Vistula zakłada, że w grudniu połączy się z Bytomiem

Vistula Group czeka na zatwierdzenie przez KNF memorandum w związku z planowanym połączeniem z Bytomiem. Zakłada, że NWZ spółek w tej sprawie odbędą się do końca października - poinformował PAP Biznes Grzegorz Pilch, prezes Vistuli. Liczy, że akcjonariusze poprą fuzję i od 1 grudnia będzie funkcjonować jeden podmiot.

Połączenie miałoby się odbyć poprzez przeniesienie majątku Bytomia na Vistula Group w zamian za akcje Vistuli. Vistula stałaby się właścicielem 100 proc. akcji Bytomia.

"Czekamy na zatwierdzenie przez KNF memorandum informacyjnego. Przeszliśmy już całą procedurę, ale memorandum musi zostać uzupełnione o wyniki za I półrocze. Planujemy to szybko zrobić. Na koniec października mogłyby się odbyć walne obu spółek, które miałyby zatwierdzić połączenie - powiedział PAP Biznes prezes Pilch.

"Jeśli akcjonariusze zagłosują za fuzją, to ostatnim etapem będzie rejestracja połączenia przez KRS. Zakładamy, że od 1 grudnia bylibyśmy już połączonym podmiotem. Tak przewiduje na dziś nasz harmonogram" - dodał.

Plan połączenia spółek, podpisany w połowie września ubiegłego roku, zakładał, że w ramach połączenia akcje Bytomia miałyby być wymieniane na nowe akcje Vistuli według stosunku 1:0,82. W marcu tego roku parytet został obniżony na korzyść akcjonariuszy Vistuli. Oznacza to, że za jedną akcję Bytomia akcjonariusz tej spółki otrzymać ma 0,72 akcji Vistula Group.

Prezes Vistuli powtórzył, że nie ma planów dalszej renegocjacji parytetu.

"Nie ma żadnej możliwości zmiany parytetu. Akcjonariusze mogą się nie zgodzić na fuzję, ale o zmianie parytetu nie ma mowy. Jeśli się nie zgodzą, to projekt zostanie zamknięty, trzeba byłoby powtórzyć badanie, wystąpić z nowym parytetem. Jeśli jednak nie będzie teraz zgody, to nie sądzę, żebyśmy wrócili do tego projektu. Albo się teraz połączymy, albo każda ze spółek pójdzie swoją drogą i będzie realizować swoją strategię" - powiedział Grzegorz Pilch.

Jak dodał, w przypadku Vistuli 3/4 głosów musi się opowiedzieć "za" fuzją, a w przypadku przejmowanego Bytomia 2/3 głosów musi być na "tak".

"Główni akcjonariusze raczej nie zgłaszają obaw. Jestem dobrej myśli. Wierzę, że akcjonariusze zagłosują za połączeniem. Pokazaliśmy, że razem możemy więcej" - powiedział prezes.

Na podstawie wyników za 2017 rok powstałaby grupa, której sprzedaż wynosiła ok. 874 mln zł, a zysk netto ok. 54 mln zł. Na koniec grudnia 2017 roku łączna kapitalizacja obu spółek wynosiła 975 mln zł.

Według założeń, na koniec tego roku sieć sklepów miałaby liczyć 574 punkty pięciu marek (Vistula, Wólczanka, Deni Cler, W.Kruk i Bytom) o łącznej powierzchni 51,8 tys. m kw.

Synergie szacowane na 10-12 mln zł brutto rocznie

Spółki liczą, że fuzja da potencjał do wygenerowania synergii marżowych i kosztowych. Celem jest m.in. zwiększenie przychodów oraz poprawa marży brutto połączonej grupy poprzez koordynację działań promocyjnych, lepszą segmentację marek i korzystniejsze warunki zakupowe.

Jak powiedział Pilch, jest większy potencjał w synergiach marżowych niż kosztowych, gdyż obie spółki są efektywne kosztowo.

Vistula Group szacuje, że poprawa marży brutto marek Vistula, Wólczanka oraz Bytom może wynieść 1,5-2 punkty procentowe, co powinno przełożyć się na ok. 8-10 mln zł synergii marżowych rocznie na danych za 2017 rok.

Spółki liczą też na synergie kosztowe wynikające z oszczędności z połączenia ich central, negocjacji czynszów, czy optymalizacji logistyki. Szacuje się, że synergie kosztowe powinny wynieść ok. 2 mln zł rocznie.

"W ostrożnym scenariuszu możemy uzyskać łącznie ok. 10 mln zł brutto synergii, czyli 8 mln zł netto rocznie. Dla porównania, zysk netto Bytomia za 2017 rok wyniósł ok. 11 mln zł" - powiedział Pilch.

Zarząd Vistuli oczekuje, iż całość synergii będzie widoczna w wynikach 2020 roku, natomiast pierwsze efekty powinny być widoczne w drugim kwartale 2019 roku.

"Pierwsze synergie przychodowo-marżowe pojawią się w sezonie wiosna/lato 2019 r., a pierwsze synergie kosztowe w sezonie jesień/zima przyszłego roku. Całość synergii będzie od sezonu wiosna/lato 2020 r." - powiedział prezes Pilch.

Vistula chce budować tzw. dom marek poprzez akwizycje za granicą

Vistula Group chce zbudować tzw. dom marek, czyli zebrać pod swoim szyldem marki z mocną pozycją na swoich lokalnych rynkach. Zamierza w ten sposób wejść na rynki zagraniczne - poinformował PAP Biznes Grzegorz Pilch, prezes Vistula Group.

"Naszym celem strategicznym jest budowa domu marek, czyli skupienie brandów, które działają samodzielnie i są mocne na lokalnych rynkach. Chcemy przenieść strategię realizowaną w Polsce na rynki zagraniczne, wykorzystując siłę lokalnych marek oraz wspólnych synergii. Nie ma wtedy konieczności ponoszenia nakładów marketingowych na wypromowanie swoich marek na nowych rynkach" - powiedział PAP Biznes prezes Grzegorz Pilch.

"Interesują nas kraje regionu. Ciekawe wydają się kraje na południu i wschodzie Europy, np. Ukraina, Rumunia, Czechy, Słowacja. Ta strategia dotyczy zarówno części jubilerskiej, jak i fashion" - dodał.

Przejęcie w Czechach i na Słowacji?

Pod koniec sierpnia Vistula poinformowała, że jej spółka zależna W.Kruk podpisała listy intencyjne w sprawie zakupu dwóch spółek z sektora jubilerskiego. Chodzi o spółkę Klenoty Aurum działającą w Czechach i Montre ze Słowacji.

"Mamy wyłączność na negocjacje do końca roku. Zakładamy finalizację transakcji w I kwartale 2019 roku, jeśli dojdzie do porozumienia w sprawie ceny" - powiedział Pilch.

Poinformował, że oba podmioty miały łącznie w 2017 roku ponad 90 mln zł sprzedaży, z czego jedna czwarta pochodziła z działalności hurtowej.

"Nas interesuje tylko detaliczna część tego biznesu" - powiedział prezes Vistuli.

Na koniec 2017 roku sieć jubilerska w Czechach liczyła 45 sklepów, a na Słowacji 20 punktów.

Jak poinformował Pilch, spółki są rentowne na poziomie EBITDA.

"Spółki są mniej efektywne niż W.Kruk, więc jest potencjał do poprawy. Wydaje się, że sama bliskość graniczna może dać nam synergie, bo centrum logistyczne W.Kruka jest w Krakowie. Profil klienta jest bardzo zbliżony, więc część asortymentu mogłaby zostać przeniesiona i zyskalibyśmy efekt skali" - wyjaśnił Pilch.

Poinformował, że ewentualna transakcja byłaby częściowo finansowana długiem.

"Finansowanie byłoby w części zewnętrzne, dłużne, a w części chcemy sfinansować przejęcie środkami własnymi" - powiedział prezes.

Pilch poinformował, że nie ma planów ponownego wprowadzenia W.Kruka na GPW.

"Jeśli w przyszłości byłby temat pozyskania finansowania, potrzebna byłaby emisja akcji, to odbywałoby się to na poziomie Vistuli" - powiedział.

Akwizycje w Polsce możliwe po zakończeniu integracji z Bytomiem

Prezes Vistuli nie wykluczył, że grupa mogłaby pomyśleć o akwizycjach także w Polsce, ale - jak zaznaczył - priorytetem będzie integracja z Bytomiem, jeśli dojdzie do połączenia obu spółek.

"W Polsce będziemy zajęci fuzją z Bytomiem, bo integracja zajmie rok. Nie wykluczamy akwizycji, bo będziemy mieć zdolność finansową, ale na pewno nie w 2019 roku" - powiedział Grzegorz Pilch.

Anna Pełka (PAP Biznes)

pel/ pr/

Źródło: PAP Biznes
Firmy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
BYTOM 2,61% 2,75
2018-11-28 16:49:18
WIG -0,74% 56 961,82
2018-12-11 17:05:00
WIG20 -0,92% 2 221,37
2018-12-11 17:15:00
WIG30 -0,87% 2 533,10
2018-12-11 17:15:00
MWIG40 -0,41% 3 961,57
2018-12-11 17:04:45
DAX 1,49% 10 780,51
2018-12-11 17:34:00
NASDAQ 0,30% 7 041,83
2018-12-11 20:43:00
SP500 0,23% 2 643,67
2018-12-11 20:43:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.

Przemek Barankiewicz - Redaktor naczelny portalu Bankier.pl

Jesteśmy najważniejszym źródłem informacji dla inwestorów, a nie musisz płacić za nasze treści. To możliwe tylko dzięki wyświetlanym przez nas reklamom. Pozwól nam się dalej rozwijać i wyłącz adblocka na stronach Bankier.pl

Przemek Barankiewicz
Redaktor naczelny portalu Bankier.pl