REKLAMA
TYLKO U NAS

Wyższe stawki dla adwokatów "z urzędu". "To dopiero pierwszy krok"

2024-06-05 06:12
publikacja
2024-06-05 06:12

W środę weszły w życie rozporządzenia ministra sprawiedliwości określające nowe stawki dla adwokatów i radców prawnych za ponoszoną przez Skarb Państwa pomoc prawną z urzędu. "Tak naprawdę to dopiero pierwszy krok" - mówi PAP prezes NRA mec. Przemysław Rosati, odnosząc się do zmian.

Wyższe stawki dla adwokatów "z urzędu". "To dopiero pierwszy krok"
Wyższe stawki dla adwokatów "z urzędu". "To dopiero pierwszy krok"
fot. Marian Zubrzycki / / FORUM

Temat zmiany stawek za tzw. urzędówki jest głośny w środowisku prawniczym od wielu miesięcy. Na początku kwietnia br. prezes Naczelnej Rady Adwokackiej w piśmie do ministra sprawiedliwości Adama Bodnara zaznaczał, że stawki za świadczenie pomocy prawnej z urzędu zasadniczo pozostają bez zmian od 22 lat, często nie gwarantując nawet zwrotu kosztów, które ponoszą adwokatki i adwokaci, świadczący taką pomoc.

W połowie maja resort sprawiedliwości informował, że minister Bodnar powołał pełnomocnika ds. określenia zasad ponoszenia przez państwo kosztów pomocy prawnej udzielanej z urzędu przez adwokatów i radców prawnych. Został nim mec. Jacek Różycki. Jak informowało MS, m.in. ma on przeprowadzić analizę regulacji pod kątem ewentualnych zmian - chodziło o "urealnienie wysokości opłat w stosunku do nakładu pracy pełnomocnika będącego adwokatem lub radcą prawnym".

Także w połowie maja szef MS wydał rozporządzenia w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa albo jednostki samorządu terytorialnego kosztów nieopłaconej pomocy prawnej ponoszonej przez adwokatów i radców prawnych. Weszły one w życie 5 czerwca br. Do spraw wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie tych rozporządzeń stosuje się już nowe przepisy.

"Uchylono dotychczasowe rozporządzenia, które bezzasadnie dyskryminowały adwokatów i radców prawnych świadczących pomoc prawną z urzędu. Nie istniał bowiem powód różnicowania wysokości tych wynagrodzeń w relacji do wysokości wynagrodzeń określonych w rozporządzeniu regulującym opłaty za czynności adwokackie stanowiącym podstawę do zasądzania przez sądy zwrotu kosztów postępowania" - wyjaśnił w rozmowie z PAP mec. Rosati.

Prezes NRA wskazał, że przed wejściem w życie rozporządzenia regulującego nową wysokość stawek za świadczenie pomocy prawnej z urzędu na przykład sprawa z zakresu ograniczenia władzy rodzicielskiej wyceniona była na 120 zł, podczas gdy w rozporządzeniu o opłatach za czynności adwokackie - na 240 zł. Podobnie było w odniesieniu do wielu spraw innego rodzaju.

"Konsekwentnie wskazywaliśmy na niekonstytucyjność takiej sytuacji. Nowe rozporządzenia o wysokości stawek za pomoc prawną z urzędu wyrównują te kwoty, ale nie rozwiązują problemu rażąco i wstydliwie niskich stawek za urzędówki" - powiedział Rosati.

Dlatego - jak ocenił - "to, co obecnie zrobiło MS, to tak naprawdę dopiero pierwszy krok, czyli doprowadzenie do sytuacji, w której nie ma już nieuzasadnionego różnicowania i obniżonych kosztów ponoszonych przez Skarb Państwa za pomoc prawną z urzędu".

Przypomniał, że NRA już od zeszłego roku zabiegała o zapewnienie w budżecie państwa dodatkowych 120 mln zł umożliwiających wprowadzenie nowych rozporządzeń o stawkach z urzędu. Jak jednak podkreślił, w rozporządzeniach nadal pozostają w odniesieniu do określonych typów spraw stawki za całe postępowanie, które może trwać latami, w wysokości na przykład 60, 90, 180, 240 czy 300 zł. "Podstawowy problem pozostaje więc nierozwiązany. Stawki pozostają na rażąco, a mówiąc wprost - na żenująco niskim poziomie, także za sprawy mogące trwać latami" - powiedział mec. Rosati.

"Niestety teraz ze strony MS nie ma żadnego konkretu w odniesieniu do urealnienia tych stawek do aktualnych warunków rynkowych, a to od szefa MS wyłącznie zależy, w jakiej wysokości zostaną zabezpieczone środki na świadczenie pomocy prawnej z urzędu. Licząc realnie, dodatkowe 150-200 mln zł rocznie mogłoby zapewnić urealnienie wysokości stawek za świadczenie pomocy z urzędu i opłat za czynności adwokackie" - zaznaczył mec. Rosati.

Dodał, że ma to kluczowe znaczenie w świetle konstytucyjnego prawa do sądu dla obywatela, gdyż to adwokaci i radcowie prawni wyznaczani z urzędu gwarantują "realny dostęp do wymiaru sprawiedliwości dla osób, które nie są w stanie ponieść kosztów pomocy prawnej we własnym zakresie".

Także radcowie prawni wskazywali, że "zrównanie stawek to spełnienie wyrażanego od wielu lat postulatu środowisk prawniczych". "Ta decyzja jest tylko usunięciem z systemu prawnego rozwiązań, które były oczywiście niekonstytucyjne. Resort sprawiedliwości nie uwzględnił natomiast zgłaszanych od dawna przez środowiska prawnicze postulatów, które rozwiązywałyby problem urealnienia wysokości stawek czy mechanizmów ich waloryzacji" – oceniał niedawno prezes Krajowej Rady Radców Prawnych Włodzimierz Chróścik. Zapewniał, że samorząd radców prawnych podtrzymuje dialog z MS w tej sprawie.

O niekonstytucyjności zapisów poprzednich rozporządzeń o wynagrodzeniu za "urzędówki" kilkukrotnie orzekał Trybunał Konstytucyjny. W lutym br. TK uznał, że niekonstytucyjna jest norma przewidująca niższe wynagrodzenie dla adwokatów świadczących pomoc prawną z urzędu niż wynagrodzenie dla adwokatów będących pełnomocnikami z wyboru. W czerwcu zeszłego roku TK uznał, że niekonstytucyjne jest ustalenie w rozporządzeniu MS stawki minimalnego wynagrodzenia adwokata z urzędu za prowadzenie sprawy przed sądem apelacyjnym.

Z kolei przed rokiem - w kwietniu 2023 roku - w dwóch orzeczeniach TK uznał za niekonstytucyjne przepisy rozporządzenia ustalającego stawki wynagrodzenia dla radców prawnych z urzędu na niższym poziomie od minimalnych stawek przysługujących radcom prawnym z wyboru. (PAP)

autor: Marcin Jabłoński

mja/ wus/

Źródło:PAP
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (4)

dodaj komentarz
monuz
Przeciętny adwokat zarabia gorzej niż hydraulik, w Polsce niewielu jest klientów jak Trump, który może zapłacić miliony za tak istotne sprawy jak której k. zapłacił za milczenie.
enthe
Te wyższe stawki to 180 PLN za prowadzenie często trwającej po kilka lat sprawy pracowniczej z urzędu. Faktycznie kokosy, boki zrywać!
aod
Adwokaci, adwokatki, adwokaciki i adwokaciątka. Tak to powinno być napisane, żeby nikt nie czuł się wykluczony czy dyskryminowany:-)
andregru
Pasożyty "z urzędu" na utrzymaniu społeczeństwa . 8 lat temu powód składający pozew o zapłatę dostał papugę z urzędu po dwu 10min rozprawach sprawa umorzona ( brak podstaw do wniesienia ) sądy pracują a papuga występuje o zwrot kosztów 4tyś. zł . Podatnik płaci .

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki