REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Wiec Rafała Trzaskowskiego. Sikorski: Polska potrzebuje innego prezydenta niż do tej pory

2025-04-27 16:05, akt.2025-04-27 19:31
publikacja
2025-04-27 16:05
aktualizacja
2025-04-27 19:31

Szef MSZ Radosław Sikorski podkreślił na wiecu wyborczym Rafała Trzaskowskiego, że Polska potrzebuje innego prezydenta, niż do tej pory: obytego, przewidywalnego, zadomowionego w Europie, patriotycznego i nowoczesnego. Jak ocenił, taką osobą jest kandydat KO na prezydentai.

Wiec Rafała Trzaskowskiego. Sikorski: Polska potrzebuje innego prezydenta niż do tej pory
Wiec Rafała Trzaskowskiego. Sikorski: Polska potrzebuje innego prezydenta niż do tej pory
/ Trzaskowski2025

Sikorski podkreślił, że dziś "dogonienie" Niemców, jeśli chodzi o poziom życia, jest w zasięgu pokolenia, które już się urodziło. "Tylko trzeba to robić z głową, ani bojaźliwie, ani zuchwale" - powiedział.

Jak zaznaczył, za chwilę Polacy wybiorą nowego prezydenta. "Potrzebujemy takiego prezydenta, który w tej sztafecie pokoleń przyczyni się do naszego sukcesu w tym wyścigu modernizacyjnym z innymi państwami, który nigdy się nie kończy. Potrzebujemy takiego prezydenta, który współdziała z rządem, a nie wsadza kij w szprychy. Dobrze reprezentuje kraj i nie przynosi mu wstydu" - powiedział.

Sikorski zaznaczył, że to, co "wypominają" Trzaskowskiemu konkurenci - czyli, jak mówił, znajomość języków - przydaje się każdemu. "Ja państwu gwarantuję, że prezydent Trzaskowski nie powie do wiceprezydenta USA, że jest jego +friend in d**k+" – stwierdził.

"Polska potrzebuje innego prezydenta niż do tej pory. Potrzebuje prezydenta obytego, przewidywalnego, zadomowionego w Europie, patriotycznego i jednocześnie nowoczesnego. Polska potrzebuje prezydenta Trzaskowskiego" - oświadczył Sikorski.

Trzaskowski: potrzebujemy prezydenta z woli narodu, który będzie łączył, a nie dzielił

Polska potrzebuje prezydenta z woli narodu, takiego, który będzie łączył, nie dzielił - mówił na niedzielnym wiecu w Poznaniu kandydat KO na prezydenta Rafał Trzaskowski. Zapewniał, że jest "kandydatem obywatelskim". Głos na wiecu zabrali szef MSZ Radosław Sikorski i żona Trzaskowskiego Małgorzata.

Trzaskowski, nawiązując do obchodzonej 1000. rocznicy koronacji Bolesława Chrobrego, mówił, że stawką najbliższych wyborów jest to, czy "wybierzemy prezydenta, który będzie prezydentem tylko jednego plemienia", czy też wyborcy wskażą na osobę, która będzie "prezydentem wszystkich Polek i Polaków, całego narodu".

"Mogę powiedzieć z całą mocą, że jestem waszym kandydatem, kandydatem obywatelskim" - zapewniał zebranych na poznańskim placu Wolności wyborców Trzaskowski.

W swoim wystąpieniu do zebranych Trzaskowski wspomniał o niedzielnej, łódzkiej konwencji kandydata na prezydenta popieranego przez PiS Karola Nawrockiego. "Zrobiło mi się naprawdę przykro, dlatego, że zobaczyłem, że Jarosław Kaczyński przyszedł na konwencję i postawił sobie, przed sobą, prezydenta RP Andrzeja Dudę i postawił sobie z drugiej strony - po sobie - pana Karola Nawrockiego. I nie czuł w tym żadnego obciachu" - mówił Trzaskowski.

"Dzisiaj potrzebujemy prezydenta RP, który będzie prezydentem z waszej decyzji, który będzie prezydentem RP z woli narodu, i który będzie łączył, a nie dzielił" - oświadczył polityk.

Trzaskowski ocenił, że w ciągu ostatniego roku rządowi "udaje się odbudowywać pozycję Polski w UE i NATO", a także odbudowywać polską gospodarkę. Jego zdaniem rządowi udało się też "obronić wolne media i wolne sądy" oraz doprowadzić do tego, że Polska dalej może się rozwijać. Podkreślił jednak, że wciąż jest "bardzo wiele" do zrobienia.

Kandydat KO mówił także o potrzebie sprawczości i doświadczeniu w polityce oraz o "budowaniu Polski dla wszystkich”. Polityk przekonywał także, że najważniejszym zadaniem prezydenta jest "stawianie na równość", by wszyscy obywatele mieli równy dostęp do edukacji, transportu publicznego i opieki zdrowotnej.

Według niego, wielu polityków nie bierze na siebie żadnej odpowiedzialności, bo wolą obsadzać się w rolach recenzentów. Podkreślił, że pełnienie funkcji prezydenta Warszawy nauczyło go, że trzeba "budować Polskę dla wszystkich, niezależnie od tego, na kogo kto głosuje i jakie ma sympatie polityczne".

Trzaskowski zwrócił uwagę, że prawdziwy patriotyzm łączy, buduje i wyciąga do wszystkich otwartą dłoń, a "nie pięść, bo polityka to nie ring bokserski".

Przemawiający przed wystąpieniem Rafała Trzaskowskiego szef MSZ Radosław Sikorski przekonywał zebranych m. in., że Polska potrzebuje prezydenta, który przyczyni się do sukcesu naszego kraju w "wyścigu modernizacyjnym z innymi państwami". "Potrzebujemy takiego prezydenta, który współdziała z rządem, a nie wsadza kij w szprychy. Dobrze reprezentuje kraj i nie przynosi mu wstydu" - powiedział.

Sikorski zaznaczył także, że to, co "wypominają" Trzaskowskiemu konkurenci - czyli, jak mówił, znajomość języków - przydaje się każdemu. "Ja państwu gwarantuję, że prezydent Trzaskowski nie powie do wiceprezydenta USA, że jest jego +friend in d**k+" – stwierdził.

"Polska potrzebuje innego prezydenta niż do tej pory. Potrzebuje prezydenta obytego, przewidywalnego, zadomowionego w Europie, patriotycznego i jednocześnie nowoczesnego. Polska potrzebuje prezydenta Trzaskowskiego" - oświadczył Sikorski.

W swoim wystąpieniu szef MSZ przeczytał także fragment dokumentu ustanawiającego konfederację targowicką z 1792 r., w którym mowa była o żądaniu "ażeby Rzeczpospolita udzielną, samowładną, niepodległą, w granicach całą została, bo od wieków nikomu podległą, niczyją własnością, podległa nie była".

"Jaka z tego lekcja? Ano taka, że nie każdy, kto najwięcej mówi o patriotyzmie, rzeczywiście ojczyźnie dobrze służy. Powiedzą dziś - przedstawiciele dzisiejszej opozycji - ale to nie do nas, przecież my jesteśmy podejrzliwi wobec Putina, wobec Rosji, a Targowica oddała Polskę w pakt carycy Katarzynie. Nie o to chodzi. Putin nie potrzebuje żebyście kochali jego czy Rosję. Putinowi wystarczy, że jesteście antyzachodni” - zaznaczył Sikorski.

Szef MSZ wyliczył też szereg państw europejskich, które w pojedynkę przegrały wojny z Rosją. Dodał przy tym, że razem "jesteśmy potęgą" i zaznaczył, że tę jedność europejską chce zniszczyć prezydent Rosji.

Na scenie wystąpiła także żona prezydenta Warszawy, Małgorzata Trzaskowska. W swoim przemówieniu wyraziła troskę o przyszłość swoich dzieci "przy tak dynamicznie zmieniającym się świecie".

"A to właśnie przyszłość naszych dzieci, wszystkich polskich dzieci, jest stawką tych wyborów. Zależy mi na tym, by żyły w państwie bezpiecznym, zarządzanym przez mądrych, kompetentnych i uczciwych ludzi, którzy mają zdrowy kręgosłup moralny, którzy mogą być autorytetem dla dzieci i młodzieży. W państwie, w którym szanujemy się nawzajem, niezależnie od poglądów i tworzymy po prostu wspólnotę" - powiedziała.

W czasie wystąpienia Małgorzaty Trzaskowskiej, w pobliżu sceny, na której przemawiała, doszło do przepychanek między uczestnikami zgromadzenia, ochroniarzami a osobami ze Stowarzyszenia Maltańskiego Nasz Dom, które trzymały m.in. zielone flagi swojej organizacji. Aktywiści zostali siłą wyprowadzeni z terenu wiecu. Stowarzyszenie Maltańskie walczy z planami eksmitowania około 700 osób zamieszkujących os. Maltańskie w Poznaniu, które to osiedle decyzją sądu przyznano poznańskiej kurii.

Rzecznik prasowy wielkopolskiej policji mł. insp. Andrzej Borowiak powiedział PAP, że ochrona wiecu wyprowadziła i przekazała policjantom osiem osób. Funkcjonariusze wylegitymowali aktywistów. "Organizator już zapowiedział, że będzie składał zawiadomienie o zakłóceniu przez te osoby legalnego zgromadzenia" - powiedział Borowiak.

Według szacunków policji niedzielny wiec w centrum Poznania zgromadził około 5 tys. osób. Wśród zebranych widoczne były plakaty z hasłami takimi jak Rafał słucha kobiet", "Razem obronimy demokrację", cześć przyniosła flagi Polski i UE.

Według badania IBRiS przeprowadzonego dla PAP, w Poznaniu poparcie dla Rafała Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich deklaruje50 proc. dorosłych mieszkańców miasta. Kolejne miejsca zajęli: popierany przez PiS Karol Nawrocki - 12 proc. i kandydat Trzeciej Drogi Szymon Hołownia - 10 proc. Dalej znaleźli się: kandydatka Lewicy Magdalena Biejat - 9 proc.), kandydat Konfederacji Sławomir Mentzen - 5 proc. oraz kandydat partii Razem Adrian Zandberg (4 proc.). Pozostali kandydaci uzyskali marginalne poparcie – nie przekraczające 2 proc głosów.

Badanie przeprowadzono między 14 a 17 kwietnia 2025 r. na próbie 1000 pełnoletnich mieszkańców Poznania, metodą CATI. (PAP)

szk/ bpk/ rbk/ wni/ andr/ js/

Źródło:PAP
Tematy
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków

Komentarze (15)

dodaj komentarz
kolumb1234
Nie wierze że ktoś średnio nawet rozgarnięty może na Niego głosować po prostu oni tak nienawidzą PIS ze gdyby PO wystawiła szympansa to zdobyłby dobry wynik po prostu nienawiść zaburza logiczne myślenie
innowierca
gdyby ten pan zostal wybrany, to by bylo potwierdzeniem, ze Polska jest zarzadzana zewnetrznie. Dobrze, ze chociaz Donald nie popiera tego kandydata :)
dasbot
"Putinowi wystarczy, że jesteście antyzachodni". Za takie, między innymi, słowa przerżniecie te wybory, bo nie trzeba być doktorem ekonomii, czy nauk humanistycznych, aby codziennie nie doświadczać dowodów, że tzw. Zachód sypie się na naszych oczach. Niestety, piękny sen się kończy. Moralnie, gospodarczo, demograficznie,"Putinowi wystarczy, że jesteście antyzachodni". Za takie, między innymi, słowa przerżniecie te wybory, bo nie trzeba być doktorem ekonomii, czy nauk humanistycznych, aby codziennie nie doświadczać dowodów, że tzw. Zachód sypie się na naszych oczach. Niestety, piękny sen się kończy. Moralnie, gospodarczo, demograficznie, etc. A przechodząc do sedna, które każdy w tych zwariowanych czasach odczuwa we własnym portfelu, czyli przede wszystkim zbankrutowała idea tzw. neoliberalnej gospodarki opartej na pieniądzu tworzonym z powietrza, którego podaż kontroluje oligarchia i wykorzystuje to do wspierania swoich monopoli i oligopoli pod płaszczykiem wolnego rynku, pluralizmu w mediach i demokracji na sztandarach. W tym jesteście naprawdę mistrzami świata (wraz z armią urzędasów sterowanych przez Sownarkom z Brukseli). To wszystko co tak wychwalacie i bronicie z uporem maniaka to iluzja, fałsz, cynizm i obłuda. Podlana hipokryzją i pogardą dla zwykłych ludzi, którzy niestety dla was, czyli formacji tłustych kotów, zasiedziałych w polityce i na różnych ciepłych posadkach, już wam po prostu nie wierzą w to całe słodkie pierdzenie o demokracji i ściemnianiu o trosce o zwykłego człowieka. Macie pokręcone życiorysy, niejasne powiązania, konflikty interesów (np. służba syna polskiego ministra MSZ w armii obcego kraju, czy sam kandydat wspierany przez ministra MSZ i jego udział w spotkaniach pewnej grupy na literę B w nie wiadomo jakim charakterze, choć po czasie możemy się domyślać w jakim - od dawna wspierają jego start na urząd prezydenta RP i "doradzają" co i jak należy robić, aby interesy globalistów miały się znakomicie po wyborach. Tak, Polska potrzebuje innego prezydenta niż do tej pory. Takiego, który będzie mężem stanu, a nie podnóżkiem globalistów, czy jawnie popierającym religię, której centralnym dogmatem jest pogarda dla drugiego człowieka. Styczność z tą "religią" nasz minister MSZ ma na co dzień w domu, a nasz obecny prezydent staje na baczność przed innym prezydentem, którego największymi darczyńcami są wyznawcy tych "wartości", a który kasuje finansowanie dla uczelni wyższych w swoim kraju za to, że pozwoliły na protesty studentów wobec fałszu i zakłamania rządu tych wyznawców. Głosowanie na "Bożnura" to cementowanie status quo tłustych kotów. I niestety dla tłustych kotów ludzie to już wiedzą. Wystarczy pojechać w teren i porozmawiać. Tylko nie na ustawionych wiecach, tylko tak po prostu. Chciwość i strach. Ten ostatni zajrzy wam w oczy już niedługo, jak pokażą się wyniki głosowania. Miejmy nadzieję prawdziwe i obiektywne. Szansa jest, bo na szczęście trzeba pokazać ID w lokalu wyborczym i się fizycznie pojawić..............Clown world.
trpaslik
Jasnym się staje, że Trzaskowski tych wyborów nie wygra. Jedyną szansą na odsunięcie PISu od prezydentury jest głosowanie w I turze na Mentzena. Jako prezydent szkody nie narobi, przez 2,5 roku będzie musiał się zachowywać, żeby nie nabruździć Konfederacji w wyborach 2027. Ale nie będzie niczyim namiestnikiem, jak Rafał czy Karol.
dasbot
To jest młokos bez doświadczenia, a do tego zarozumiały. Udało mu się kupić w okazyjnej cenie pewną kryptowalutę i zamiast cieszyć się z bogactwa, to zwykła próżność popchnęła gościa w politykę. Jaki normalny człowiek, który byłby ustawiony do końca życia i jednocześnie zapewniłby przyszłość swoim dzieciom i wnukom, pchałby się do To jest młokos bez doświadczenia, a do tego zarozumiały. Udało mu się kupić w okazyjnej cenie pewną kryptowalutę i zamiast cieszyć się z bogactwa, to zwykła próżność popchnęła gościa w politykę. Jaki normalny człowiek, który byłby ustawiony do końca życia i jednocześnie zapewniłby przyszłość swoim dzieciom i wnukom, pchałby się do szamba, którym jest polityka pod rządami aktualnej ordynacji wyborczej? .........Clown world.
trpaslik odpowiada dasbot
To nie ma znaczenia. Podstawowym problemem Polski jest podział na dwa zwalczające się plemiona POPIS. Jedyną szansą na zatrzymanie staczania się naszego kraju w nieustanną walkę plemienną jest przerwanie tego podziału. Realną szansę na wygranie wyborów z kandydatami PO PIS ma Mentzen.
ifeelveryblah
Polska potrzebuje dupiarza.
abcx
Rafał Trzaskowski to jedyna nasza nadzieja w obronie przeciwko rekinom i ośmiornicom, więc wybór jest prosty ;)
mrtornister
nawrocki to jedyna szansa dla pisowców by uniknąć rozliczeń. Będą szli na całość i w zaparte by przekonać motłoch do siebie i wygrać wybory.
oilman
"Polska potrzebuje innego prezydenta niż do tej pory" To oczywiste!:) Polska potrzebuje tęczowego Prezydenta:) Czego nie rozumiecie:)))

Powiązane: Rafał Trzaskowski

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki