To była czwarta z rzędu wzrostowa sesja na warszawskim parkiecie. W rezultacie WIG i WIG20 dotarły w pobliże jesiennych szczytów hossy. W centrum uwagi rynku były walory PKP Cargo, na których doszło do sensacyjnego zwrotu akcji (i kursu).


Po dość markotnym przedpołudniu WIG20 ruszył w górę i na koniec dnia dotarł na wysokość 3 062 punktów, rosnąc o 1,34%. Była to czwarta z rzędu sesja zakończona na zielono. W ten sposób WIG20 znalazł się blisko szczytów hossy z listopada (3066,72 pkt.) i października (3060,11 pkt.).
WIG zwyżkował o 0,97% i finiszował z wynikiem 113 456,50 pkt. przy obrotach podliczonych na 1,86 mld złotych, z czego 1,53 mld zł przypadło na walory z WIG20. Do jesiennych rekordów wszech czasów (114 107,71 pkt.) WIG-owi zabrakło niespełna pół procent.
ReklamaZobacz także
Słabiej spisały się spółki średnie i mniejsze. mWIG40 stracił 0,16%, a sWIG80 urósł tylko o 0,44%. To by sugerowało, że za dzisiejszymi wzrostami stał przede wszystkim kapitał zagraniczny. Widać to było też po zachowaniu rynku walutowego, gdzie kurs euro spadł w pobliże 4,22 zł, a dolar po raz pierwszy od września kosztował mniej niż 3,60 zł. Warto też dodać, że na szerokim rynku przeważały spadki. W dół poszły notowania połowy walorów z rynku głównego, a nieco ponad co trzeci zakończył dzień na plusie.
Zwyżkom na GPW towarzyszyły dobre nastroje na innych giełdach Europy. Niemiecki DAX zyskiwał prawie 0,8%, francuski CAC40 rósł o 0,9%, a madrycki IBEX o ponad 0,9%. Postawa parkietów ze Starego Kontynentu kontrastowała ze spadkami na Wall Street. Tam ceny akcji rosły w środę, po zgodnej z oczekiwaniami obniżce stóp procentowych w Rezerwie Federalnej. Co więcej, Fed de facto zapowiedział wznowienie QE, ogłaszając planu skupu bonów skarbowych za 40 mld USD miesięcznie.
Wśród polskich blue chipów cały czas uwagę zwracały akcje KGHM-u, które po zwyżce o 1,5% ustanowiły nowy rekordowy kurs zamknięcia. Przez poprzednie trzy miesiące notowania miedziowego kombinatu urosły o 82%. Ponad 3% zyskały walory LPP i CD Projektu. Nieźle spisywały się banki, których sektory indeks wzrósł o 1,1%. Wśród 20 największych spółek pod kreską dzień zakończyły papiery Budimeksu, CCC, Kęt i Dino.
Ale chyba najwięcej emocji budziła sprawa handlu akcjami przez (już byłego) wiceprzewodniczącego rady nadzorczej PKP Cargo. Na początku środowej sesji Marcin Wojewódka sprzedał spory pakiet nadzorowanej przez siebie spółki, co spowodowało przeszło 10-procentowy spadek ich notowań. W trakcie dnia dr Wojewódka owe papiery odkupił, ale komunikat ESPI o tych transakcjach pojawił się dopiero po zakończeniu sesji. Operacja ta wyglądała jak próba optymalizacji podatkowej (tj. obniżenia podatku Belki), ale KNF może ją też potraktować jako próbę manipulacji kursem. Notowania PKP Cargo wzrosły w czwartek o 8,2%, wymazując środowe straty.
Po przeciwnej stronie rynku stały walory Eurocashu, które zostały przecenione o blisko 7% i których kurs pogłębił blisko 20-letnie minimum. Wygląda to na niezbyt przychylną reakcję inwestorów na ogłoszoną dwa dni temu strategię spółki na lata 2026-27.
Z kolei o ponad 14% w górę poszły notowania Cyber_Folks. Spółka ogłosiła podpisanie porozumienia w dotyczące nabycia PrestaShop, jednej z największych na świecie platform open-source dla e-commerce. Za to bez nowych wieści w kanale ESPI o 14,6% w górę poszedł kurs ASM Group.






















































