Szef Rady Europejskiej Antonio Costa zaproponuje w środę na szczycie UE, by decyzja o otwieraniu tzw. klastrów w negocjacjach akcesyjnych zapadała większością kwalifikowaną zamiast jednomyślnie - podało źródło unijne. Chodzi o przełamanie weta Węgier, które blokują postęp w negocjacjach z Ukrainą.


Kwestia rozszerzenia UE o kolejne kraje będzie przedmiotem posiedzenia liderów unijnych państw na nieformalnym szczycie w środę w Kopenhadze. Dania będzie gospodarzem takiego spotkania w związku ze sprawowaną w tym półroczu prezydencją.
Przewodniczący Rady Europejskiej od kilku miesięcy szuka możliwości obejścia blokady Węgier. W wywiadzie dla PAP w czerwcu br. Costa powiedział, że zgoda Węgier w procesie akcesyjnym Ukrainy będzie potrzebna dopiero na koniec rozmów.
- Będziemy kontynuować i wspierać Ukrainę w jej procesie reform, a to jest ciągły proces - podkreślił Costa. - Węgier potrzebujemy tylko na jego końcu, gdy 27 państw członkowskich będzie musiało stwierdzić zakończenie negocjacji, do tego czasu (Węgier - PAP) nie potrzebujemy, możemy kontynuować pracę i to właśnie robimy - zaznaczył gospodarz unijnych szczytów.
Rozmowy akcesyjne prowadzone są w ramach ponad 30 rozdziałów, które zostały zgrupowane w sześć tzw. klastrów negocjacyjnych. Otwarcie każdego klastra wymaga jednomyślnej zgody wszystkich państw członkowskich.
Jak powiedziało dziennikarzom źródło unijne, Costa w trakcie swojego niedawnego tournee po stolicach państw UE sondował możliwość zamiany jednomyślności na większość kwalifikowaną. To by oznaczało, że otwarcie klastrów negocjacyjnych wymagałoby zgody 15 państw członkowskich stanowiących 65 proc. ludności UE. Natomiast klastry nadal zamykane byłyby za zgodą wszystkich 27 stolic.
Na odejście od jednomyślności zgodzić się muszą także wszystkie kraje członkowskie. Źródło UE, pytane, czy Węgry i w tym przypadku nie użyją weta, odpowiedziało, że szef Rady Europejskiej nie forsowałby takiego rozwiązania wiedząc, że jest ono z góry skazane na porażkę.
Po nieformalnym szczycie w Kopenhadze w środę Costa ma pracować nad nim dalej - albo sprawa trafi na forum wszystkich stolic, albo przewodniczący Rady Europejskiej będzie kontynuował pracę w rozmowach dwustronnych z poszczególnymi liderami.
- On zdaje sobie sprawę, że kwestia ta jest trudna, ale jego zadaniem jest forsowanie rozwiązań - powiedział unijny dyplomata.
Węgry blokują otwarcie tzw. pierwszego klastra w negocjacjach akcesyjnych z Ukrainą. Tymczasem według Komisji Europejskiej, która ocenia postępy krajów kandydujących w negocjacjach akcesyjnych, do końca roku Ukraina będzie gotowa otworzyć wszystkie sześć klastrów.
Weto Budapesztu rykoszetem uderza w Mołdawię, bowiem ścieżki negocjacyjne Kijowa i Kiszyniowa są połączone. Kwestia ta stała się powodem frustracji europejskich decydentów zwłaszcza przed wyborami parlamentarnymi w Mołdawii, gdy unijni liderzy nie byli w stanie ogłosić postępu w rozmowach akcesyjnych pomimo postępów w reformach w tym kraju.
W przeprowadzonych w niedzielę wyborach w Mołdawii rządząca proeuropejska Partia Działania i Solidarności (PAS) zdobyła 50,2 proc. głosów, zapewniając sobie około 55 mandatów w 101-miejscowym parlamencie.
W pierwszej kolejności w rozmowach akcesyjnych otwierany jest klaster, który zawiera rozdziały dotyczące m.in. praw podstawowych, funkcjonowania sądownictwa i administracji czy zamówień publicznych. Jest on otwierany jako pierwszy i zamykany jako ostatni. Pozostałe rozdziały dotyczą pozostałych obszarów wspólnych praw i obowiązków, które są wiążące dla wszystkich państw członkowskich UE; dotyczą one m.in. prawa środowiskowego i klimatycznego, polityki przemysłowej, rolnej.
Z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)
mce/ mal/ mhr/
























































