REKLAMA
TYLKO U NAS

Areszt za stan wojenny. Korea Południowa rozlicza ministrów

2024-12-10 17:14, akt.2024-12-10 17:34
publikacja
2024-12-10 17:14
aktualizacja
2024-12-10 17:34

Sąd w Seulu wydał we wtorek nakaz aresztowania byłego ministra obrony Korei Płd. Kim Jong Hjuna w związku z jego rolą w ogłoszeniu i wprowadzeniu w życie 3 grudnia stanu wojennego przez prezydenta kraju Jun Suk Jeola - podała agencja Yonhap. Kim został zatrzymany w niedzielę.

Areszt za stan wojenny. Korea Południowa rozlicza ministrów
Areszt za stan wojenny. Korea Południowa rozlicza ministrów
fot. @Huberton / / X

Nakaz aresztowania został wydany na wniosek prokuratury, która postawiła Kimowi zarzut "istotnego" zaangażowania w działania związane z zamachem stanu i nadużyciem władzy w związku z ogłoszeniem przez Juna stanu wojennego.

Przewodniczący składu sędziowskiego argumentował, że "istnieje ryzyko zniszczenia dowodów" przez byłego ministra.

Jest to pierwsza decyzja sądu w szeregu śledztw i dochodzeń wszczętych zarówno przez policję jak i prokuraturę w sprawie stanu wojennego.

Kim zrezygnował z możliwości stawienia się we wtorek przed sądem na przesłuchanie w sprawie wniosku o jego areszt. W wydanym oświadczeniu przeprosił za wywołanie "ogromnego niepokoju i niedogodności dla obywateli". Podkreślił, że "cała odpowiedzialność za tę sytuację spoczywa wyłącznie" na nim i zaapelował o "wyrozumiałość" dla podwładnych, którzy "wiernie wykonywali (jego) rozkazy".

Dotychczas prokuratorzy przesłuchiwali byłego ministra trzykrotnie, odkąd został zatrzymany w niedzielę, gdy dobrowolnie oddał się w ręce władz. Jak podaje agencja Yonhap, Kim miał przyznać podczas przesłuchania, że zaproponował Junowi wprowadzenie stanu wojennego, ale twierdził, że jego działania nie były ani nielegalne, ani niezgodne z konstytucją.

Oczekuje się, że wraz z formalnym aresztowaniem Kima, śledztwo prokuratury w sprawie prezydenta nabierze tempa. W niedzielę prokuratura wszczęła postępowanie karne wobec Juna w związku z podejrzeniem o nadużycie władzy i zamach stanu.

Artykuł 84 konstytucji Republiki Korei mówi, że "prezydent nie może być pociągnięty do odpowiedzialności karnej w czasie trwania kadencji, chyba że dopuścił się zamachu stanu lub zdrady stanu". Opozycja złożyła w ubiegłym tygodniu wniosek o impeachment głowy państwa, który przepadł w związku z brakiem kworum podczas głosowania w sobotę.

Zgodnie z prawem, przywódcy zamachu stanu może grozić kara śmierci lub dożywotnie więzienie. Osoby biorące udział w planowaniu lub angażujące się w inne "istotne" działania dotyczące zamachu stanu, mogą zostać skazane na śmierć, dożywocie lub karę pozbawienia wolności na okres co najmniej pięciu lat - wyjaśnia Yonhap.

Prezydent uzasadniał wprowadzenie stanu wojennego koniecznością wyeliminowania opozycyjnych "sił antypaństwowych", które oskarżył o paraliżowanie prac rządu oraz sympatyzowanie z komunistyczną Koreą Północną. Po trzech godzinach od wydania dekretu opozycji udało się zwołać sesję parlamentu, na której zgromadziło się - mimo blokad ze strony policji i wojska - 190 z 300 deputowanych. Posłowie przyjęli jednomyślnie uchwałę wzywającą do zniesienia stanu wojennego. Po głosowaniu żołnierze zaczęli opuszczać parlament, a 4 grudnia przed świtem prezydent formalnie wycofał dekret.

Krzysztof Pawliszak (PAP)

krp/ ap/

Źródło:PAP
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Korea Południowa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki