakupie. – Dla nich każdy wzrost ceny zakupu to obniżka rentowności inwestycji. W niektórych rejonach największych miast można już mówić o prawdziwym rozgrzaniu koniunktury, co wiąże się z ryzykiem.

Ceny, zdaniem niektórych ekspertów, w ostatnim czasie mocno przeszacowały rynek, co z kolei może dać nadzieję na obniżki cen.

– Nie jest to pozytywne zjawisko. Galopujące ceny i ograniczona podaż doprowadzą do kolejnej bańki spekulacyjnej, która być może już tej jesienni spowoduje korekty cen, a w perspektywie nawet znaczące obniżki – mówi Tomasz Błeszyński, doradca rynku nieruchomości.

Źródło:
Marcin Kaźmierczak
Marcin Kaźmierczak
redaktor Bankier.pl

Redaktor prowadzący działu Twoje Finanse - Biznes w Bankier.pl. Zajmuje się tematyką nieruchomości. Przygotowuje raporty dotyczące cen mieszkań, pisze o trendach na tym rynku, monitoruje najciekawsze inwestycje w Polsce i za granicą. Na co dzień śledzi także rynek motoryzacyjny, a swoimi spostrzeżeniami dzieli się w sekcji Moto portalu Bankier.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie Wrocławskim.

 Ubezpieczenie NNW dla dzieci. Dla każdego dziecka od 4 miesiąca do 25 roku życia.

Ubezpieczenie NNW dla dzieci. Dla każdego dziecka od 4 miesiąca do 25 roku życia.

Powiązane

Komentarze (56)

dodaj komentarz
bartycki
Jest duży popyt na nieruchomości. My chcieliśmy dalej od centrum i stanęło na Wawrze i wwwconstruction bo dużo tam prowadzą inwestycji, Dostaliśmy dość bogatą ofertę i trzeba było szybko się decydować bo mieszkania znikały w ekspresowym tempie.
milky_on
"spadki cen dopiero jesienią"

https://www.morizon.pl/blog/indeks-cen-mieszkan-kwiecien-2019/
mocny79
Nie wiaomo czy wgl będzie spadek, te prognozy się ciągle zmieniają. Jak dla mnie to jak ma się pieniądze to trzeba po prostu szukać najlepszej oferty. Nawet w Wawie można znalexć mieszkaniana nowych osedlach w dobrej cenie. Sam kupiłem na osiedlu Mój Ursus i myślę, że nie będę żałował.
marek11311
1.Jeżeli inflacja rośnie, wzrosną też ceny najmu.
2.Dom wybudowany 15-20lat temu za około 300tys daje zwrot z najmu dzisiaj na poziomie 30-40tys PLN rocznie. Koszty utrzymania i remontów zerowe. Koszt takiej nieruchomości dzisiaj to około 600-700tys PLN. <- Fakty dla sceptyków.
3.Gotówka w Banku daje dochody na
1.Jeżeli inflacja rośnie, wzrosną też ceny najmu.
2.Dom wybudowany 15-20lat temu za około 300tys daje zwrot z najmu dzisiaj na poziomie 30-40tys PLN rocznie. Koszty utrzymania i remontów zerowe. Koszt takiej nieruchomości dzisiaj to około 600-700tys PLN. <- Fakty dla sceptyków.
3.Gotówka w Banku daje dochody na poziomie .... Jak inflacja wzrośnie jeszcze długo nie będzie dawała większych dochodów od inflacji. To Banki muszą zarobić.
4.Mieszkania stoją u deweloperów w złych lokalizacjach lub z wywindowanymi cenami. Okazje cenowe rozchodzą się na pniu. Te złe lokalizacje mogą za jakiś czas stanieć.
5.Jeszcze długo - całe lata nie będzie opłacało się trzymać gotówki w Banku. A kupując mieszkanie za własną gotówkę unika się opłat bankowych i podnosi zyski z inwestycji. Jednak trzeba wybierać mądrze.
detektorjusia
Koszty utrzymania domu i remontów zerowe? Haha.
gronostaj
O jakich opłatach bankowych piszesz? Konta są za darmo...
kmierz
Zerowe koszty utrzymania i remontów już ktoś wyśmiał, i słusznie. Do tego jeszcze trzeba doliczyć rosnące fundusze remontowe, szczególnie w ponaddziesięcioletnich mieszkaniach.

Natomiast to zdanie: "Jeżeli inflacja rośnie, wzrosną też ceny najmu" to bzdura totalna. Dlaczego? Jak rośnie inflacja, ale
Zerowe koszty utrzymania i remontów już ktoś wyśmiał, i słusznie. Do tego jeszcze trzeba doliczyć rosnące fundusze remontowe, szczególnie w ponaddziesięcioletnich mieszkaniach.

Natomiast to zdanie: "Jeżeli inflacja rośnie, wzrosną też ceny najmu" to bzdura totalna. Dlaczego? Jak rośnie inflacja, ale tak wyraźnie, to ludzie po prostu przestają mieć na czynsz. Albo negocjują obniżkę, albo przeprowadzają się w tańsze miejsce.
adamp222666 odpowiada gronostaj
" Konta sa za darmo ". A to ci nowina ? A koszty pozyskania kredytu - też za darmo ?
bankierkomentuje
Niezła propaganda i nagonka panie Kaźmierczak !!! zgaduję że jakiś deweloper lub dwóch zapłaciło panu za taki beznadziejny artykuł.

za I kw 2019 dynamika sprzedaży niektórych deweloperów np. Lokum siegnela nawet (-60%) czyli zwisają juz nieruchomości na rynku. przy obecnych cenach najmu i BAJKACH opowiadanych
Niezła propaganda i nagonka panie Kaźmierczak !!! zgaduję że jakiś deweloper lub dwóch zapłaciło panu za taki beznadziejny artykuł.

za I kw 2019 dynamika sprzedaży niektórych deweloperów np. Lokum siegnela nawet (-60%) czyli zwisają juz nieruchomości na rynku. przy obecnych cenach najmu i BAJKACH opowiadanych przez deweloperów ze stopa zwrotu to 7-8% już wielu sie przejechalo bo lokale stoją puste bez lokatora bo ich nie ma jak ktoś wycenił najem na 8%, ci co zarabiają to stopę zwrotu maja rzędu max 4% (po wszystkich kosztach i podatkach i ciesza sie ze maja lokatora).
Ilość mieszkań na wynajem w Warszawie się prawie podwoiła w ciągu ostatnich 2 lat ale NAGANIACZE jak pan Kaźmierczak dalej swoje że ceny rosną.

Panie Kaźmierczak straszysz pan jak Schetyna od paru miesięcy, to samo robili jego poprzednicy a spec Rostowski mówił wiecznie że na to nie ma pieniędzy, na tamto tez nie ma.

CENY w Warszawie u deweloperów już spadają min 10%, bylem ostatnio w 5 roznych biurach zapytac o mieszkania z ciekawosci wiec 6-8% obniżki jest na dzień dobry, dodatkowe 3-4% extra jak ktoś ma gotówkę i chciałby kupić.
Na jesieni spodziewalbym sie lekko dodatkowych spadków wiec wtedy moze byc 10%-12% na dzień dobry a za rok czy dwa to korekta cen powinna sięgnąć 20% a moze nawet troche wiecej.
Jeżeli dojdzie do tego bessa na GPW i w USA to spadki cen nieruchomości może wielu zaskoczyć że zostali ubrani na górce w mega drogie mieszkania że stopa zwrotu rzędu 3-4% netto rocznie.

NIE DAJCIE SIE OMAMIC - ceny już delikatnie spadły i czekają na kupujących, jezeli ci sie nie pojawia to na jesieni przyspieszenie spadków.


skaurus
Mam wrażenie, że pisze tutaj sporo frustratów mieszkajacych na wynajmowanych albo u rodziny którzy od lat słyszą, że bańka pęka i lada chwila będzie można kupić mieszkanie taniej. I którzy przespali dołek 2012-2016 a teraz kiedy ceny wróciły do normalnych poziomów zaciskaja zęby bo kolejny bachor w drodze a Oni Mam wrażenie, że pisze tutaj sporo frustratów mieszkajacych na wynajmowanych albo u rodziny którzy od lat słyszą, że bańka pęka i lada chwila będzie można kupić mieszkanie taniej. I którzy przespali dołek 2012-2016 a teraz kiedy ceny wróciły do normalnych poziomów zaciskaja zęby bo kolejny bachor w drodze a Oni dalej płacą frycowe kamienicznikom.

Można pisać eseje, tyle jest czynników od których zależą ceny mieszkań. Ale dla każdego kto liczy na na 50% spadek polecam zimny prysznic. Wystarczy rzut oka na wykres średnich cen od 2008. 20% to wszystko na co możecie liczyć. Przy medianie zarobków jaką mamy rynek nie pozwoli na większą obniżkę.

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki