REKLAMA
TYLKO NA BANKIER.PL

Szykują bat na dyletantów: Urzędnik zapłaci za niekompetencję

2005-01-11 07:30
publikacja
2005-01-11 07:30
Czy strach sparaliżuje urzędników pod władzą nowego prawa? Posłowie pracują nad przepisami, które pozwolą nakładać wysokie kary finansowe na urzędników skarbówki, wydających błędne decyzje wobec przedsiębiorców

Nawet 30 tysięcy złotych odszkodowania za szkody nieumyślne, a w przypadku działania z premedytacją pokrycie z własnej kieszeni całości strat firmy lub skarbu państwa - takie kary zaproponowała Platforma Obywatelska. Projekt trafił do prac w komisjach sejmowych. Przepisy miałby objąć nie tylko urzędników skarbowych, ale i celników oraz samorządowców. Co ciekawe, tym razem jednym głosem mówią o tym politycy niemal wszystkich ugrupowań. - Tylko Marian Janicki z Unii Pracy chce odrzucenia naszego projektu - wyjaśnia Adam Szejnfeld, poseł PO i jednocześnie przewodniczący sejmowej komisji gospodarki. - Głosowanie w tej sprawie na następnym posiedzeniu parlamentu.

Wola zwierzchników

Trudno się dziwić chęci wprowadzenia kar skoro swoboda urzędników była często gwoździem do trumny wielu firm. Na tym potknęła się wrocławska firma informatyczna JTT Computer. Zapowiadała ona starania w sądzie o odszkodowanie, ale nawet gdyby do tego doszło, to i tak pieniądze pochodziłyby z kasy państwa. Urzędnik pozostaje dziś praktycznie bezkarny. - Teraz konsekwencje zależą tylko od woli zwierzchników urzędnika. Po zmianie przepisów kara będzie bezdyskusyjna - twierdzi Adam Szejnfeld. - Posądzanie urzędników o złą wolę to gruba przesada - oponuje Stanisław Kręciproch, przewodniczący Federacji Związków Zawodowych Pracowników Skarbowych we Wrocławiu. - Z rozmysłem dopuszcza się tego wyłącznie skrajny dyletant. Taki prędzej czy później straci pracę

Teraz trzy pensje

Projekt ustawy przewiduje, że funkcjonariusz publiczny, który odstąpił od normy prawnej lub błędnie ją zastosował może być pociągnięty do odpowiedzialności materialnej. - Te pomysły są wałkowane od dwóch lat. Jeśli nabiorą konkretnych kształtów będziemy je komentować - mówi Iwona Sługocka, rzecznik Izby Skarbowej we Wrocławiu. Jednocześnie wyjaśnia, że i dziś kodeks pracy pozwala na finansowe ukaranie urzędnika. Jednak tylko wtedy, gdy działa na niekorzyść swego pracodawcy. - Może stracić do wysokości trzech pensji - twierdzi Sługocka. - Istnieją także kary dyscyplinarne.

Paraliż w urzędach

Urzędnicy mówią, że wprowadzenie w życie nowych, surowych przepisów o odpowiedzialności finansowej sparaliżuje ich pracę, a wysokość proponowanych kar jest sprzeczna z kodeksem pracy. - Będziemy poddawani silnym naciskom, zachwiana zostanie też istota naszej funkcji. Jesteśmy przecież powołani do tego, by zbierać pieniądze na rzecz państwa - uważa Kręciproch. - Urzędnicy będą obawiali się podejmować decyzje, inwencja zawodowa zostanie ukrócona. Procedury będą się przeciągać w nieskończoność. Związkowcy deklarują, że będą bronić pracowników. A jest kogo. Pomysł karania urzędników dotyczy nie tylko skarbówki, ale także inspektorów kontroli skarbowej, celników, służby cywilnej, samorządowców oraz kolegiów odwoławczych. Tylko w skarbówce w ubiegłym roku podjęto w skali kraju dwa miliony decyzji.

Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
Agata Ałykow
Źródło:
Tematy
Załóż konto osobiste w apce Moje ING i zgarnij do 600 zł w promocjach od ING
Załóż konto osobiste w apce Moje ING i zgarnij do 600 zł w promocjach od ING

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki