
Wielki sukces odniosła w Paryżu Svetlana Kuznetsova. Rosjanka bez większych problemów poradziła sobie ze swoją rodaczką Dinarą Safiną.
Mecz nie był porywającym widowiskiem, liderka światowego rankingu po raz kolejny zawiodła w najważniejszym meczu turnieju.
Początek meczu był nerwowy w wykonaniu Kuznetsovej, jednak po kilku niepewnych gemach Rosjanka złapała odpowiedni rytm gry i kontrolowała przebieg spotkania. Pierwszy set zakończył się zwycięstwem rozstawionej z siódemką Kuznetsovej 6/4. W drugiej partii już nie było wątpliwości, że Rosjanka po raz drugi w karierze sięgnie po tytuł w turnieju wielkoszlemowym (Kuznetsova wygrała również US Open w 2004 roku). Svetlana grała pewnie, ofensywnie, z kolei Safina po kolejnych niewymuszonych błędach błagalnym wzrokiem spoglądała na swojego trenera. Dinara Safina grała znacznie poniżej swoich możliwości, absolutnie nie pokazała w dzisiejszym meczu, że jest aktualną liderką światowego rankingu. Drugi set zakończył się pewnym zwycięstwem Kuznetsovej 6/2.
„ Dzisiaj gdy wyszłam na kort byłam pewna, że zagram dobry mecz. Byłam skoncentrowana i miałam jeden cel, żeby sięgnąć w Paryżu po tytuł. Dinara jest lepszą zawodniczką ode mnie, zajmuje pierwsze miejsce w rankingu, jednak w dzisiejszym meczu była zbyt spięta. Jestem niesamowicie szczęśliwa, że udało mi się tutaj wygrać” – powiedziała po otrzymaniu głównego trofeum Kuznetsova.
Za zwycięstwo w Paryżu Svetlana otrzymała 2000 punktów do rankingu WTA oraz czek na sumę 1,060 miliona euro. Dla zwyciężczyni puchar wręczała pięciokrotna zwyciężczyni paryskiego turnieju Steffi Graf. Safina na otarcie łez otrzymała 1400 punktów oraz premię w wysokości 530 tysięcy euro. Safina w ubiegłym roku również przegrała w finale, wówczas lepsza od Rosjanki okazała się Ana Ivanovic.

























































