Aż 4 na 10 pracodawców planuje zatrudniać nowych pracowników, podczas gdy 1 na 10 rozważa redukcję etatów. Najwięcej ofert pojawi się w budownictwie i nieruchomościach, a także handlu i logistyce – wynika z opublikowanego dziś raportu ManpowerGroup, dotyczącego prognoz rekrutacyjnych.


W okresie od kwietnia do czerwca 2026 roku aż 41 proc. polskich pracodawców planuje pozyskiwać nowych pracowników, 9 proc. bierze pod uwagę zwolnienia, a blisko połowa firm (48 proc.) zamierza utrzymać liczbę pracowników na obecnym poziomie. Jedynie a 2 proc. przedsiębiorstw nie ma jeszcze planów dotyczących zatrudnienia – to wyniki raportu „Barometr ManpowerGroup Perspektyw Zatrudniania”, mierzącego plany rekrutacyjne firm.
Optymistyczne trendy na rynku pracy
Wyniki badania wskazują także, że prognoza netto zatrudnienia poddana korekcie sezonowej wynosi +31. Według Rafała Mroza, eksperta rynku pracy w Manpower, oznacza ona wyraźną przewagę firm planujących zwiększenie zatrudnienia nad tymi, które zamierzają je ograniczyć, co jest sygnałem kontynuacji korzystnej koniunktury na rynku pracy.
– To drugi z rzędu kwartał z istotnym wzrostem prognozy zatrudnienia, tym razem o 9 pkt proc. – mówi Bankier.pl Rafał Mróz. – Zdecydowanie najwięcej jest firm deklarujących utrzymanie stanu zatrudnienia, a redukcje zapowiadane przez tę coraz mniej liczną grupę przedsiębiorców mogą wiązać się z kilkudziesięcio- czy nawet kilkusetosobowymi zwolnieniami. Jednakże wzrost ilości podmiotów planujących inwestycje w mniej liczny, ale wyspecjalizowany personel oznaczają dążenie do rozwoju, profesjonalizacji, docelowo wzrost produktywności i innowacyjności polskich przedsiębiorstw i gonienie europejskiej konkurencji.
Rekrutacyjny boom w budownictwie, zastój w motoryzacji
Według danych Manpower, w drugim kwartale tego roku najwięcej ogłoszeń o pracę można się spodziewać w budownictwie i nieruchomościach (+45 proc.), usługach komunalnych i surowcach (+41 proc.), handlu i logistyce (+38 proc.). Spore szanse na pracę będą mieli też specjaliści od ubezpieczeń (+30 proc.) oraz kandydaci do pracy w przedsiębiorstwach zajmujących się produkcją przemysłową (+27 proc.). Najmniejsze, ale wciąż optymistyczne plany dotyczące rekrutacji mają firmy z sektora informacji i komunikacji (+18 proc.) oraz usług profesjonalnych, naukowych i technicznych (+18 proc.). Natomiast nowych pracowników nie planują zatrudniać podmioty z branży motoryzacyjnej – tu prognoza wynosi 0 proc.
Najwięcej nowych etatów planują stworzyć przedsiębiorstwa ze wschodu Polski (+42 proc.), północy (+34 proc.) i południowego zachodu (+34 proc.). Północny zachód prognozuje +27%. Najmniej rekrutacji deklarują pracodawcy z centrum (+24 proc.) i z południa (+19 proc.).
Ludzie są zasobem krytycznym?
Jak twierdzi Tomasz Walenczak, dyrektor zarządzający ManpowerGroup Polska, w ujęciu kwartalnym wzrósł odsetek organizacji, które chcą zwiększać zatrudnienie i jednocześnie spadł udział tych, które mówią o redukcjach.
– Pomimo trudnego otoczenia makroekonomicznego, przedsiębiorstwa częściej widzą przestrzeń do rozwoju niż do cięć – mówi Tomasz Walenczak – Organizacje nie tylko chcą utrzymywać zespoły, lecz aktywnie inwestują w kompetencje, które pozwalają im zwiększać odporność, przyspieszać transformację, realizować cele. To, co aktualnie obserwujemy na rynku, odzwierciedla jego dojrzałość, a ludzie są traktowani jako zasób krytyczny. Choć obecna niepewność geopolityczna może powodować większą ostrożność w podejmowaniu decyzji, ogólny kierunek jest zachęcający, a firmy przyzwyczaiły się już do funkcjonowania w złożonym otoczeniu.
Nowe miejsca pracy dzięki rozwojowi firm i technologii
Najczęstsze powody nowych rekrutacji to:
- rozwój organizacji i tworzenie w związku z tym nowych miejsc pracy (64 proc.),
- rozszerzenie działalności firm (38 proc.),
- rozwój technologiczny, który generuje zapotrzebowanie na nowe umiejętności (22 proc.),
- uzupełnianie wakatów po odejściu pracowników (21 proc.),
- utrzymanie konkurencyjności (21 proc.),
- prowadzenie tymczasowych projektów (20 proc.).
Z kolei redukcje są spowodowane przez:
- optymalizację procesów i łączenie stanowisk (29 proc.),
- reorganizację (25 proc.),
- zmiany rynkowe, które zmniejszyły zapotrzebowanie na niektóre funkcje (25 proc.),
- malejący popyt na usługi i produkty (24 proc.),
- automatyzację (24 proc.).
Organizacje, które nie chcą zmieniać liczby pracowników, mówią o tym, że obecny personel wystarcza im do realizacji celów biznesowych (48 proc.), a rynek jest stabilny i nie oczekują zmian (28 proc.).
Natomiast za brakiem decyzji lub niepewnością firm, co do planów rekrutacyjnych stoi głównie niedobór talentów – firmy chciałyby zatrudnić nowy personel, ale nie mogą go znaleźć (45 proc.).
– W nadchodzącym kwartale możemy oczekiwać nowych ofert pracy, ale będą to w znakomitej większości propozycje dla kandydatów o kompetencjach specjalistycznych, nie rekrutacje masowe. Pracodawcy szukają jakości, dlatego na znaczeniu zyskują kompetencje analityczne, techniczne, operacyjne, technologiczne. Potwierdzają to też intencje firm z sektora finansów i ubezpieczeń, usług profesjonalnych, opieki zdrowotnej czy technologii i usług IT – podsumowuje ekspert Manpower.























































