

Mimo obiecującego początku dzisiejszych notowań, warszawska giełda zaliczyła już trzecią z rzędu spadkową sesję. Serię czterech spadkowych sesji przerwał natomiast Orlen.
Wtorkową sesję WIG20 zamknął spadkiem o 0,37%, co jeszcze bardziej zepchnęło indeks poniżej okrągłego poziomu 2400 pkt. Obecnie na liczniku głównego indeksu warszawskiej giełdy widnieje 2390.99 pkt. WIG30 stracił dziś więcej, bo 0,64%, zaczerwieniły się również indeksy mniejszych spółek – WIG50 (-0,95%), WIG250 (-0,02%). Indeks szerokiego rynku WIG spadł o 0,57%. Obroty przekroczyły 600 mln zł.
Liderem wzrostów w WIG30 okazała się spółka LPP (2,12%), która wróciła na poziom obserwowany ostatnio na początku lipca (8200 zł).
Po następujących po publikacji wyników czterech spadkowych sesjach z rzędu odreagowały także akcje Orlenu, które podrożały o 1,61%, choć wciąż wyceniane są poniżej 40 zł. Akcje paliwowego giganta straciły na wartości po tym, jak wykazał on 5,39 mld złotych straty netto, co zaskoczyło analityków spodziewających się 314 mln zł zysku. Przyczyną tak dużej straty były odpisy aktualizujące wartość inwestycji Orlenu w Czechach i na Litwie (rafineria w Możejkach).
Inwestorze, daj się spisać i wygraj iPada Mini
Po spadkowej stronie indeksu zaroiło się dziś od widocznych przecen. Ponad 2% straciło dziś aż 7 spółek – wśród nich najgorzej wypadły Grupa Azoty (-4,25%), Cyfrowy Polsat (-2,89%) oraz Handlowy (-2,74%).
O włos nad kreską dzień zakończyły akcje KGHM (0,04%), którym brakuje już tylko 5 gr do powrotu na poziom 130 zł.
Po rekomendacji kupuj od „Espirito Santo” akcje PKP Cargo podrożały o 2,93% do poziomu 73,5 zł przy obrotach przekraczających 11 mln zł. Analitycy banku rozpoczęli wydawanie rekomendacji dla przewoźnika od ceny docelowej na poziomie 89,86 zł.
Na pozostałych europejskich giełdach dzień upłynął pod znakiem wzrostów, których skala sięgała od 0,2% w Madrycie do 0,6% we Frankfurcie. Z kolei na Wall Street główne indeksy zaczęły dzień od umiarkowanych spadków.
/mz



















































