Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty podkreślił we wtorek, że każdy, nawet najbliższy partner Polski, nie może zapominać o godności Polaków i polskiej suwerenności. Z nikim nie chcę walczyć, ale chcę prezentować honor tego narodu i tak będzie - podkreślił.


Zapytany na konferencji prasowej przed rozpoczęciem posiedzenia Sejmu, czy możliwe jest załagodzenie sporu z ambasadorem USA Thomasem Rose'm, marszałek Sejmu podkreślił, że „Ameryka jest naszym największym sojusznikiem”, a on to „absolutnie akceptuje i absolutnie to rozumie”.
- Chcę bardzo bliskiej współpracy Polski i Ameryki. W związku z tym ja w tej sprawie już dyskusje i przedstawienie argumentów (...) zakończyłem. Ale - żeby była jasność - każdy nasz partner, nawet najbliższy, nie może i nie ma prawa zapominać o godności Polaków, o suwerenności naszego kraju, o honorze naszego narodu i o wartościach, które pokazujemy i realizujemy codziennie - podkreślił.
Dodał, że „z tej sprawy nie odstąpi”. - Nikogo nie chcę urażać, z nikim nie chcę walczyć, ale chcę prezentować honor tego narodu. I tak będzie - powiedział Czarzasty.
W miniony czwartek, 5 lutego, ambasador USA w Polsce Tom Rose oświadczył, że „ze skutkiem natychmiastowym nie będziemy już utrzymywać kontaktów ani komunikować się z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym”. Powodem decyzji są – jak zaznaczył – „oburzające i nieuzasadnione obelgi pod adresem prezydenta USA Donalda Trumpa”, które – według Rose’a – „poważnie zaszkodziły naszym doskonałym relacjom z premierem Tuskiem i jego rządem”.
W odpowiedzi marszałek Czarzasty oświadczył, że zgodnie ze swoimi wartościami stanął w obronie polskich żołnierzy walczących na misjach i nie poparł kandydatury Trumpa do pokojowej nagrody Nobla. Zapewnił też, że niezmiennie szanuje Stany Zjednoczone jako kluczowego partnera Polski, dlatego – jak napisał – z ubolewaniem przyjmuje deklarację ambasadora USA. „Ale nie zmienię stanowiska w fundamentalnych dla Polek i Polaków sprawach” – podkreślił.
O tym, że nie poprze wniosku o przyznanie pokojowego Nobla Donaldowi Trumpowi marszałek Sejmu poinformował 2 lutego. Jak ocenił Czarzasty, prezydent USA nie zasługuje na to wyróżnienie. Z inicjatywą przyznania pokojowego Nobla Trumpowi wystąpili przewodniczący Izby Reprezentantów Kongresu Stanów Zjednoczonych Mike Johnson oraz przewodniczący Knesetu państwa Izrael Amir Ochanna, a do Sejmu wpłynęła korespondencja w tej sprawie.
Czarzasty zarzucił Trumpowi destabilizowanie instytucji międzynarodowych poprzez politykę siły i transakcyjne podejście, które – jego zdaniem – narusza zasady i prawo międzynarodowe, np. poprzez instrumentalne traktowanie innych terytoriów, takich jak Grenlandia.
Wskazał również na kontrowersje, które wywołały słowa Trumpa o rzekomej niewielkiej roli sojuszników w Afganistanie. Chodzi o wypowiedź Trumpa z końca stycznia, gdy prezydent USA stwierdził, że Ameryka nigdy nie potrzebowała pomocy NATO, a wojska Sojuszu podczas misji w Afganistanie trzymały się „trochę z tyłu” i „trochę z dala od linii frontu”. Słowa te wywołały oburzenie opinii publicznej i polskich władz, w tym Czarzastego, który przypomniał wtedy, że w polskich misjach zagranicznych zginęły 124 osoby. Uznał też za skandaliczną wypowiedź Trumpa o udziale sojuszników, domagając się szacunku dla polskich żołnierzy niezależnie od sojuszy. (PAP)
iwo/ mok/












































