REKLAMA
PILNE

1 bilion euro za miejsce przy stole negocjacyjnym. Tyle Europa musi „pokazać” Trumpowi?

2025-12-06 14:00
publikacja
2025-12-06 14:00

Europa musi pokazać prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi, że ma pieniądze, jeśli chce uniknąć marginalizacji podczas negocjacji w sprawie Ukrainy – ocenił ekspert Gregoire Roos z brytyjskiego think tanku Chatham House. Jego zdaniem wartość europejskiego zobowiązania powinna wynieść 1 bln euro.

1 bilion euro za miejsce przy stole negocjacyjnym. Tyle Europa musi „pokazać” Trumpowi?
1 bilion euro za miejsce przy stole negocjacyjnym. Tyle Europa musi „pokazać” Trumpowi?
fot. Evelyn Hockstein / /  Reuters / Forum

W komentarzu opublikowanym we wtorek analityk ocenił, że Unia Europejska i jej europejscy sojusznicy „muszą pogodzić się z faktem, że amerykański kurs (polityczny) jest hipertransakcyjny – sojusze traktuje się jako zapisy w księgach rachunkowych, a partnerów jako płacących klientów”.

Ci, którzy przybywają do Waszyngtonu z obietnicami inwestycyjnymi, pakietami finansowymi lub chęcią zakupu sprzętu wojskowego, są wpuszczani. Ci, którzy tego nie robią, po prostu czekają na zewnątrz – zauważył Roos.

Jako przykład wskazał działania Trumpa w trakcie jego pierwszej kadencji w Białym Domu, w tym zmianę stanowiska wobec Kataru po tym, gdy państwo to rozszerzyło portfel inwestycyjny w USA o zobowiązania w wysokości 45 mld dolarów.

Zdaniem eksperta wraz z powrotem Trumpa do władzy w 2025 r. „ta sama logika nie tylko się utrzymała, ale wręcz nasiliła”. Świadczyć o tym mają m.in.

  • nowe komercyjne umowy z Kazachstanem i Uzbekistanem,
  • obowiązanie Arabii Saudyjskiej w wysokości 600 mld dolarów, dotyczące inwestycji w USA.

Europa nie może polegać na odwołaniach do historii, wartości czy lojalności sojuszniczej, jeśli chce mieć wpływ na sytuację dotyczącą Ukrainy. Musi wnieść pieniądze i to poważne” – zaznaczył Roos. W jego opinii może być to nawet 1 bln euro. Ekspert wyliczył, że źródłem tych pieniędzy mogą być m.in. zamrożone rosyjskie aktywa, wykorzystanie gwarancji z unijnych Wieloletnich Ram Finansowych czy środków Europejskiego Banku Inwestycyjnego.

„Jeśli Europa nie zaproponuje poważnego finansowania, powinna spodziewać się, że zajmie (na scenie politycznej) rolę na marginesie i nie powinna być zaskoczona, jeśli zostanie odsunięta na boczny tor w negocjacjach bezpośrednio dotyczących jej bezpieczeństwa - tylko dlatego, że inni wypisują większe czeki” – ocenił ekspert z Chatham House.

Jeśli Europa chce mieć realne miejsce przy stole, gdy Trump będzie decydował o losach Ukrainy, musi pokazać pieniądze. Nie symbolicznie, ale na dużą skalę, z góry i szybko. (...) To cena, jaką trzeba ponieść dziś, by mieć wpływ na politykę i zapewnić bezpieczeństwo Europie jutro” – dodał.

Z Londynu Marta Zabłocka (PAP)

mzb/ kbm/

Źródło:PAP
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (11)

dodaj komentarz
miketheripper
"Pieniędzy nie ma i nie będzie" - Rostowski.
pstrzezek
Ekspert mówi że wkład Europy mogą pokryć zamrożone rosyjskie aktywa. Nie, nie mogą bo ruscy oligarchowie już negocjują z administracją USA że te zamrożone aktywa mają być wykorzystane na rzekome inwestycje. Europa dała się sprzedać za obietnice obrony a Cheetos właśnie wystawił rachunek.
blind-oln
Skończyć z kupowaniem czegokolwiek ze stanów. Zablokować w Europie amerykańskie social media. Zacząć inwestować w Europie. Wtedy szybko stany wrócą z podkulonym ogonem.
pstrzezek
Szczytny apel ale nierealny. Za bardzo wszystko jest ze sobą połączone. Ludzie nie zrezygnują z FB i Instagrama nawet za ceną jakiegoś tam kraju. Tak jak nikt nie chciał umierać za Gdańsk. A prócz tego bojkot produktów USA spotkałby się z odpowiedzią czyli jeszcze większą wojna handlową. Rozwiązaniem jest większa współpraca w ramach Szczytny apel ale nierealny. Za bardzo wszystko jest ze sobą połączone. Ludzie nie zrezygnują z FB i Instagrama nawet za ceną jakiegoś tam kraju. Tak jak nikt nie chciał umierać za Gdańsk. A prócz tego bojkot produktów USA spotkałby się z odpowiedzią czyli jeszcze większą wojna handlową. Rozwiązaniem jest większa współpraca w ramach Europy, nie tylko gospodarcza ale też militarna.
blind-oln odpowiada pstrzezek
Kto mówi o "rezygnacji" z FB i Instagrama? Zablokować odgórnie jako szkodliwe i niezgodne z europejskim prawem.

USA odpowiedziała by wojną handlową? Jak nałożenie 50% ceł na towary europejskie, które będą musieli zapłacić amerykański obywatele?
old_roughneck
Zablokować social media - no to rzeczywiście świat się Amerykanom i Europejczykom zawali...
W sumie jak Europa wytrzyma wyłączenie facebooka, to brak dostaw LNG, zablokowanie dostaw sprzętu wojskowego, zablokowanie usług bankowych (SWIFT, kart płatniczych MC, VISA), software (Android/Windows) to już będzie mały pikuś.
Europa
Zablokować social media - no to rzeczywiście świat się Amerykanom i Europejczykom zawali...
W sumie jak Europa wytrzyma wyłączenie facebooka, to brak dostaw LNG, zablokowanie dostaw sprzętu wojskowego, zablokowanie usług bankowych (SWIFT, kart płatniczych MC, VISA), software (Android/Windows) to już będzie mały pikuś.
Europa jest obecnie w takiej pozycji, że nikt się z jej głosem nie musi liczyć.
Ma płacić, siedzieć cicho i być szczęśliwą, że jeszcze pozwalają jej jako tako funkcjonować.
Choć po ostatnich wypowiedziach zza oceanu można domniemywać, że ta swoboda się szybciutko skończy.
bha
Co ten Globo system od dekad wyrabia z ludźmi?.Czy Liczy się już tylko najmocniej Mamona i Zyski?.
bha
Cóż... Partia szachów trwa w najlepsze.

Powiązane: Plan pokojowy dla Ukrainy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki