Wybory w Czechach - podstawowe pytania i odpowiedzi

W piątek i sobotę Czesi będą decydować o przyszłości swojego kraju. Oczywistym faworytem wydaje się kontrowersyjny biznesmen Andrej Babiš i jego partia ANO, jednak ostatecznie wiele zależeć będzie od tego, z kim wejdzie ona w koalicję - o ile w ogóle będzie to potrzebne.

Czego dotyczą wybory?

W dniach 20-21 października w Czechach odbywać się będą wybory parlamentarne. Głosujący w 14 okręgach wyłonią 200 przedstawicieli, którzy zadecydują o tym, kto zostanie szefem rządu. Od układu sił w Izbie Poselskiej zależeć będzie także potencjalna zdolność koalicyjna poszczególnych partii, więc także mniejsze ugrupowania będą miały o co walczyć

Jak długo potrwa głosowanie i kiedy poznamy wyniki?

W piątek 20 października lokale wyborcze będą otwarte w godzinach 14:00-22:00, natomiast następnego dnia w godzinach 8:00-14:00. Od razu po zakończeniu głosowania znane będą wyniki sondażowe exit polls.

Jakie są główne tematy w kampanii?

Debata publiczna przed wyborami dotyczy przede wszystkim przystąpienia Czech do strefy euro oraz kwestii związanych z imigracją. Duże emocje budzi także podejście do płacy minimalnej oraz wydatków na zbrojenia. Są to jednocześnie pierwsze w historii kraju wybory, w których obowiązuje limit wydatków na kampanię wyborczą, który jest taki sam dla każdej partii i wynosi 90 milionów koron, czyli ok. 14,8 mln zł.

Kto bierze udział?

W tym roku zarejestrowano rekordową liczbę 31 partii. Szansę na przekroczenie 5 proc. progu wyborczego ma aż 8 z nich, co sprawia, że przyszły parlament może być nawet bardziej rozdrobniony niż po poprzednich wyborach. Główni gracze to przede wszystkim:

ANO – ugrupowanie skupione wokół drugiego najbogatszego człowieka w Czechach, Andreja Babiša. Aktualnie druga największa partia w parlamencie z 47 mandatami, członek koalicji rządzącej, w której lider pełnił funkcję ministra finansów. Głośno krytykuje on politykę Brukseli w sprawie uchodźców, a także sprzeciwia się wprowadzeniu w Czechach waluty euro. Opowiada się za zniesieniem sankcji wobec Rosji, co zapewnia mu przychylność prezydenta Miloša Zemana. Ponadto zamierza całkowicie przekształcić państwo, likwidując senat i ograniczając uprawnienia samorządów.

Czeska Partia Socjaldemokratyczna (ČSSD) – Największa obecnie partia w koalicji rządzącej, zajmująca 50 miejsc w Izbie Poselskiej. Jest zwolennikiem integracji europejskiej, jak najszybszego przystąpienia Czech do strefy euro. W kwestiach gospodarczych opowiada się za silnym państwem opiekuńczym.

Komunistyczna Partia Czech i Moraw (KSČM) – spadkobierca Komunistycznej Partii Czechosłowacji rządzącej krajem przed 1989 r. Postuluje większy udział państwa w gospodarce, rozwój wielkoobszarowego rolnictwa oraz tworzenie miejsc pracy w duchu marksistowskim. Opowiada się przeciwko członkostwu Czech w NATO oraz Unii Europejskiej w jej obecnej formie, popierając jednocześnie integrację europejską. W wyborach w 2013 r. zdobyła 33 mandaty.

Tradycja Odpowiedzialność Dobrobyt 09 (TOP09) – konserwatywna partia opierająca swój program na trzech filarach: wzmacnianie instytucji demokratycznego państwa prawa, odpowiedzialna polityka z zachowaniem zdrowych finansów publicznych oraz stabilna gospodarka opierająca się wolnym rynku i braku dyskryminacji. Ponadto, opowiada się za integracją europejską i jak najszybszym przystąpieniem Czech do strefy euro. Po wyborach w 2013 r. w parlamencie zasiada 26 jej posłów.

Obywatelska Partia Demokratyczna (ODS) – ugrupowanie zaliczane do grona konserwatywno-liberalnych. Sprzeciwia się przystąpieniu Czech do strefy euro, jednocześnie podkreślając potrzebą integracji europejskiej, szczególnie na poziomie gospodarczym. Opowiada się za niskimi podatkami i zrównoważonymi finansami publicznymi oraz ograniczaniem biurokracji. Mocno sprzeciwia się polityce wielokulturowości. Obecnie ma 16 posłów.

Unia Chrześcijańska i Demokratyczna – Czechosłowacka Partia Ludowa (KDU-ČSL) – ugrupowanie chrześcijańsko-demokratyczne. W wyborach w 2013 r. uzyskali 14 mandatów i weszli w skład rządzącej koalicji wspólnie z socjaldemokratami i ANO. Entuzjaści przystąpienia Czech do strefy euro. 

Czeska Partia Piratów (PIRÁTI) – ugrupowanie to w swoim programie zwraca uwagę przede wszystkim na takie kwestie, jak wolności i prawa obywatelskie, wolność gospodarcza, reforma systemu podatkowego, równość, demokracja bezpośrednia i państwo prawa czy e-państwo. Partia postuluje także poprawę jakości nauczania z naciskiem na edukację ekonomiczną.

Wolność i Bezpośrednia Demokracja (SPD) – nacjonalistyczna i antyislamska partia sprzeciwiająca się integracji z Unią Europejską oraz imigracji. Zaprzyjaźniona z francuskim Ruchem Narodowym Marine Le Pen.

Zieloni (Zelení) – proeuropejska partia zielonych.

Burmistrzowie i Niezależni (STAN) – ugrupowanie skupione na promocji polityki lokalnej i wzmacnianiu samorządności.

Jak kształtują się sondaże?

Badania opinii publicznej dają zdecydowane zwycięstwo partii ANO Andreja Babiša. Może ona liczyć na poparcie rzędu 26-31 proc. W walce o drugie miejsce najbardziej liczą się komuniści (KSČM) i socjaldemokraci (ČSSD). Oba ugrupowania cieszą się zaufaniem około 11-14 proc wyborców. Ponad 5 proc. głosów najprawdopodobniej zdobędą także nacjonaliści z SPD, chadecy z KDU-ČSL oraz demokraci z ODS. To ostatnie ugrupowanie według niektórych sondaży może zaskoczyć dwucyfrowym poparciem. Na granicy progu wyborczego znajdują się takie ugrupowania jak TOP09 oraz Piraci. Zieloni oraz Burmistrzowie i Niezależni mają bardzo małe szanse na wejście do parlamentu.

Dlaczego te wybory są ważne dla Polski?

Czechy to nie tylko jedno z państw Grupy Wyszehradzkiej, lecz także bardzo ważny partner handlowy Polski. Nasz południowy sąsiad w 2016 r. kupił od nas towary i usługi warte ponad 52 mld zł, co stanowiło 6,6 proc. naszego całkowitego eksportu. Polska w tym czasie sprowadziła z tego kraju dobra i usługi warte przeszło 28 mld zł, co stanowiło 3,6 proc. naszego importu. Te dane czynią Czechy naszym 7 najważniejszym partnerem importowym i aż trzecim eksportowym. Ewentualne poważne zawirowania polityczne, które przełożyłyby się na czeską gospodarkę, nie pozostałyby bez wpływu na Polskę.

Dlaczego te wybory są tak kontrowersyjne?

Wiele emocji budzi łączenie przez prawdopodobnie przyszłego premiera Babiša funkcji publicznych oraz kontroli w koncernie Agrofert. Spółka działa m.in. w sektorach spożywczym, rolniczym, chemicznym, transportowym, energetycznym i medialnym, zapewniając znaczące wpływy swojemu właścicielowi.

Od lewej: Andrej Babiš i Bohuslav Sobotka
Od lewej: Andrej Babiš i Bohuslav Sobotka (fot. David W Cerny / FORUM)

W maju 2017 r. Andrej Babiš został odwołany z rządu Bohuslava Sobotki w atmosferze skandalu. Przeciwnicy rządu wskazywali, że miliarder mógł wykorzystać pełnione przez siebie funkcje publiczne do pomnażania osobistego majątku. Szczególnie wiele kontrowersji wzbudziła sprawa zakupienia przez miliardera jednokoronowych obligacji własnej firmy na kwotę 1,5 mld koron. Istniało podejrzenie, że transakcja ta miała na celu uniknięcia opodatkowania dywidendy. Nadzór skarbowy, który miał zbadać sprawę podlega ministrowi finansów, czyli wówczas Babišowi, co rodziło oczywisty konflikt interesów.

Pod koniec sierpnia miliarder został pozbawiony immunitetu w związku z podejrzeniem wyłudzenia przeznaczonych dla małych i średnich przedsiębiorstw dotacji unijnych dla swojego koncernu. Grozi mu za to kara więzienia. W tym samym czasie sąd w Bratysławie wszczął śledztwo w sprawie ewentualnej współpracy z komunistycznymi służbami bezpieczeństwa przed 1989 r. Przewodniczący partii ANO nazywa te działania próbą zdyskredytowania go przed wyborami.

Istnieją także poważne obawy o demokrację w Czechach. Wielu ekspertów obawia się erozji zasad demokratycznego państwa prawa i stworzenia systemu wieloletniej dominacji jednej partii znanego chociażby z Turcji, Węgier czy Rosji. Spełnienie tego scenariusza wymagałoby jednak stworzenia przez Babiša rządu jednopartyjnego, co wydaje się jednak mało prawdopodobne, choć nie niemożliwe biorąc pod uwagę liczbę partii na granicy progu wyborczego. Znacznie bardziej realnym scenariuszem jest koalicja z jedną z mniejszych partii, która, biorąc pod uwagę brak silnego trzonu ideologicznego ANO, mogłaby mieć duży wpływ na program przyszłego rządu.

Robert Szklarz

Źródło:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
3 2 sel

Czesi to maję dobrze u nich wcale nie ma fanatyków religijnych chyba że z importu..

! Odpowiedz
9 14 grzechu_comeback

" wieloletniej dominacji jednej partii"
"szanowne" pismaki..... "obawy o demokrację" to powinna budzić akcja "zabierz babci dowód"... a nie budziło... ciekawe dlaczego... Towarzysz Buzek, orzekł jakiś czas temu, że "ZAWIODŁA NAS demokracja", taki tekst padł po PRZERŻNIĘTYCH wyborach i braku zgody na przezroczyste urny czy kamery w salach do głosowania.... Taki tekst pada ze strony ekipy, która MILIONY głosów potrafi wrzucić do niszczarki. W kraju nad Wisłą był nawet PIJAK, który wygrał wybory choć KŁAMAŁ wraz z żoną o swoim wykształceniu. KŁAMSTWO potwierdził SĄD, choć uzasadnienie wyroku było ekstra ekwilibrystyką BEZrozumu-to nie budziło zagrożenia dla demokracji???
LUDZIE głosują i wybierają. Jeżeli CHCĄ jedną partię to ją wybierają. Inną sprawą są łgarstwa samych kandydatów, ścierwów mendialnych (70% POparcie Gajowego) i finansowanie tego wszystkiego przez mafiozów od karuzel vatowskich/lewej wachy/hazardu....

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
13 22 ajwaj

No i znowu wygra partia pro-Putinowska :)

A PISiu obudzi sie nie z "reka, a po szyje w nocniku".. Kombinacje anty-europejskie, pro-ukrainskie Kaczynskiego nie maja szans, szkoda, ze tak szkkodza Polsce.

! Odpowiedz

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,1% X 2017
PKB rdr 4,7% III kw. 2017
Stopa bezrobocia 6,6% X 2017
Przeciętne wynagrodzenie 4 574,35 zł X 2017
Produkcja przemysłowa rdr 12,3% X 2017

Znajdź profil

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl