W USA spadki, spadki, spadki...
Na razie nie widać mocarzy, którzy mogliby podnieść indeksy do góry. Otoczenie informacyjne jest dla byków bardzo nieprzychylne. Wyniki GE (-7,8%) zawiodły nadzieje inwestorów na odzwierciedlenie opisywanego przez ekonomistów wzrostu ekonomicznego w bilansie tej ważnej spółki. IBM (-5,5%) ma ponoć ponowne kłopoty z SEC w sprawie związanej z podejrzeniami o "agresywne księgowanie wyników". Dow Jones ma zresztą kłopoty z większą ilością spółek, przecena JP Morgan, SBC, czy AT&T jest również dość silna. Ceny akcji AT&T, IBM i Merck, wyznaczyły dzisiaj nowe roczne minima. Rynek technologiczny otrzymał także silne ciosy, wczoraj od Yahoo (-16%), a dzisiaj od analityków, którzy znowu uważają, że ceny niektórych technologicznych blue chipów są za wysokie. Krótko przed dwudziestą Dow Jones osiągał 10236 pkt, -146 pkt, -1,4%, Nasdaq 1739 pkt, -28 kt, -1,58%, a S&P 500 1110 pkt, -20,7 pkt, -1,78%. Na szerokim rynku sprzedaje się banki, biotechnologie, farmaceutyki, i brokerów, którzy cierpią po zapowiedzi zbadania praktyk informacyjnych o spółkach przez prokuraturę. Jasnym punktem są detaliści, Wal-Mart, i kilka innych sieci podało dzisiaj niezłe wyniki sprzedaży w marcu. Na zielono świeci się tylko jeszcze przy złocie. Obroty w górnej granicy przeciętnych. Trend jaki jest, każdy widzi...

























































