REKLAMA

Azoty analizują wpływ "afrykańskiego" błędu Polic na wyniki

2016-06-03 10:47
publikacja
2016-06-03 10:47

Kwestia błędu w sprawozdaniu Polic i jego wpływu na wyniki Grupy Azoty powinna zostać wyjaśniona w ciągu najbliższych dni. Propozycja zarządu Grupy Azoty w sprawie dywidendy raczej się nie zmieni – poinformował PAP prezes Grupy Azoty Mariusz Bober.

fot. / / Grupa Azoty

"Jesteśmy w trakcie wykonywania analiz prawnych, audytorskich, od specjalistów związanych zarówno z prowadzeniem ksiąg jak i obrotem publicznym. Myślę, że będą gotowe w ciągu najbliższych dni, bo sprawa musi być inwestorom wyjaśniona w możliwie najszybszym czasie. Istotne jest, by wszelkie kwestie zostały wyjaśnione rzetelnie” - powiedział.

Police, spółka zależna Grupy Azoty, podała w poniedziałek, że raporty za 2015 r. zawierają zawyżoną wartość aktywów jej firmy zależnej, African Investment Group. Gdyby nie ten błąd, jednostkowy zysk netto Polic wyniósłby 58,9 mln zł wobec 168,8 mln zł opublikowanych w marcowym sprawozdaniu, a na poziomie skonsolidowanym strata netto wyniosłaby 71,7 mln zł. Spółka zaraportowała tymczasem 164,8 mln zł skonsolidowanego zysku za 2015 r.

Zarząd Polic zmienił w związku z tym rekomendację dotyczącą dywidendy za 2015 r. i obecnie jest za przekazaniem całości zysku na kapitał zapasowy. W marcu podawał, że chce przeznaczyć 67,5 mln zł z zysku na dywidendę.

Sama Grupa Azoty ogłaszała wcześniej, że planuje wypłatę 83,3 mln zł dywidendy, co daje 0,84 zł na akcję.

Prezes zapytany, czy ewentualna korekta wyniku grupy za 2015 r. może zmienić tę propozycję, odpowiedział: „Nie sądzę, by rekomendacja zarządu Grupy Azoty co do wielkości dywidendy uległa zmianie”.

Jakie będą losy senegalskiej inwestycji?

Zarząd Polic informował w poniedziałek, że w roku 2015 senegalska spółka zależna African Investment Group nie wydobywała fosforytów z własnych złóż, a jedynie pośredniczyła w zakupach surowca od podmiotów trzecich z Afryki.

Spółka podała, że złoże "Lam Lam" zostało wyczerpane już w roku 2014. Obecnie prowadzone są prace związane z poszukiwaniem fosforytów na złożu "Kebemer". Jednak zdaniem Polic, przyjęcie założenia rozpoczęcia z niego wydobycia w 2016 r.”jest bezpodstawne".

Mariusz Bober, zapytany o losy senegalskiej inwestycji, odpowiedział: „Dla Grupy Azoty strategicznym czynnikiem jest dostęp do złóż. Jest to tendencja ogólna na rynku. Każdy z producentów ma swoje zasoby surowcowe”.

„Grupa Azoty, chcąc skutecznie konkurować, też musi taki dostęp do surowców mieć” - dodał.

Podczas marcowej konferencji prasowej Bober nie chciał przesądzać, czy konieczna będzie aktualizacja strategii Grupy Azoty po tym, jak objął fotel prezesa. Decyzji w tej sprawie nadal nie ma.

„To jeszcze nie jest moment, w którym chcielibyśmy zaprezentować stanowisko w sprawie strategii. Pracujemy nad tym” - powiedział.

W połowie maja Puławy, kolejna spółka zależna Grupy Azoty, informowała, że rozważana jest zmiana źródła energii i wielkości elektrowni, która ma powstać w Puławach. Obecne plany przewidują powstanie elektrociepłowni gazowej o mocy 400 MWe kosztem ponad 1,1 mld zł.

„Projekt inwestycyjny w elektrowni w Puławach podlega analizom. Analizujemy, jak duża ma ona być, na jakie paliwo, czy przyjęte rozwiązania są najlepsze z możliwych" – powiedział PAP Bober.

Monika Borkowska (PAP)

morb/ pel/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Zyskaj nawet 250 zł z Kontem 360°

Zyskaj nawet 250 zł z Kontem 360°

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~dziki_kraj
Nigeryjski spam, senegalska inwestycja...

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki