Los Apeximu został przypieczętowany - sšd ogłosił upadłoć warszawskiej firmy. Plotki o wycofaniu wniosku o upadłoć okazały się nieprawdziwe. Kurs spółki spadł o 22,2%, do 0,14 zł.
Ponieważ informacja o upadłoci została przekazana w trakcie sesji, notowania Apeximu zostały zawieszone do godz. 13.15. Po wznowieniu obrotu, walory ostro przeceniono. Wartoć obrotów przekroczyła 27 tys. zł. Apexim nie skomentował wczorajszej decyzji. Od ostatniej zmiany na stanowisku prezesa (wrócił na nie Andrzej Rybkowski), kontakt z firmš jest praktycznie niemożliwy.
Zobowišzania Apeximu wynoszš ok. 100 mln zł. Batalia o uratowanie spółki trwała blisko dwa lata. Pierwotnie firma złożyła wniosek o rozpoczęcie postępowania układowego. Został wycofany, bo zarzšdowi nie udało się znaleć sposobu na restrukturyzację zadłużenia. Sytuację skomplikował brak zgody na restrukturyzację zaległoci ze strony urzędu skarbowego i ZUS. Ze względu na niejasnš strukturę własnociowš, Apeximowi nie udało się również sprzedać biurowca, co było głównym warunkiem rozpoczęcia postępowania naprawczego. Skutkiem tego we wrzeniu ubiegłego roku wierzyciele i były zarzšd spółki zgłosili wniosek o upadłoć.
Od kilkunastu miesięcy Apexim nie informował o podpisaniu żadnej nowej umowy. Komunikaty, które płynęły ze spółki, mówiły jedynie o kolejnych roszczeniach, nakazach zapłaty i postępowaniach upominawczych. Po trzech kwartałach ubiegłego roku, grupa Apeximu zanotowała 67 mln zł straty operacyjnej. Strata netto sięgnęła 77 mln zł, podczas gdy w 2001 r. było to 17 mln zł.
Tomasz Muchalski

























































