Z przepisów kodeksu postępowania karnego wynika, że komornik ma prawo złożyć zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa niealimentacji, ale zaskarżyć decyzję o umorzeniu postępowania już nie; a to utrudnia egzekucję alimentów - pisze poniedziałkowa „Rzeczpospolita”.


„Rzeczpospolita” wskazuje, że bezpośrednio po nowelizacji kodeksu karnego z 2017 r., w której określono karalną wysokość zaległości alimentacyjnych lub opóźnień w regulowaniu należność, liczba wszczętych postępowań wzrosła z 45,3 tys. w 2017 r. do 122,2 tys. w 2018 r. Jednak - jak zauważyła gazeta - z raportu NIK z marca 2022 r. wynika, że w kolejnych latach liczby te uległy zmniejszeniu w stosunku do 2018 r.
Jak podaje „Rz”, NIK w swoim raporcie wskazywała, że jedną z głównych okoliczności wpływających na ograniczoną skuteczność dochodzenia należności od dłużników alimentacyjnych (22,3 proc.) stanowią umorzenia dochodzeń w sprawach o niealimentację.
Z artykułu wynika, że niestety zdarza się, że nawet w oczywistych sprawach prokuratura umarza postępowanie lub odmawia wszczęcia dochodzenia. Gazeta wskazuje również, że kiedy komornik skarżył takie postanowienia, to np. Prokuratura Rejonowa w Wejherowie czy w Pucku odmawiały przyjęcia zażalenia, uznając, że komornik sądowy nie jest uprawniony do złożenia go. (PAP)
mt/ sdd/

























































