Po zeszłotygniowym wyznaczeniu przez WIG20 szczytu hossy, dwie sesje później indeks znalazł się już blisko 4 proc. niżej. Warszawski parkiet słabnie w oczach, ale nie wyróżnia się pod tym względem na tle europejskich giełd.


„Nie tylko w sporcie niewykorzystane okazje się mszczą – byki miały piłkę na pustą bramkę, a skończyło się na spalonym. WIG, zamiast strzelać nowe rekordy, wpadł w zadyszkę” – podsumowali ostatnią formę warszawskiego parkietu analitycy z BM mBanku. Piłkarska analogia jest jak najbardziej na miejscu, tym bardziej w dniu, kiedy reprezentacja Polski gra ostatni grupowy mecz w el. MŚ 2026.
Na GPW faktycznie, zamiast śrubować rekordy coraz bardziej rozpędza się korekta, która WIG20 sprowadziła w poniedziałek na moment poniżej 2950 pkt – najniżej od 23 października i ponad 118 pkt. i 4 proc niżej od czwartkowego szczytu hossy. Analitycy wskazują, że biorąc pod uwagę ostatnie komentarze członków Fedu jest mało prawdopodobne, aby doszło do obniżki amerykańskich stóp procentowych w grudniu. Obecnie rynek terminowy wycenia na ponad 57 proc. pozostawienie stóp na obecnym poziomie. Jeszcze tydzień temu większość (62,4 proc.) obstawiała obniżkę.
Popsuły się zatem rynkowe nastroje, ale szansę na ich odmienienie w najbliższym czasie może przynieść publikacja wyników Nvidii, czyli barometru stanu hossy związanej z rewolucją AI i półprzewodnikami. W oczekiwaniu na środową publikację Nvidii, poniedziałek przyniósł kontynuację spadków w Europie, w tym w Polsce. DAX tracił 1,3 proc., CAC40 spadał o 0,7 proc. Ponad 1,2 proc. tracił IBEX35. O 0,3 proc. pod kreską były S&P500 i Nasdaq, gdy kończył się handel w Warszawie.
Sam WIG20 stracił na koniec sesji 1,14 proc. WIG był niżej o 0,96 proc. Z kolei mWIG40 skończył poniedziałek o 0,43 proc. niżej, a sWIG80 oddał 0,57 proc. Dodajmy, że wszystkie główne indeksy zaczęły dzień na plusach, ale kontrolę szybko przejęła podaż. Spadki nie były jednak przy znaczących jak na ten rok obrotach. Na szerokim rynku wymiany nie przekroczyły 1,5 mld zł, a WIG20 podliczono je na 1,24 mld zł.
Co innego szerokość przeceny, która na całym rynku dotknęła 57 proc. akcji przy niespełna 30 proc. na plusie. W WIG20 spadki objęła kursy aż 19 spółek. Na plusie tylko notowania Żabki, gdzie inwestorzy wciąż nie mogą wyjść z podziwu, że rok po IPO znalazło się wielu chętnych na 100 mln akcji po cenie 21,50 zł sprzedanych w ABB.
Bezsprzecznie najsłabszymi walorami w WIG20 w poniedziałek były akcje PGE (-5,37 proc.). W piątek po sesji spółka opublikowała szacunki za trzeci kwartał, które okazały się słabsze od oczekiwań rynkowych. Najbliższe tygodnie będą dla branży energetycznej istotne, gdyż w grudniu zatwierdzane będą taryfy na sprzedaż i dystrybucję energii oraz odbędzie się pierwsza polska aukcja dla morskich farm wiatrowych.
Ponadto większą słabością raziły także akcje CD Projektu (-2,45 proc.) oraz Allegro (-2,29 proc.). O 1,96 proc. spadły akcje Budimeksum, a o 1,66 proc. walory Kęt. Ponad 1 proc. oddały jeszcze kursy LPP, Kruka, KGHM, Aliora, Orlenu i Pepco. W granicach do -0,5 proc. zniżkowały Dino, Pekao i CCC.
Na szerokim rynku o 1,89 proc. poszły w dół akcje Jastrzębskiej Spółki Węglowej, która z uwagi na trudną sytuację spółki zawarła w poniedziałek z reprezentatywnymi organizacjami związkowymi aneks do porozumienia zbiorowego z marca 2021 roku, ograniczający gwarancje zatrudnienia dla niektórych pracowników.
Pozytywnie wyróżnił się Benefit Systems (4,33 proc.) w reakcji na solidne wyniki finansowe za III kw. Zysk netto j.d. Benefit Systems w III kwartale 2025 roku wyniósł 211,9 mln zł, wobec konsensusu PAP Biznes, który zakładał zysk netto j.d. w wysokości 140,9 mln zł.
Z kolei po dobrych wynikach zniżkowały notowania Polimeksu Mostostal (-1,97 proc.). Spółka miała w trzecim kwartale 2025 roku 35,4 mln zł zysku netto j.d. wobec 267,4 mln zł straty w analogicznym okresie poprzedniego roku.
Michał Kubicki

























































