REKLAMA

Drugi sezon "Wiedźmina" w polskich rękach. A co z premierą?

Agata Wojciechowska2020-05-02 06:00redaktor
publikacja
2020-05-02 06:00

Ponad 7 mln zł dostanie polska firma Platige Image za efekty specjalne dla drugiego sezonu "Wiedźmina". Z kolei spółka córka, Platige Films, będzie producentem wykonawczym wszystkich odcinków nadciągającej serii. Tylko ile przyjdzie nam na nią czekać?

Prace nad serialem ruszyły w lutym tego roku, wcześniej niż zapowiadano. Pojawiały się plotki dotyczące kolejnych osób dołączających do obsady czy przecieków dotyczących scenariusza, ale wszystko, jak nożem, obcięła pandemia koronawirusa. Osobiście dotknęła grających w megaprodukcji aktorów, jednym z zakażonych był bowiem Kristofer Hivju, który wcześniej wcielił się w postać Tormunda Giantsbane z "Gry o tron". Aktor trafił pod opiekę lekarzy, a plan zdjęciowy musiał zostać odkażony. Na szczęście "Nivellen" wygrał walkę z chorobą. 

Netflix zawiesił kilkanaście produkcji przez koronawirusa, Dłużej na nie poczekamy

Netflix zawiesił kilkanaście produkcji przez koronawirusa, Dłużej na nie poczekamy

Zamknięci w domach oglądamy seriale. Przez izolację spowodowaną koronawirusem chętniej sięgamy po platformy streamingowe i VOD, mając czas na nadrobienie filmowych zaległości. Niestety ten kij ma dwa końce - pandemia wstrzymała zdjęcia do znacznej części flagowych produkcji m.in. Netfliksa. 

W marcu ekipa podjęła decyzję o zawieszeniu zdjęć. Kamery pracowały więc niecały miesiąc, co oznacza, że przed filmowcami został jeszcze niemal rok zdjęć. Dostępny obecnie materiał nie zostawia zbyt dużego pola manewru - po prostu nie ma na czym pracować, choćby zdalnie (w przeciwieństwie np. do kolejnego sezonu "Stranger Things. Pozdrowienia z Moskwy"). Jest i dobra wiadomość.

Polskie efekty przypadły do gustu

Platige Image poinformowało, że przy drugim sezonie także będzie współpracowało z Netfliksem na efektami specjalnymi, a jego spółka zależna - Platige Films - zostanie producentem wykonawczym wszystkich 9 odcinków kolejnej serii. Za to otrzyma gażę w wysokości 7,2 mln zł. Trzeba przyznać, że to spora kwota, choć i tak znacznie mniej niż szacowany koszt jednego odcinka pierwszego sezonu serialu, który wyniósł... 41 mln zł. 

Budżet 1. sezonu "Wiedźmina" [nieoficjalne dane]:

Na cały 1. sezon miał kosztować między 80 a 90 mln dolarów, co przekłada się na ok. 10 mln dolarów za jeden odcinek (około 41,7 mln zł).

Co do wskazówek odnośnie do samych efektów to zapewne zostanie podtrzymana jedna z pierwszych rad, jakie polska firma otrzymała od showrunnerki Lauren Hissrich. Jak wspomina Michał Puczyński z Platige Image, wskazówka brzmiała "nie robimy filmu o superbohaterach". Stąd też wniosek, że do świata stworzonego przez Andrzeja Sapkowskiego bardziej będą pasować subtelne, eleganckie i inspirowane zjawiskami fizycznymi efekty specjalne, które nie przypominają np. tych marvelowskich. W tym przypadku pomogła im... polska pogoda: chłodna zima, nostalgiczna jesień i optymistyczna wiosna. To na nich miała się oprzeć wiedźmińska magia - czytamy na stronie Platige Image. 

Jednak magia to nie wszystko. Eksperci musieli się zająć także broszką Renfri i wybuchającą głową z odcinka 5. (który nota bene ekipa zaliczyła do najbardziej wypełnionego efektami, a przez to pracochłonnego). Średnio praca nad jednym odcinkiem trwała trzy tygodnie, a w sumie firma pracowała nad megaprodukcją Netfliksa pół roku. 

Jak wyliczyć datę premiery?

Jak podaje "Deadline", gubernator Kaliforni Gavin Newsom przedstawił półroczny plan "odmrażania" ekonomii. Produkcje miałyby ruszyć na przełomie lipca i sierpnia, choć bardziej realistyczny termin mówi o wrześniu. Na razie nie ma jeszce instrukcji odnośnie pandemicznego funkcjonowania filmowców w studiach ani plenerach. Jednym z pomysłów są np. szybkie testy, których wyniki znane są już po kwadransie, badanie temperatury i zapewnienie odpowiednich środków higieny osobistej. Kolejnym to testy na przeciwciała, które pokazywałyby, czy filmowcy przeszli już koronawirusa. Plany filmowe będą więc miały narzucony niemal szpitalny rygor - koniec ze wspólnymi posiłkami czy jedną wielką miską cukierków, stojącą przy wejściu. 

Pod szczególnym "parasolem" znajdą się sami aktorzy, których w razie choroby nie można zastąpić (jak np. operatorów kamery czy charakteryzatorek). Przy nich wszystko będzie musiało się odbywać w maskach, przyłbicach i rękawiczkach. Te obostrzenia mają m.in. obowiązywać reżyserów. 

A sceny zbiorowe? Szykuje się koszmar wirusologa, szczególnie jeśli będzie to scena bitewna. 

Jedno jest pewne - nikt nie zagwarantuje 100-procentowego bezpieczeństwa, dlatego obsada i ekipa zapewne będą musiały podpisać zobowiązania, że nie będą pozywać studia za ewentualne zakażenie. W końcu USA to raj dla takich spraw sądowych. 

/ fot. NETFLIX / Planet

Jeśli zaś wierzyć terminom podanym w umowie między Platige Image a Netfliksem, polska firma musi wyrobić się z wszystkimi pracami nad ośmioma odcinkami sezonu drugiego do lipca 2021 roku. W przypadku serii pierwszej miesiąc dzielił termin dostarczenia materiału przez polską firmę od premiery "Wiedźmina" na platformie. Stąd można przypuszczać, że drugiego sezonu nie zobaczymy wcześniej niż w sierpniu 2021 roku. 

To z kolei oznacza, że potwierdza się termin wrześniowy rozpoczęcia zdjęć. Jest on o tyle niefortunny, że część lekarzy zapowiada wówczas drugą jesienną falę zakażeń koronawirusem. 

Jeśli nie "Wiedźmin", to co na majówkę?

Filmy:

1. "Cały dzień i noc", premiera 1 maja, Netflix

Młody przestępca, który trafił do więzienia i to na dożywocie, wspomina swoje dotychczasowe życie, a przede wszystkim usiłuje sam rozwikłać zagadkę, co doprowadziło go za kratki.

Seriale:

1. "Kierunek: Noc", premiera 1 maja, Netflix

Zasługuje na szczególną uwagę, gdyż jest to serial na podstawie książki Jacka Dukaja "Starość aksolotla". Samolot pełen pasażerów znajduje się w powietrzu, gdy Ziemię nawiedza straszna katastrofa (Jaka? Nie będzie spoilerów). Opowiada on o granicach człowieczeństwa, przerażającej rozpaczy i ponoszeniu konsekwencji za czyny.

2. "Hollywood", premiera 1 maja, Netflix

Miasto fabryki filmów i snów z lat 40. Seksizm, rasizm i polityczne zaangażowanie. Pierwszorzędną zabawę gwarantuje także reżyser Ryan Murphy, znany m.in. z "American Crime Story".

3. "Betty", premiera 2 maja, HBO Go

Nowy Jork i skejterki. Serial powstał na podstawie cenionego filmu "Skejterka". Jego fabuła skupia się wokół historii dziewczyn pochodzących z różnych środowisk, które łączy pasja do jazdy na deskorolce. 

Co jeszcze nowego na HBO Go?

1 maja:

- filmy: "Ant-Man", "Ant-Man i Osa", "Czarna Pantera", "Doktor Strange", "Strażnicy Galaktyki", "Strażnicy Galaktyki vol. 2", "Bułgarska róża", "Na planie",

- kolejne odcinki: "We’re Here", "Lepsze życie IV"), "Młody Sheldon III",

2 maja: 

- filmy: "G.I. Joe: Odwet", "G.I. Joe: Czas Kobry", "Rdza"

- kolejne odcinki: "Mrs. America", 

3 maja:

- filmy: "Tajemnica anioła", "Szkoła melanżu", "Czarne popioły",

- kolejne odcinki: "Billions V", "Dom grozy: Miasto Aniołów", "Współczesna rodzina XI".

Źródło:
Agata Wojciechowska
Agata Wojciechowska
redaktor

Redaktor działu newsroom w portalu Bankier.pl. Absolwentka historii, którą studiowała dłużej niż statystyczny student, ale za to przeszła przez kilka uniwersytetów, w tym uczelnię w Edynburgu. Swoje życie zawodowe rozpoczęła dziesięć lat temu z portalem Bankier.pl. Później współpracowała z licznymi redakcjami, pisząc dla "Gazety Wrocławskiej", nagrywając dla Polskiego Radia i - ku zgorszeniu niektórych - kreując rzeczywistość w "Fakcie". Na pewno nie napisze nic o WIG20, a jeśli już to tylko w kontekście plotek, pogłosek czy domysłów. Dla czytelników siedzi nocami, oglądając seriale, podliczając gaże, czytając książki, śledząc nietypowe aukcje czy podróżując palcem po mapie. Nienawidzi wyrazu “dedykowany”, przeciw któremu prowadzi osobistą krucjatę w internecie.

Tematy

Otwórz konto w promocjach: 300 zł premii za otwarcie i polecenie konta

Advertisement

Komentarze (4)

dodaj komentarz
mark234
Wiedźmin chała jakich mało jeden z najgorszych seriali na Netflixie.
fx69
ten serial to klapa i zawiedzenie wielkich oczekiwań fanów prozy Sapkowskiego... Sprowadzając temat do budżetu: Gra o Tron = średnio 6 mln $ za odcinek w pierwszym sezonie. Jeśli ktoś chce porównywać oba seriale to... porównania nie ma.
kimdzongtusk
Kolejne sezony wiedżminów, gry tron i domów z papieru. robione na siłę, bez pomysłu. Nudne jak flaki z olejem.Aby tylko pociągnąc i skasować pieniądze. Nawet już nie byłem w stanie obejrzeć ostatniego sezony gry o tron. Gry juz też robione są takie same, sztampowe, bez pomysłu i klimatu.
itsofunny
Za dużo szpanu za mało ludzkich spraw. Czasem przy serialach po prostu idzie dostrzec wyczerpanie tematu albo nawet samej ekipy :). Podstawowa sprawa trzeba mieć coś do przekazania edukacyjnego, ciekawego, odkrywczego, niesamowitego, dziwnego, inaczej historyjka jest nieciekawa. No charakter postaci to chyba w serialach najistotniejsze Za dużo szpanu za mało ludzkich spraw. Czasem przy serialach po prostu idzie dostrzec wyczerpanie tematu albo nawet samej ekipy :). Podstawowa sprawa trzeba mieć coś do przekazania edukacyjnego, ciekawego, odkrywczego, niesamowitego, dziwnego, inaczej historyjka jest nieciekawa. No charakter postaci to chyba w serialach najistotniejsze z punktu widzenia odbiorcy.

Powiązane: Popkultura i pieniądze

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki