Donald Trump „zapłacił” za każdy oddany na niego głos mniej niż 5 dolarów – wynika z wyliczeń agencji Reuters. Analitycy wzięli pod uwagę pieniądze zebrane podczas kampanii prezydenckiej. Jego rywalka, Hillary Clinton, wydała na głosy wyborców dwa razy więcej.
Według danych zgromadzonych przez Federalną Komisję Wyborczą, Trump od czerwca 2015 r., kiedy zdobył nominację Partii Republikańskiej, zgromadził na swoją kampanię 270 milionów dolarów. Jak podaje Reuters, na Trumpa 8 listopada zagłosowało 57 milionów Amerykanów - na każdy głos nowo wybrany prezydent USA musiał „wydać” więc niecałe 5 dolarów. Dla porównania, 270 milionów dolarów zebrane przez kampanię Trumpa to niewiele ponad 1/3 funduszów, które zgromadził Barack Obama przy okazji wyborów w 2012 r.
Hillary Clinton na kampanię udało się zebrać 521 milionów dolarów. Ponad 237 milionów demokratka przeznaczyła na same reklamy telewizyjne, a 42 miliony na wynagrodzenie dla pracowników sztabu. Dodatkowo była sekretarz stanu mogła liczyć na silne finansowe wsparcie ze strony m.in. George’a Sorosa, który wyłożył na jej kampanię 9,5 mln dolarów czy Donalda Sussmana (21 milionów dolarów).
Zobacz także
Analitycy z firmy badawczej mediaQuant obliczyli, że w czasie kampanii Trump uzyskał od amerykańskich telewizji darmowy czas antenowy wart 5 miliardów dolarów, podczas gdy Clinton dostała go dwa razy mniej.
Przeczytaj także
Niedawno Donald Trump zadeklarował, że wyłożył z własnej kieszeni na swoją kampanię 100 mln dolarów, jednak dane Federalnej Komisji Wyborczej wskazują, że miliarder zainwestował w nią 66 mln. Podczas jednego z wieców wyborczych Trump przyznał, że jeżeli nie wygra, to jego start w wyścigu o Biały Dom będzie marnotrawstwem czasu, energii i pieniędzy.



























































