REKLAMA

Warszawa pomoże sprzedawcom kwiatów i zniczy

2020-10-30 20:19
publikacja
2020-10-30 20:19
FORUM

Władze Warszawy postanowiły pomóc sprzedawcom kwiatów i zniczy narażonych na straty z powodu decyzji rządu o zamknięciu cmentarzy w dniach 31 października - 1 listopada . Od soboty w stolicy ruszy 6 punktów, gdzie będą oni mogli sprzedawać znicze i kwiaty.

O zamknięciu na trzy najbliższe dni cmentarzy w całej Polsce poinformował w piątek po południu premier Mateusz Morawiecki. "Nie chcemy doprowadzić do tego, że na cmentarzach i w komunikacji publicznej będzie się gromadzić dużo ludzi - oświadczył premier Mateusz Morawiecki. Jak dodał, rząd czekał z podjęciem tej decyzji, sądząc, że liczba zachorowań może spadać.

Wyjść naprzeciw sprzedawcom postanowiły władze Warszawy. "Rząd w ostatniej chwili ogłosił decyzję ws. zamknięcia cmentarzy i naraził tysiące przedsiębiorców na ogromne straty. Postanowiłem im pomóc. Od jutra w (Warszawie) ruszy 6 punktów, gdzie będą mogli sprzedawać swoje znicze i kwiaty" - poinformował na Twitterze prezydent stolicy Rafał Trzaskowski i zaapelował: "kupujmy je, bądźmy solidarni!". Szczegóły akcji mają zostać podane rano.

Pomoc dla poszkodowanych sprzedawców obiecał też sam premier. "W związku z decyzją dot. zamknięcia cmentarzy na najbliższe 3 dni zostanie przygotowane wsparcie dla handlowców, którzy wykażą straty z tego powodu. Szczegóły będą zaprezentowane w przyszłym tygodniu" - napisał Morawiecki na Twitterze.

Media i internauci donoszą tymczasem, że po ogłoszeniu decyzji rządu ludzie zaczęli tłumnie gromadzić się na cmentarzach, by zdążyć przed zamknięciem. (PAP)

Autor: Marta Rawicz

mkr/ robs/

Źródło:PAP
Tematy
Wybierz konto firmowe, które zarabia na Ciebie i zyskaj premię do 1250 zł.

Wybierz konto firmowe, które zarabia na Ciebie i zyskaj premię do 1250 zł.

Komentarze (1)

dodaj komentarz
shadow_xx
"Nie chcemy doprowadzić do tego, że na cmentarzach i w komunikacji publicznej będzie się gromadzić dużo ludzi"

To coś chyba poszło nie po jego myśli. Tuż po ogłoszeniu zamknięcia cmentarzy ludzie masowo ruszyli na cmentarze i w ciągu kilku godzin był większy ruch niż jeżeli rozłożyłoby się to
"Nie chcemy doprowadzić do tego, że na cmentarzach i w komunikacji publicznej będzie się gromadzić dużo ludzi"

To coś chyba poszło nie po jego myśli. Tuż po ogłoszeniu zamknięcia cmentarzy ludzie masowo ruszyli na cmentarze i w ciągu kilku godzin był większy ruch niż jeżeli rozłożyłoby się to na weekend.

Pinokio, gratuluję logiki, mistrzu!

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki