Skonstruowany przez studentów Politechniki Łódzkiej z zespołu Iron Warriors bolid benzynowy przejeżdża 837 km na litrze, a elektryczny ponad 2,2 tys. km. Z młodymi konstruktorami rekordowo energooszczędnych pojazdów spotkał się rajdowy mistrz Europy Mikołaj Marczyk.


Zespół Iron Warriors ze Studenckiego Koła Naukowego Miłośników Motoryzacji od blisko 15 lat zamienia akademicką wiedzę w praktykę. Przyszli inżynierowie zajmują się konstruowaniem pojazdów, których zadaniem jest przejechać jak najwięcej kilometrów w przeliczeniu na jednostkę paliwa. Ich bolidy dwukrotnie ustanawiały rekord Polski w jeździe na kropelce benzyny – 837 km w przeliczeniu na 1 litr paliwa oraz w kategorii pojazdów zasilanych energią elektryczną – 2267 km w przeliczeniu na 1 litr paliwa.
– Za sprawą konstrukcji naszych prototypowych pojazdów, czyli ich niewielkiej masy oraz najmniejszych oporów powietrza, staramy się dążyć do jak najmniejszego zużycia paliwa i prądu. Cały czas rozwijamy nasze oba bolidy – spalinowy i elektryczny, wprowadzając w nich różnego rodzaju ulepszenia, aby poprawiać dotychczasowe osiągnięcia – powiedział szef zespołu Hubert Pacyna.
Trójkołowe bolidy łódzkich studentów – Eco Arrow 3 i Eco Arrow 2 Electric – startują w zawodach w kategorii benzynowych i elektrycznych prototypów. W jednym pojeździe wykorzystano odpowiednio zmodyfikowany silnik z podkaszarki spalinowej, a w drugim – silnik elektryczny stosowany w rowerach.
Konstrukcje są jednoosobowe, mają aerodynamiczny, opływowy kształt i są wyjątkowo lekkie. Kierowca prowadzi pojazd w pozycji leżącej.

– Swoim kształtem przypominają kroplę wody, co pozwala ograniczyć opór powietrza. Są zbudowane w pełni z włókna węglowego, dzięki czemu ważą mniej niż 50 kg – wyjaśniła kierująca bolidami Aleksandra Woźniak.
Zespół Iron Warriors liczy ponad 30 studentów ze wszystkich wydziałów i różnych kierunków łódzkiej uczelni. – Najważniejsze są działy: mechaniczny i elektroniczny. Ich współpraca jest kluczowa, żeby bolidy w ogóle jeździły, a następnie udoskonalały swoje osiągi. Kolejnym filarem naszej działalności jest sekcja programistyczna, dzięki której zbieramy dane z przejazdów, dopracowujemy technologię oraz technikę jazdy – tłumaczyła.
Przyszli inżynierowie pracują obecnie nad konstrukcją nowego pojazdu, koncentrując się na aerodynamice i budowie karoserii. Mają nadzieję, że w przyszłości ich pasja oraz zdobyte w ten sposób doświadczenie zostaną wykorzystane przez firmy działające w branży motoryzacyjnej.
We wtorek młodzi konstruktorzy wymienili się doświadczeniami z utytułowanym kierowcą rajdowym Mikołajem Marczykiem. Mistrz Europy jest również rekordzistą Guinnessa – samochodem osobowym na jednym ładowaniu przejechał aż 1338 km.
– To wyjątkowi studenci, którzy poza tym, że studiują, oddają swojej pasji wolny czas. Ten projekt jest bliski memu sercu. Przyjechałem, żeby dowiedzieć się czegoś od mądrzejszych od siebie i wymienić się doświadczeniami. Dla mnie najbardziej liczy się pasja, bo wierzę, że nasza wiedza może sprawić, że będziemy jako kraj w stanie wejść do światowego wyścigu technologicznego związanego z motoryzacją – powiedział rajdowiec. (PAP)
bap/ zan/





























































