

Niemcy wprowadzają płacę minimalną. Bundestag zdecydował, że od przyszłego roku wynagrodzenie za godzinę pracy nie będzie mogło być niższe niż 8,5 euro.
Jak żyć za minimalną krajową?
Bankier.pl sprawdza to w praktycePłacy minimalnej domagali się współrządzący krajem socjaldemokraci z SPD. Był to ich główny postulat przed ubiegłorocznymi wyborami parlamentarnymi. Stawiamy dziś kamień milowy w polityce socjalnej w Niemczech - mówiła w Bundestagu socjaldemokratyczna minister pracy Andrea Nahles.
8,5 euro nie dostaną jednak wszyscy. Mniej będzie można zapłacić doręczycielom gazet, praktykantom, a także osobom, które długo pozostawały bezrobotne. Drobne wyjątki będą też możliwe w przypadku osób pracujących przy zbiorze owoców i warzyw.
Komentarz eksperta
Pozorne zabezpieczenie
Do tej pory niemieckie prawo gwarantowało możliwość regulacji wynagrodzenia w zależności od stron zbiorowego układu pracy. Każda branża mogła więc ustalić wynagrodzenie wewnętrzne, bo była pod tym względem autonomiczna. Przykładowo wynagrodzenie minimalne za pracę w budownictwie wynosiło 10,25 euro, a w przypadku pracowników wykwalifikowanych 13,40 euro. Stawka ustalona ogólnie jest zaś niższa.
Nowe przepisy będą jednak wprowadzane za Odrą stopniowo. Okres przejściowy potrwa do 2017 r. Dopiero wtedy pracownicy niektórych sektorów (hotelarstwa, gastronomii, pomocnicy w rolnictwie, strażnicy nocni) zaczną otrzymywać wyższe stawki.
Kolejną wątpliwość wzbudza potencjalny wzrost bezrobocia – szacuje się, że liczba bezrobotnych wzrośnie od 450 tys. do miliona osób. Niemiecki Caritas ostrzega zaś przez wzrostem liczby osób pracujących na czarno. Zapobiegać rozrostowi szarej strefy będzie 1600 pracowników służby celnej.



























































