Analitycy radzą kupować TECHMEX
PAPIERY WYCENIONE POWYŻEJ 50 ZŁ
Na początku zapisów zainteresowanie inwestorów ofertą Techmeksu było duże. Jednak większość ofert kupna zostanie złożona dopiero w ostatnim terminie. Zagrożeniem dla oferty może być gorsza koniunktura na GPW.
Od poniedziałku trwają zapisy na akcje Techmeksu (zakończą się 24 listopada). Analitycy ocenili ofertę spółki pozytywnie, jednakże podkreślają, że trafiła ona na trudny moment. Od dłuższego czasu utrzymuje się gorsza koniunktura na warszawskim parkiecie, a akcje spółek informatycznych nie cieszą się już tak dużym zainteresowaniem inwestorów giełdowych jak kilka miesięcy temu. Obecnie papiery firm technologicznych są znacznie przecenione i nie mogą powrócić do wcześniejszego poziomu. Czynniki te w opinii analityków mogą wpłynąć na mniejsze zainteresowanie ofertą spółki, szczególnie ze strony inwestorów indywidualnych.
Akcje Techmeksu zostały wycenione przez domy maklerskie za pomocą metody DCF na poziomie od 49 zł do 54 zł. Natomiast przy wycenie metodą porównawczą wartość papierów spółki waha się w podobnych granicach. Zdaniem Ryszarda Czerwińskiego, analityka DM WBK biorąc pod uwagę 20-proc. dyskonto można spodziewać się, że cena akcji może ukształtować się na poziomie zbliżonym do 40 zł (DM WBK wycenił akcje na 51 zł). Widełki cenowe ustalono na poziomie od 39 do 46 zł. Ostateczną cenę emisyjną poznamy 25 listopada, ale wiadomo już, że inwestorów indywidualnych obowiązywać będzie cena maksymalna z widełek, czyli 46 zł. Członkowie konsorcjum oferują inwestorom kredyty na zakup akcji Techmeksu w wysokości do 500 proc. środków własnych.
Techmex jest dostawcą zaawansowanych rozwiązań informatycznych. Branża, w której działa charakteryzuje się dużą konkurencyjnością, co z kolei wpływa na obniżenie rentowności. Mimo to spółce udaje się osiągać dobre wyniki finansowe - uważa Ryszard Czerwiński - Na początku zapisów zainteresowanie inwestorów było duże. Jednak zwykle większość zamówień jest składanych w ostatnim terminie. Uważam, że pewnym zagrożeniem może być gorsza koniunktura na giełdzie.
MIROSŁAW BUDZICKI

























































