Zarzuty dotyczące popełnienia przestępstw m.in. oszustw podczas prowadzenia działalności charytatywnej i prania brudnych pieniędzy usłyszał zatrzymany w poniedziałek Zbigniew S. – poinformowała prokuratura.
Postępowanie dotyczące działalności Zbigniewa S. prowadzi Prokuratura Regionalna w Lublinie.
Zbigniew S. prowadził fundację charytatywną własnego imienia, na której konto wpłacali środki liczni darczyńcy. Według śledczych, działając w porozumieniu z Kamilem C. i Edwardem Sz., podejrzany przywłaszczył sobie 927 tys. zł z kwoty ponad 953 tys. zł wpłaconej przez darczyńców.
„Przestępstwa tego dokonał, wyprowadzając pieniądze na konto warszawskiej spółki, nad którą sprawował nieformalną kontrolę. Następnie środki te były dalej przelewane na konta różnych podmiotów, a faktycznym dysponentem tych rachunków był Zbigniew S. W ten sposób podejrzany przelał co najmniej 607 tys. zł” – podała prokuratura w komunikacie prasowym przesłanym PAP.
Według ustaleń śledztwa operacje te miały utrudnić odkrycie pochodzenia pieniędzy z kradzieży. Jak poinformowała prokuratura, „ze swojej złodziejskiej działalności w okresie między 15 maja 2015 roku a 30 czerwcem 2017 roku Zbigniew S. uczynił sobie źródło stałego dochodu”.
Za zarzucane Zbigniewowi S. czyny grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności.
Prokuratura w informacji o zatrzymaniu przypomniała, że wobec Zbigniewa S. zapadło już 19 wyroków skazujących, a jego przestępcza działalność trwa od wielu lat. Jako skazany odbywał on wielokrotnie kary bezwzględnego pozbawienia wolności i kary ograniczenia wolności; wymierzano mu również grzywny. Pierwszy wyrok skazujący Zbigniewa S. zapadł w 2000 r., sąd skazał go wtedy na cztery lata więzienia w związku z popełnionymi oszustwami.
Jak poinformował PAP Michał Wąż, adwokat Zbigniewa S., czynności z udziałem prokuratora mają odbyć się we wtorek.
Autorka: Renata Chrzanowska


























































