Francuski dziennik „Le Monde” ocenia w piątek, że nie ma uzasadnienia dla oficjalnego stanowiska USA w sprawie kontroli nad Grenlandią. Wyraża przypuszczenie, że zainteresowanie prezydenta Donalda Trumpa wyspą nabiera irracjonalnego charakteru, i uważa jego postawę za niepokojącą.


„Le Monde” w artykule redakcyjnym przypomina, że Grenlandia podlega państwu będącemu członkiem NATO - Danii, której suwerenność nad wyspą USA uznały ponad sto lat temu. Sama Dania zawsze wspierała Stany Zjednoczone, a traktat zawarty przez oba kraje pozwala USA wzmacniać amerykańską bazę na Grenlandii - wskazuje dziennik. Zauważa też, że Dania wyrażała chęć zwiększenia swojej obecności wojskowej na wyspie.
„Odrzucanie tych faktów mówi o irracjonalnym charakterze, jaki przybiera teraz Grenlandia dla Donalda Trumpa” - uważa „Le Monde”. „Upierając się przy chęci przejęcia kontroli nad wyspą, prezydent Stanów Zjednoczonych przejawia karygodną i godną potępienia nieodpowiedzialność. Można jedynie ubolewać nad tym, że nikt w jego otoczeniu nie ma woli, czy raczej odwagi, by mu to powiedzieć” - ocenia dziennik.
Wyraża przekonanie, że napięcie wokół wyspy jest spowodowane „przez jednego człowieka - Donalda Trumpa”. „Le Monde” odwołuje się do wypowiedzi prezydenta USA w dzienniku „New York Times” na temat posiadania Grenlandii na własność. Trump powiedział wówczas, że „jest to psychologicznie niezbędne do osiągnięcia sukcesu”. To wyjaśnienie - zdaniem dziennika - „przyprawia o zawrót głowy”. „Ze wszystkich powodów, chaotycznie wysuwanych, by uzasadnić takie pogwałcenie suwerenności sojusznika (...) ten jest bez wątpienia najbardziej zgodny z charakterem prezydenta, co sprawia, że jest najbardziej niepokojący” - ocenia „Le Monde”.
Z Paryża Anna Wróbel (PAP)
awl/ akl/























































