Tuż po wprowadzeniu świadczenia wychowawczego Polacy kombinowali, jak wyłudzić dodatek z programu „Rodzina 500+”. Na chwilę sprawdzały się patenty „na singla”, „na kartę podatkową”, „na ukryte dochody”. Na chwilę, ponieważ po nowelizacji ustawy w dużej mierze uszczelniono system. Czy Polacy nadal próbują nabierać ośrodki pomocy społecznej?
Nowelizacja ustawy o pomocy państwa w wychowaniu dzieci, którą podpisał prezydent w lipcu bieżącego roku, miała za zadanie zlikwidować niepożądane zjawiska polegające na wyłudzeniu świadczenia wychowawczego. Dzięki niej ukrócono proceder polegający m.in. na fałszywym deklarowaniu samotnego wychowania dziecka lub pobieraniu dodatku, gdy oboje rodziców mieszkało za granicą.
Z informacji przekazanych Redakcji Bankier.pl przez ośrodki pomocy społecznej i regionalne centra świadczeń wynika, że faktycznie nowelizacja ustawy o 500+ przyniosła spodziewany efekt. Jednak dalej odnotowywane są przypadki niezgodnego z prawem pobierania świadczenia. Czy celowo? Zdania właściwych organów są w tej kwestii podzielone.
Zmiany w ustawie o 500+
Do sierpnia 2017 roku świadczeniem z programu „Rodzina 500+” objęto ponad 3,996 mln dzieci do 18. roku życia. Od początku 2017 roku do domów trafiło ponad 15,9 mld złotych. Dodatek wychowawczy do sierpnia 2017 roku otrzymywało ponad 723 tys. rodzin z jednym dzieckiem do 18. roku życia, pobierających świadczenia z dwójką dzieci jest ponad 1,513 mln, z trojgiem dzieci - 307 tys., z czworgiem - 57 tys., z pięciorgiem - 14 tys., z sześciorgiem - 6 tys.
W lipcu bieżącego roku resort pracy wydał komunikat, w którym zapowiadał, że zmiany w programie „Rodzina 500+” będą dotyczyć między innymi uszczelnieniu ustawy, aby zapobiec wyłudzeniom. - Polegały one m.in. na dopasowywaniu przez rodziców dochodu do kryterium dochodowego uprawniającego do świadczenia wychowawczego na pierwsze dziecko, deklarowaniu niezgodnie ze stanem faktycznym samotnego wychowywania dziecka oraz pobieraniu świadczenia wychowawczego przez osoby niezamieszkujące w Polsce – podał resort pracy.
Do 1 sierpnia 2017 próbowano oszukać system na różne sposoby:
- w przypadku życia w konkubinacie, deklarowano samotne wychowywanie dziecka,
- w przypadku przedsiębiorców rozliczających się na podstawie karty podatkowej lub ryczałtu, zaniżano dochody,
- przebywając za granicą, pobierano świadczenia rodzinne w kraju zamieszkania i w Polsce,
- uwzględniano w rozliczeniu dzieci, które ukończyły 18. rok życia,
- nie informowano właściwego organu o podjęciu pracy i ukrywano faktyczne dochody,
- składano wniosek o przyznanie świadczenia 500+ na drugie dziecko, kiedy po rozwodzie syn lub córka zostawało z jednym rodzicem, a drugi zakładał nową rodzinę i z w związku z nowym drugim potomkiem wnioskował o dodatek.
Po wprowadzeniu w życie noweli ustawy o 500+ udało się ukrócić większość wymienionych prób wyłudzenia świadczeń. Kobiety deklarujące samotne wychowywanie dzieci są zobowiązane do przekazania do właściwego organu zasądzenia alimentów od drugiego rodzica. Przedsiębiorców, którzy zaniżali swoje dochody, rozliczając się na podstawie karty podatkowej lub ryczałtu, zobligowano do dostarczenia dokumentu wystawionego przez urząd skarbowy, co uniemożliwiało ukrycie swojego dochodu.
Wyłudzenia świadczeń obecnie
Redakcja Bankier.pl zapytała ośrodki pomocy społecznej o to, jakie są obecnie powody wycofywania pozytywnej decyzji o przyznaniu świadczenia z programu „Rodzina 500+”. Okazuje się, że aktualnie trudno mówić o celowym wyłudzaniu dodatków. – Obowiązujące przepisy są dość szczelne, przez co znacznie ograniczają możliwość wyłudzenia świadczeń. Również systemy centralne Ministerstwa Finansów oraz ZUS dają organom większe możliwości kontroli – podało Centrum Świadczeń Socjalnych w Łodzi. Podobnego zdania jest Elwira Kochanowska-Pięciak z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Rzeszowie. – Informuję, że zdarzają się przypadki nienależnie pobranych świadczeń wychowawczych, co w większości wynika ze zmiany sytuacji dochodowej rodziny niezgłaszanej na bieżąco, przy czym w naszej ocenie trudno mówić tu o wyłudzaniu świadczeń – wyjaśnia Kochanowska-Pięciak, zastępca dyrektora MOPS w Rzeszowie.
Justyna Kazibudzka, p.o. kierownika Punktu Obsługi Mieszkańców nr 2 w Częstochowskim Centrum Świadczeń również ocenia, że ostatnie zmiany wprowadzone z dniem 1 sierpnia 2018 roku wyeliminowały w bardzo dużej mierze przypadki nieuczciwych zachowań i praktyk stosowanych przez świadczeniobiorców.
Co zdarza się nadal? – Najczęstszymi przyczynami odebrania prawa rodzicom do wnioskowanych świadczeń były: umieszczenie dzieci w placówce zapewniającej całodobowe utrzymanie oraz podjęcie zatrudnienia i dochodu, który ma wpływ na kryterium dochodowe rodziny – czytamy w informacji przekazanej Redakcji Bankier.pl przez Centrum Świadczeń Socjalnych w Łodzi.
Sposobem na zaniżenie dochodu okazało się również zwrócenie ulgi na dziecko. - W tutejszym Centrum zdarzały się również przypadki, kiedy rodzice zwracali otrzymaną ulgę na dziecko, aby uzyskać prawo do świadczenia wychowawczego – podaje CŚS w Łodzi. Justyna Kazibudzka w rozmowie z Bankier.pl podała natomiast, że w Częstochowskim Centrum Świadczeń dostrzeżono zainteresowanie tematem zwrotu ulgi, które miałoby wpływ na przyznanie świadczenia.
Kary za wyłudzenia
Niedawno media obiegła informacja o skazaniu na 6 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata dwudziestoletniej mieszkanki Sokółki. Kobietę oskarżono za bezprawne uzyskanie świadczenia 500+. Okazało się, że w celu osiągnięcia korzyści majątkowej złożyła pod rygorem odpowiedzialności karnej fałszywe oświadczenie. W nim potwierdziła, że wychowuje w Polsce nieletniego syna, a jej partner przebywa za granicą, co okazało się nieprawdą.
Jakie kary grożą za wyłudzenie świadczenia z programu „Rodzina 500+”? – Co do zasady, od kwot nienależnie pobranego świadczenia wychowawczego naliczane są odsetki ustawowe. Natomiast w przypadku braku zwrotu nienależnie pobranych świadczeń wychowawczych, podlegają one egzekucji w trybie przepisów o postępowaniu egzekucyjnym w administracji – mówi w rozmowie z Bankier.pl przedstawiciel biura prasowego Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Jak czytamy w oświadczeniu resortu, osoby poświadczające nieprawdę odpowiadają z artykułu 233 Kodeksu karnego.
|
Artykuł 233 Kodeksu karnego |
|---|
|
Art. 233. § 1. Kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. § 2. Warunkiem odpowiedzialności jest, aby przyjmujący zeznanie, działając w zakresie swoich uprawnień, uprzedził zeznającego o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznanie lub odebrał od niego przyrzeczenie. § 3. Nie podlega karze, kto, nie wiedząc o prawie odmowy zeznania lub odpowiedzi na pytania, składa fałszywe zeznanie z obawy przed odpowiedzialnością karną grożącą jemu samemu lub jego najbliższym. § 4. Kto, jako biegły, rzeczoznawca lub tłumacz, przedstawia fałszywą opinię lub tłumaczenie mające służyć za dowód w postępowaniu określonym w § 1, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. § 5. Sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia, jeżeli: 1) fałszywe zeznanie, opinia lub tłumaczenie dotyczy okoliczności nie mogących mieć wpływu na rozstrzygnięcie sprawy, 2) sprawca dobrowolnie sprostuje fałszywe zeznanie, opinię lub tłumaczenie, zanim nastąpi, chociażby nieprawomocne, rozstrzygnięcie sprawy. § 6. Przepisy § 1-3 oraz 5 stosuje się odpowiednio do osoby, która składa fałszywe oświadczenie, jeżeli przepis ustawy przewiduje możliwość odebrania oświadczenia pod rygorem odpowiedzialności karnej. |
Wspomniany przypadek 20-latki z Sokółki pokazuje, że w teorii organy mają wystarczające możliwości kontroli świadczeniobiorców. Jednak zdaniem Centrum Świadczeń Socjalnych w Łodzi te narzędzia są niedostateczne. – Należałoby jednak zwrócić uwagę organom ścigania, do których kierowane są zgłoszenia dotyczące prób wyłudzeń, aby bardziej wnikliwie prowadziły postępowania, gdyż z reguły nie doszukują się w takich przypadkach znamion czynu zabronionego i umarzają postępowania – zwraca uwagę CŚS w Łodzi.



















































