Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapewniła na konferencji po szczycie UE w Brukseli, że Unia Europejska przekaże Ukrainie zapowiadaną pożyczkę w wysokości 90 mld euro „w taki czy inny sposób”.


Unijnym przywódcom nie udało się w czwartek na spotkaniu w Brukseli przekonać premiera Węgier Viktora Orbana do odblokowania 90 mld euro unijnej pożyczki dla Kijowa.
Szef Rady Europejskiej Antonio Costa przekazał na konferencji prasowej po szczycie UE, że przywódcy UE podczas szczytu potępili postępowanie Węgier. - Umowa to umowa, musimy dotrzymać słowa. I nikt nie może szantażować Rady Europejskiej – powiedział Portugalczyk.
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz z kolei poinformował, że Komisja Europejska została poproszona przez przywódców o znalezienie sposobu na spłatę pożyczki i nazwał weto Orbana bezprecedensowym „aktem poważnej nielojalności”, który „zostawia głębokie blizny”.
Tematem szczytu był też kryzys na Bliskim Wschodzie i związane z nimi obawy, że wywoła falę migracji z tego regionu do Europy. Ursula von der Leyen zapewniła, że Unia Europejska jest dziś znacznie lepiej przygotowana na ewentualną presję migracyjną niż podczas kryzysu z 2015 roku.
- Jak dotąd nie zaobserwowaliśmy ruchów migracyjnych w kierunku Europy, ale musimy być przygotowani. Nie dopuścimy do powtórki z 2015 roku. Wyciągnęliśmy wnioski z przeszłości. A dziś jesteśmy lepiej przygotowani. Mamy silniejsze granice zewnętrzne i silniejsze agencje. Mamy solidne ramy prawne – Pakt o Migracji i Azylu. Wzmocniliśmy nasze partnerstwa z sąsiadami w regionie. A co najważniejsze, jesteśmy zjednoczeni jako Europejczycy - powiedziała.
Tematem szczytu także ETS
Przywódcy na szczycie, obok sytuacji na Bliskim Wschodzie i unijnej pożyczki dla Ukrainy, poruszyli też kwestię wzrostu cen energii i reformy systemu handlu emisjami ETS. Jak zapewniła Von der Leyen, obecnie bezpieczeństwo dostaw nośników energii do Unii Europejskiej jest zapewnione.
- Jednak Europa nie jest odporna na globalne skoki cen, a wraz z trwaniem konfliktu ceny energii nadal ulegają wahaniom. Właśnie dziś cena gazu wzrosła o 30 procent po atakach na katarską infrastrukturę gazową. (...) Aby zminimalizować skutki, musimy podjąć działania - powiedziała.
Przeczytaj także
Jak dodała, podczas szczytu UE przedstawiła zarys planu działania w tej kwestii, który obejmuje m.in. uelastycznienie zasad pomocy państwa, propozycję prawną dot. opłat sieciowych i poprawy wydajności infrastruktury sieciowej i propozycje obniżenia stawek podatkowych na energię elektryczną.
Czwartym elementem jest - jak powiedziała - jest cena emisji dwutlenku węgla, a więc unijny system handlu emisjami ETS.
- System handlu emisjami działa. Znacznie zmniejszył zużycie gazu. Dzięki temu zmniejszyło się nasze uzależnienie od importu paliw kopalnych (...). Doprowadził również do znacznych inwestycji w transformację energetyczną, w niskoemisyjne źródła energii - powiedziała. Przyznała jednak, że ETS wymaga zmian i te zmiany, jak dodała, opracuje KE.
Jak powiedziała, ważne są też inwestycje w czyste technologie i dekarbonizację. - Zapewnimy naszemu przemysłowi bardzo potrzebne wsparcie finansowe. Dlatego zaproponowałem, żebyśmy nazwali to „wzmacniaczem inwestycji w ETS”. Budżet programu wyniesie około 30 miliardów euro. Będzie on finansowany z 400 milionów uprawnień do emisji w ramach ETS, a jego celem jest finansowanie projektów dekarbonizacyjnych - przekazała.
Przywódcy mają powrócić do tematu wysokich cen energii na kolejnym szczycie UE.
Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)
luo/wr/























































