REKLAMA
ASY BANKIERA 2026

Trafiony zatopiony ;-)

Jacek Maliszewski2001-04-11 22:06
publikacja
2001-04-11 22:06

Trafiony zatopiony ;-)

Ach jak fajnie jest raz na jakiś czas napisać trafny komentarz. Europejski Bank centralny dał mi tę przyjemność i dostosował swą decyzję do moich oczekiwań ;-) Oczywiście żartuję, gdyż to nie były moje oczekiwania. To znaczy moje, ale nie tylko ... Ech zaraz sam zacznę się w tym gubić. Więc może jeszcze raz zacznę.

Europejski Bank Centralny pozostawił stopy procentowe w strefie euro na niezmienionym poziomie zgodnie z oczekiwaniami uczestników rynku międzybankowego - w tym i z moimi. O tak dużo lepiej. Szkoda, że tak rzadko mam tę przyjemność trafić.

Należy się teraz zastanowić nad konsekwencjami takiej decyzji. Rynek walutowy zareagował na to dość spokojnie. Zaraz po ogłoszeniu decyzji kurs euro nieznacznie stracił na wartości. Jednak po paru godzinach odzyskał południową stratę i do końca dnia oscylował wokół poziomu 0,89 dolara. Zgodnie z teorią parytetu stóp procentowych przy obecnym poziomie stóp w Unii Europejskiej oraz przy ewentualnej kolejnej obniżce stóp w USA (duże prawdopodobieństwo kolejnej obniżki), kurs euro powinien się umocnić względem dolara nawet powyżej poziomu 1:1. Powinien... ale jak widzimy rynek woli wybrać inna drogę. Z rynkiem się nie dyskutuje. Choćbyśmy nie wiem jaką rację mieli, to i tak nie pokonamy płynącego nurtu pieniędzy. Lepiej więc poczekać aż inni też zmądrzeją i przyznają nam rację. Do tego czasu płyńmy z tym prądem, który ustalają mylący się, a będący w większości. Tak jest i prościej i zdrowiej (myślę oczywiście o nerwicach i zawałach serca).

Reklama

Kilka dodatkowych słów do mojego ostatniego komentarza opisującego błędne koło. Otrzymałem od jednego z czytelników (wow a ja myślałem, że moje komentarze czytam tylko ja i paru moich znajomych przez grzeczność do mnie hehe) e-mail, w którym autor stwierdza, iż nie do końca zgadza się z moimi konkluzjami. Podobno obecne działanie Rządu jest działaniem świadomym, polegającym na świadomej konwersji długu nominowanego w walutach obcych na dług nominowany w złotówkach. Ten plan został opracowany jeszcze w 1998 roku. Zgadzam się z tym częściowo. Pamiętam, że faktycznie w 1998 roku padł taki pomysł. Byłem nawet wtedy zwolennikiem tego planu. Niestety zapomniano o jednym. W 1998 roku stopy procentowe były znacznie niższe niż teraz i wtedy zamiana długu walutowego na złotowy była jak najbardziej sensowna. Po drodze gdzieś zgubiono całą idee tego przedsięwzięcia i obecne działania wyglądają na działania wykonywane rutynowo, bez należytej analizy. Czyż nie lepiej byłoby poczekać aż stopy procentowe spadną i dopiero wtedy dokonać zwiększonej konwersji długu? Przy odrobinie większej precyzji całego przedsięwzięcia można by zbudować podobne koło wymiany z tą różnicą, iż ujemne saldo po wymianie długu uzyskaliby inwestorzy zagraniczni a nie nasz Skarb Państwa, jak to dzieje się obecnie... No cóż czas pokaże - jak zwykle - kto miał rację.

Dziś nie będę opisywać sytuacji z rynku, gdyż niewiele się tam dzieje. Indeksy LIBOR i EURIBOR zostały wyliczone jeszcze przed decyzją EBC, więc nie uwzględniają tego w swych wartościach. Jutrzejszy dzień zapowiada się dużo ciekawiej. Dlatego poczekajmy na prawdziwą reakcję banków działających na rynku międzybankowym do jutra po południu. Te 24 godziny namysłu dobrze wszystkim zrobi. (JM)

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Długi

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki